Wrzenie w KAS!

Przed Świętami niestety zawrzało w KAS! Funkcjonariusze mówią DOSYĆ! Wszystkich Rodaków proszę o zrozumienie i poparcie naszych starań o elementarną sprawiedliwość w KAS! Funkcjonariusze i Pracownicy KAS są chwaleni za doskonałe działania i wyniki w kierunku uszczelniania systemu podatkowego, a na koniec roku dostają drastycznie zaniżone nagrody w stosunku do korpusu obsługi tj. osób sprzątających w KAS, kierowców, technicznych.
 

Komentarze

Ma Pan rację Panie Sławku to jest urągające zawodowi funkcjonariusza SC praca ciężka a zarobki żenujące wczoraj na oddział celne graniczne w lubelskim przyjechał naczelnik z zastępcą dyr z życzeniami oczywiście chciał zobaczyć nastroje , no atmosfera po tych nagrodach była świetna ....
 
Żeby nie było niejasności jestem funkcjonariuszem z prawie 30 letnim stażem i zgadzam się z opinią, że jesteśmy "bardzo poważani". Jednak nie zazdroszczę ludziom z obsługi tych większych premii, bo miesięcznie mają dużo mniej. Wszystkim forumowiczom życzę ZDROWYCH, POGODNYCH ŚWIĄT Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego 2020 Roku.
 
Jakubek40. Ok, ale wiedz, że to nie jest zazdrość. Mówię w vblogu o podwyższeniu funkcjonariuszom i nie obniżaniu pracownikom obsługi. To jest rola MF i DIAS, aby nie doprowadzać do takiego wzburzenia. Jako przewodniczący związku otrzymuję mnóstwo zgłoszeń od funkcjonariuszy, że to jest skandal. Uwierz mi, że przekazałem to najdelikatniej jak potrafię, w stosunku do tego jakie otrzymuję głosy wzburzenia. I to od dwóch lat. Ile tak ma to trwać? Piszemy pisma i nic. Nikomu nie chcemy zabierać. Chcemy by MF dał dodatkowe środki, bo widzimy na przestrzeni dwóch lat, jak wielkie to wywołuje napięcia.
 
Ias olsztyn

Funkowie 1080
Cywile o ile pamiętam ok 2200
Obsługa 1300

Jak podwyżki to po równo

Jak premie, to bo to bo tamto


Bla bla bla
 
A sytuacja w IAS Rzeszów jest następująca: rok 2018 -nagrody grudniowe cywile średnio 4000 zł ,funkcjonariusz średnio 8000 zł rok 2019- nagrody dla cywili średnio 3000 zł ,dla funkcjonariuszy 6000 zł .Nie muszę chyba nadmieniać o nastrojach w komórkach gdzie ucywilniony funkcjonariusz pracuje z kolegą który pozostał w mundurze .
 
SŁAWEK POPIERAM☺ żeby nie było niejasności, wszyscy moi koledzy z którymi rozmawiałem są wzburzeni kolejnym przykładem pogardy w stosunku do naszej służby. Wrzenie osiąga punkt kulminacyjny. Niedługo może się okazać , że na pasach zostanie tylko kadra i oby tak było.
 
A sytuacja w IAS Rzeszów jest następująca: rok 2018 -nagrody grudniowe cywile średnio 4000 zł ,funkcjonariusz średnio 8000 zł rok 2019- nagrody dla cywili średnio 3000 zł ,dla funkcjonariuszy 6000 zł .Nie muszę chyba nadmieniać o nastrojach w komórkach gdzie ucywilniony funkcjonariusz pracuje z kolegą który pozostał w mundurze .
Tak , są nawet pokoje w których siedzą ucywilnieni i funkcjonariusze robią to samo a otrzymują tak rozbieżne nagrody. To jest wszystko wina Skowronka, który nie rozumie podstawowych zasad podziału nagród , chyba że w tym zakresie również nie podejmuje decyzji.
 
Muszę przyznać, że nie rozumiem, więc bardzo proszę o wytłumaczenie mi, czy
ewentualnie najbardziej Cię wkurza i boli:

  • różnica w premii/nagrodzie pomiędzy zatrudnionymi na różnych zasadach, czy może
  • różnice w ich wielkości pomiędzy poszczególnymi Izbami, a może
  • różnice w kwotach porównywanych z premiami w bankowości, polityce czy choćby na poziomie dyrektorskim, czy jeszcze
  • różnica w stosunku do innych nagród pracowniczych w Polsce, czy w końcu
  • po prostu dostałeś zbyt małą kwotę, by godnie przeżyć Święta ??

Mnie się akurat tak poukładało, że nie dostałem (m.in.) premii/nagrody ani w III,
ani w IV kwartale i jakoś nie kusi mnie, by zaglądać innym w kieszenie. Stąd moja
prośba, gdyż najwięcej zauważam tu zazdrości oraz pretensji "bezszczegółowych" ...
 
Na początek - nie byłem zwolennikiem łączenia AP, KS i SC. Dawniej i obecnie jestem członkiem KSC - czyli cywil. Nigdy nie byłem członkiem żadnego związku zawodowego. A teraz do rzeczy...
Być może niezbyt dobrze zrozumiałem - dlatego chciałbym się upewnić co do treści nagrania.
1. Przyczyną protestu (tzn wypowiedzi Pana Przewodniczącego) oraz "wrzenia w KAS" jest fakt skandalicznego i niesprawiedliwego podziału nagród w lubelskiej IAS i taki podział miał miejsce po raz n-ty po wejściu w życie przepisów o KAS. Jako ilustrację tej niesprawiedliwości podano wysokość przeciętnych nagród dla funkcjonariuszy, cywili i obsługi. Związek nie toleruje takich rozbieżności - przy czym Pan Przewodniczący nie precyzuje czy chodzi o rozbieżności w Lublinie, czy gdzieś indziej też.
2. Funkcjonariusze sc mają wielkie zasługi dla bezpieczeństwa życia i zdrowia Państwa i obywateli, dzieci, światowych koncernów z zarejestrowanymi znakami towarowymi, konkurencji przedsiębiorców. Funkcjonariusze chronią tez dziedzictwo, chronią przed materiałami radioaktywnymi, bronią, cudzoziemcem w samochodzie z materiałami wybuchowymi. Chronią tez środowisko, zwierzęta, rośliny, materiały do produkcji bomb (to ostatnio może źle zrozumiałem).
Dlatego sprzataczki nie powinny mieć wyższych nagród niż funkcjonariusze.
3. Szef KAS chwali funkcjonariuszy i prosi o uwzględnienie ich zasług przy podziale nagród.
4. Wysokość nagród, które przywołano jako przyczynę wrzenia w KAS to:
  • FSC - 749 zł
  • KSC - 1069 zł
  • poza KSC - 2126 zł.
Przyczyną jest zła etatyzacja i oszczędności przeznaczane są na nadgodziny - fundusz oszczędnościowy się wyczerpuje i nie można wypłacić funkcjonariuszom więcej.
5. Z b. Szefem KAS Marianem Banasiem nie dało się rozmawiać.
6. W rezulktacie Związek chce zwrócić się o pomoc i interwencje do instytucji unijnych, jeżeli (jak rozumiem) dysproporcje w lubelskiej IAS nie zostaną wyrównane do stycznia.
Tyle zapisałem w punktach, a zanim rozwinę moje spostrzeżenia to podzielę się uwagą na temat majowego strajku nauczycieli przegranego przez ZNP. Odnosze wrażenie, że strajk ten został przegrany w chwili ogłoszenia postulatów (1000 netto do podstawy dl każdego nauczyciela i trwanie przy tym postulacie. Wobec braku jakichkolwiek postulatów poprawiających jakość kształcenia i pozycję uczniów zgłaszane dezyderaty okazały się kompletną aberracją, a fakt grania sytuacją maturzystów i gimnazjalistów odwrócił poczatkową sympatię społeczeństwa. Kwestię obietnic lokalnych władz samorządowych (o wyrównaniu płacy za strajk) pominę milczeniem.
 
Post mr 2, bo się nie zmieścił:
A teraz moje spostrzeżenia do videokomunikatu:
1. Celowym sprawidliwym i uczicwym byłoby porównanie wysokości ogólnych zarobków wskazanych trzech grup za cały rok oraz WSZYSTKICH nagród w ciągu roku - nie tylko wypłaconych w grudniu br. Nie mam pewnych wiadomości w sprawie wypłat dla pracowników obsługi (czyli Pań sprzątających, konserwatorów, kierowców itp), ale chyba oscyluja ona wokół płacy minimalnej, a wypłacane nagrody do kwoty do 500 zł kwartalnie.
Dyskomfort mentalny funkcjonariuszy wywołuje też różnica nagród pomiędzy FSC a KSC - według moich wyliczeń, w tym konkretnym przypadku, wyniosła ona ok. 150 zł netto za kwartał -czyli ok 50 zł miesięcznie, 2,40 zł dziennie lub 30 gr na godzinę! Pamiętamy przecież, że brutto w FSC i KSC to nie to samo? I naprawdę, Drogie koleżanki i Koledzy uważacie, że 30gr średnio na godzinę to skandal i niesprawiedliwość? #0gr w lubelskiej IAS, bo w innych izbach, w różnych kwartałach, te kwoty kształtowały się różnie, w różną stroną. Ktoś wyżej wskazał jako przykład nagrody w izbie rzeszowskiej dla funkcjonariuszy - w ub.r. chyba sięgające kilkunastu tysięcy, jeśli nie 20k. Wtedy, domyślam się, nikt nie miał problemu z tym, że nie obsadzono w pełni etatów FSC (lub źle je skalkulowano)i i że na koniec roku po prostu rozliczono fundusz płac do zera?!
W tym miejscu uwaga dot. księgowości budżetowej - w dużym skrócie środki na wynagrodzenia dla wskazanych trzech grup przekazywane są w poszczególnych paragrafach i ich transfer pomiędzy grupami jest wykluczony. Kwota funduszu płac zawiera w sobie środki na tzw 13-tkę oraz dodatkowy 3% fundusz nagród. 3% jest wartością stałą, wynikającą z ustawy - acz statystyczną. Stąd też zdarzają się sytuacje, że pracownik lub funkcjonariusz "na dole" dostaje właśnie przeciętnie w nagrodach ok 3% swego zarobku brutto, a kierwonik, naczelnik lub dyrektor - 10, 20, 30 lub więcej 5 - i tak jest za każdym razem. Chociaż nie słyszałem o trwałych absencjach i wakatach na stanowiskach osób zarządzających.
Z czego biorą się ewentualne zwiększenia funduszu nagród? Tylko i wyłącznie z środków zaoszczędzonych na etatach (wakaty - co niesie jednak dla dyrektora ryzyko odebrania środków na niewykorzystane etaty - służę przykładem) oraz na wypłatach zasiłków chorobowych przejmowanych przez ZUS. Koniec! Chyba, że ma miejsce nowela budżetu i rząd przeznacza extra dodatkowe środki.
2. Nie mogę zgodzić się z sugestią, że tylkofunkcjonariusze pracują w godzinach innych niż 7-15 oraz w niedziele i święta. I nie mogę zgodzić się, że wszyscy funkcjonariusze pracują poza, nazwijmy to, normalnym czasem pracy. Jest grupa osób w mundurach pracująca od rana do 15-16. Jest tez grupa cywili pracująca popołudniami, wieczorasmi, nocą, często na drugim końcu Polski - tzn. w odległości 500-600 km poza siedzibą swego urzędu.
Za zdrowie, bezpieczeństwo, pomyślność obywateli odpowiada też strażak, pielęgniarka, pracownik zakłądu utrzymania ruchu, zakłądu elektrycznego, Pani w aptece, urzędnik wklepujący PITy, sprzedawca na stacji paliw - każdy w jakimś tam trudnym do określenia stopniu i zakresie wynikającycm z rodzaju pracy lub służby.
3. Szef KAS z okazji różnych rocznic i Świąt chwali na ogół wszystkich i dzieli dobrym słowem. W zasięgu ręki dyrektorów jest przyznany z góry na cały rok fundusz płac. I tu może mieć miejsce różna polityka - wypłaty nagród kwartalnych w wysokości ok 1/4 co kwartał plus zwiększenia (o których wyżej) lub nieco inne rozłożenie akcentów - zwyczajowo na koniec roku z ostrożności pozostawiano więcej środków, a i absencja większa. Z moich obserwacji wynika, że cywile chorują nieco częściej, ale przypadającą na nich pracę wykonują wtedy ich koledzy, niewykorzystany fundusz płac zwiększa fundusz nagród - nagrody mogą być wtedy dla nich wyższe.
4. W budżetach IAS nie ma czegoś takiego jest specjalny fundusz oszczędnościowy. Tzw oszczędności wynikają z wakatów i L4 - koniec, kropka! Faktem jednak jest potencjalnie niezbyt logiczne rozłożenie etatów w poszczególnych izbach - ale, umówmy się, nie jest łatwo to kwantyfikować. Abstrahuję już od pomysłu, że w lubelskiej Izbie należy zwiększyć etaty, a np w Zielonej Górze zmniejszyć i dlatego przenieść kilkuset celników na wschód. to już chyba przerabiano i nie było entuzjazmu. Fakty sa takie, że po wstąpieniu Poslki do Unii część zadań celników odpadła, a na pewno odpadła ich część w miejscu, gdzie obecnie granic formalnych nie ma. Żeby nie alokować i nie zwalniać celników przydzielono im akcyzę - czyli w większości obszar, który zapewnia wielkie wpływy do budżetu w oparciu o samoopodatkowanie i dobrowolne wpłaty podatników kwot, które deklarują w zeznaniach. Nie słyszałem, by wysokością zebranej akcyzy od paliw, tytoniu i alkoholu chwaliły się komórki akcyzowe dawnych UKSów przed majem 2004 r. - a to chyba wtedy szczególny nadzór podlegał kontroli skarbowej.
5. Opinie na temat jakości współpracy z b. Szefem KAS Marianem Banasiem i z całym szefostwem KAS i MF były na ogół bardzo podobne, ale zdarzyły się też pozytywne - i to wygłoszone przez Pana Przewodniczącego całkiem niedawno, bo podczas zeznań przed Komisją SKVAT.
6. Naprawdę Związek CELNICY PL zamierza zwrócić się do unijnych instytucji o wyrónanie nagród celników w lubelskiej IAS do poziomu cyt. "sprzątaczek"? A w rzeszowskiej już nie? A za inne kwartały? A czy zawsze funkcjonariusze mają dostawac więcej lub równo? I wtedy i tylko wtedy nie będzie protestów?
Koleżanki i Koledzy w mundurach, zwracaliście się do cywilnych pracowników resortu o wstępywanie do wcześniej wyłącznie Waszego związku. Wielu z nas z tego skorzystało, część nie. Przeczytałem pierwsze 4 artykuły ustawy o związkach zawodowych i odczytują je tak, że ZZ powołany jest do reprezentowania i obrony praw ludzi pracy - niekoniecznie członków ZZ i niekoniecznie (jak w naszym przypadku) wyłącznie w mundurach - skoro mamy w związku i takich i takich. Czyż nie jest postawą dyskryminującą osoby bez mundurów, gdy Związek upomina się tylko o wysokość nagród funkcjonariuszy w Lublinie, a już pracowników członków korpusu służby cywilnej już nie?

To taka, dość długa garść refleksji. Smutna dla mnie, bo pokazuje jak wiele nas dzieli i jak niewiele łączy.
 
I nr 3, na koniec:
Osobiście uważam, że pracując w resorcie MF 9bądź służąc) powinniśmy negocjować przy podpisaniu umowy wysokość rocznych zarobków i jak najlepiej wykonywać swą pracę. Tak jest na Zachodzie - nie ma tam co do zasady nagród, jest wynagrodzenie. Powinna być też jasno i rzetelnie wytyczona ścieżka kariery i awansu - co jest fikcją i o tym Przewodniczący Siwy wspominał chyba w poprzednim vlogu. Praca na każdym stanowisku powinna być uczciwie, obiektywnie i rzetelnie zwartościowana, a nie dopasowana do obecnej siatki płac. Jesli pracownik instytucji co do zasady powołanej do kontroli wykonuje kontrolę, to on jest w pewnym sensie najistotniejszy, a nie (także potrzebny) pracownik działu księgowości czy planowania albo pionu informatyki. Podobnie wśród celników powinno się doceniać "celnikowanie" - czyli to o czym piszecie Koleżanki i Koledzy w mundurach - odprawy, służba na granicy, w portach, konwoje, stanie na pasie itp. a nie wydawanie pasków w magazynie. Takich nonsensów jest wiele.

Wszystkim w mundurach, bez mundurów, wykonującycm potrzebną pracę dbania o czystość, zatrudnionym i pełniącycm służbę na wschodzie, północu, zachodzie, południu czy w centrum kraju życzę Dobrych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Naprawdę szczerze, z serca, każdemu.
 
CAT. Co roku, od ponad dwóch lat, a nawet co kwartał otrzymuję sygnały od ludzi, że podział nagród jest skandaliczny. Piszemy o tym od początku, bo taki jest obowiązek ZZ, aby reagować na wzburzenie ludzi. Nie mamy innego wyjścia.
MF jednak, jakby celowo dolewa oliwy do ognia i z każdym kolejnym podziałem nagród napięcie rośnie. Przecież MF może to uporządkować. Dysproporcje wynikające z paragrafów księgowych na poszczególne kategorie mogą zniwelować na wiele sposobów, włącznie z dołożeniem środków z zupełnie innych celów niż płacowe czy fundusz nagród. I o to chodzi, a nie by komuś odbierać. Chodzi też o wyrównywanie zarówno w jedną, jak i w drugą stronę, poprzez uruchamianie dodatkowych środków. Dla MF to żaden problem, ale trzeba chcieć.
Ja zaczynam odnosić wrażenie, że MF utrzymuje ten stan celowo. W normalnie zarządzanej firmie szef powinien przecież dążyć do utrzymywania spokoju, a tutaj mamy jakby celowe podnoszenie napięcia.
Zatem wytłumaczenia są dwa: albo nie potrafią zarządzać albo robią to celowo. Myślę, że chodzi o to drugie, czyli "dziel i rządź". Ale mogą się zdziwić, bo ludzie nie wytrzymają i w końcu dojdzie do wybuchu niezadowolenia społecznego. Przecież protest w czerwcu 2016 wywołali ministrowie jeżdżąc po izbach i obrażając ludzi na spotkaniach. Pamiętam to dokładnie. Po każdej takiej wizycie napięcie rosło. To wygląda jak sabotaż. Tak jakby chodziło o destabilizację służb.

TAXMAN.
Nie dotarł do mnie ani jeden głos wzburzenia ze strony KSC, stąd mowa tylko o funkcjonariuszach w tym nagraniu. Niemniej piszę wyżej, że chodzi o wyrównywanie zarówno w jedną jak i w drugą stronę z zupełnie innych paragrafów niż przesuwanie pomiędzy tymi wymienionymi. Kto jak kto, ale MF ma takie możliwości. Piszemy to zresztą w pismach od początku wejścia KAS.
Ps. Nie ulega natomiast chyba żadnej wątpliwości, że podział nagród wywołuje ogromne wzburzenie każdego roku, a nawet co kwartał. Osobiście mam tego naprawdę dosyć. To się powtarza od wejścia w życie KAS.
Skoro tak jest i napięcie w związku z tym rośnie, to trzeba to naprawić. W przeciwnym razie jest to działanie na destabilizację służb, gdyż to w końcu, może już nawet teraz w grudniu, doprowadzi do wybuchu niekontrolowanego oddolnego protestu.
 
czyli nie obrażając nikogo pracownik obsługi który nie generuje przychodu Izby z mandatów itd, nie ochrania zew. granicy UE często z narażeniem zdrowia, nie pracuje w weekendy i święta, ma prawie 3x więcej? :)
 
Tax - wszystko można przedstawić politycznie, po swojemu i negatywnie. Ty piszesz że nasze postulaty to "Dlatego sprzątaczki nie powinny mieć wyższych nagród niż funkcjonariusze. ". Specjalnie pomijasz fakt, o którym Sławek pisał - że obsłudze też się należą godne nagrody - jednak funkcjonariusze winni mieć takie same. Gdzie jest powiedziane - że obsługa ma mieć mniejsze nagrody? Reszty nie czytam bo mi zajeżdża jedynie słusznym forum konkurencji związkowej.
 
Dzięki WIELKIE Sławku, że zechciałeś zrozumieć moją intencję.
Mam nadzieję, że paru osobom "wyprostowałeś" w ten sposób kierunek myślenia.
Może tak część tego "dopowiedzenia" byłoby warto wpleść w główny tekst ?!
 
Tax - wszystko można przedstawić politycznie, po swojemu i negatywnie. Ty piszesz że nasze postulaty to "Dlatego sprzątaczki nie powinny mieć wyższych nagród niż funkcjonariusze. ". Specjalnie pomijasz fakt, o którym Sławek pisał - że obsłudze też się należą godne nagrody - jednak funkcjonariusze winni mieć takie same. Gdzie jest powiedziane - że obsługa ma mieć mniejsze nagrody? Reszty nie czytam bo mi zajeżdża jedynie słusznym forum konkurencji związkowej.
Kolego F, na sąsiednim forum za wiele krytyk dostawałem bana i poprosiłem o usunięcie mego profilu już dawno. Powtórzę, że nie jestem związkowcem i dodam, że nie jestem specjalnym zwolennikiem związków zawodowych. Nie zmienia to faktu, że mogę wyrażać opinie o firmie, w której pracuję. Bezpośrednim powodem "wrzenia w KAS" była jednorazowa (i pewnie pierwsza tak duża) wysoka nagroda dla obsługi w lubelskiej Izbie. Wyraziłem swą negatywną opinię wobec tego faktu i tyle. Nie widze powodu, by rozliczając fundusz płac nie wypłacić całości kasy tym, dla których jest przeznaczona. Trafiło się tak "sprzataczkom" - jak piszecie - w Lublinie, trafiło się funkom w Rzeszowie. Powiedz mi Kolego, zawsze musisz mieć najwyższą nagrodę? A jeśli nie, to wrzesz? to jest sedno mojego pytania. Wybacz, ale jaśniej nie umiem.
Argumentów o przynależności do innego forum po prostu sobie oszczędź, a jeśli umiesz szukać to - a nie, nie znajdziesz mych krytycznych uwag na skarbowcach bo wszystkie są usunięte przez w sumie znanego mi osobiście Tomasza Ludwińskiego, lub Jego kolegów.
Więc jakbyś jednak miał czas to doczytaj resztę mego postu, a może zrozumiesz mechanizm rządzący tworzeniem funduszu nagród w budżetówce, a w KAS w szczególności. Jeśli uważasz, że nie jest dobry, sprawiedliwy - postuluj jego zmianę, ale nie oburzaj się przypisując ukryte treści czynom, które takowych nie zawierały.
Chętnie wyjaśnię, to co w mej wypowiedzi może napisałem niezbyt jasno.
Pozdrawiam.
 
czyli nie obrażając nikogo pracownik obsługi który nie generuje przychodu Izby z mandatów itd, nie ochrania zew. granicy UE często z narażeniem zdrowia, nie pracuje w weekendy i święta, ma prawie 3x więcej? :)
Takie są paradoksy księgowości w KAS. Z drugiej strony, Ty wiesz jakie są uposażenia funkcjonariuszy. Możesz spytać Swych Kolegów i Koleżanki z obsługi ile zarabiają, a potem zastanowić się, czy jednorazowy wynik rozliczenia funduszu płac w Lublinie krzywdzi Ciebie i innych funkcjonariuszy tak bardzo. Oczywiście, możesz stwierdzić, że tak, że to skandal i niesprawiedliwość. Ale pomyśl też, czy gdy Tobie trafiła się nagroda kilku tysięcy złotych, a pracownik sprzatający dostał nagrodę 100 zł, to może obecna sytuacja w części rekompensuje Jego/Jej wysiłek całoroczny. Tylko tyle.
Możemy utyskiwać - i tak się dzieje na obydwu forach - że w jednej izbie w tym kwartale tak, a w innej tak. A za kwartał będzie inaczej. W jednym województwie nagrody po kilka tysięcy, w innym po kilka stów. Za kwartał odwrotnie. Raz więcej cywile, raz funkcjonariusze. I zawsze jest biadolenie - a dlaczego ONI mają tyle, a my/ja nie. Próbowałem wytłumaczyć sam mechanizm tworzenia i powstawanie odpisów, ale widocznie nie chciało się Wam/Tobie czytać.
Do tego od 15 stycznia zaczną się posty - a jaka nagroda w I kw 2020?! I tak tradycyjnie dalej...
A tak na koniec się spytam - czy jak wszyscy po równo - to będzie sprawiedliwie czy nie?
 
  • Lubię
Reactions: cat
TAX
Powiedziałem tylko, że aby przekonać do swoich racji zacząłeś zabierać nagrody obsłudze". A my chcemy otrzymywać nagrody godne do wykonywanych zadań i obowiązków. Wydaje się że przy zbliżonych poborach nagrody winny być zbliżone w wielkości. Jakieś różnice mogą wystąpić, ale nie x 3. Dla tego Twoje przedstawienie problemu- by zabierać obsłudze wydaje się propagandowe. A Sławek jasno powiedział, że nagrody funkcjonariusz winny być wyższe. Ale nie niższe obsługi.
 
Do góry