Notatka - spotkanie z Szefem KAS dnia 18.11.

W dniu 18.11.2019r. w Ministerstwie Finansów odbyło się spotkanie kierownictwa KAS ze związkami zawodowymi. W spotkaniu uczestniczył Szef KAS oraz jego zastępcy oraz pracownicy MF.

Cała notatka dostępna pod załącznikiem.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Komentarze

Podjeliśmy działania, poinformował .... itp.... Do pewnego momentu - czyt. do spraw związanych z emeryturami nic nowego nie przedstawił. Żadnych nowych i konkretnych faktów. Czyli zostaje czekać ...
 
Szkoda gadać nic nowego. Ale najbardziej wpienia mnie ten fragment:
"Emerytury dla funkcjonariuszy, którzy przeszli w ten status z UKS na podstawie pwu o KAS. Szef KAS powiedział, że ze strony kierownictwa KAS będzie poparcie, by funkcjonariusze ci, otrzymali te uprawnienia ze względu na charakter zadań"
To ze strony tego popierniczonego kas będzie poparcie dla przyznania emek za pracę w cywilnej firmie a gdzie nasze lata przed 1999 rokiem? Jeden wielki skandal.
 
Komórka w której pracuję jest mieszana tzn. ręka w rękę czy też biurko w biurko pracują ucywilnieni funkcjonariusze i funkcjonariusze ( taki sam zakres obowiązków) z notatki wynika że wg Szefa KAS komórki te mają być albo cywilne albo tylko z funkcjonariuszami skora jest nas ucywilnionych więcej to komórka będzie cywilna tak? A funkcjonariusze z kierownikiem na czele to gdzie pójdą? Bo na to że nam ucywilnionym mundur oddadzą to nie mam na ci liczyć
 
Spotkanie takie jak inne.

Wiecznie nie ma czasu to może lepiej na tych spotkaniach ogarnąć 2 tematy konkretnie niż zaczynać 10 I w żadnym nic sensownego nie ustalić.
 
I na co było te łączenie ..... teraz każdemu to się czkawką odbija i szukają rozwiązań ... I tak jak Agma napisał/napisała ... a ciekawe co zrobią jak komórka będzie 50 na 50 :D hehe kogo zostawią a kogo wyrzucą .... Cyk na kółkach ... albo i bez ...
 
"Odnośnie rozporządzenia w sprawie dodatków kontrolerskich, Szef KAS zapewnił, że po wejściu w życie rozporządzenia nikt nie straci na uposażeniu/wynagrodzeniu. Takie jest założenie. Oczywiście Szef KAS nie może dać gwarancji, że spośród 62 tys. osób nie zdarzy się przypadek, że przy tych przekształceniach ktoś nie straci 1zł, czy 2zł. Nie da się tego z poziomu MF przypilnować, ale mówimy co najwyżej o kilku złotych. "
Nie wiedziałem, że 62 tysiące osób ma dodatki kontrolerskie, ha, ha, ha.
 
"Związek zakomunikował inne problemy wynikające z ucywilnienia, jak m.in. „zero” jakie jest brane do wysługi 10 lat dla celów emerytalnych za okres ucywilnienia, jak również inne kwestie, które są przedmiotem sporów sądowych. Przedstawiliśmy propozycję rozwiązania tych problemów w drodze zmian ustawowych. Szef KAS nie odniósł się do tego. "
Jeżeli można, to prosiłbym o rozwinięcie tematu bo nie bardzo rozumiem o co chodzi.
 
"Szef KAS powiedział, że ze strony kierownictwa KAS będzie poparcie, by funkcjonariusze ci, otrzymali te uprawnienia ze względu na charakter zadań. Uprzedzając dalsze pytania informujemy, że Szef KAS mówił tylko o pracownikach dawnego wywiadu UKS. Nie było czasu na rozwijanie tematu, podobnie jak nie starczyło czasu na podjęcie wielu innych ważnych tematów "
A my przed 99 rokiem łącznie z SKAS-em co robiliśmy? Handlowaliśmy marchewką na targu ? Skoro kolegom i koleżankom z UKS u chcą zaliczyć to nam tym bardziej.
 
ja trochę bardziej ogólnie o jutrzejszym spotkaniu,
nie chciałbym być złym prorokiem ale uważam, że to spotkanie będzie bardzo podobne do poprzednich...

Szef KAS ponownie zapewni o chęci podtrzymywania dialogu z zz, powie, że zna sytuację w KAS i wie, że jest wiele problemów do rozwiązania a on jest zainteresowany ich rozwiązaniem, naprawieniem złych decyzji i doprowadzeniem byśmy za dobrą pracę godnie zarabiali i zrobi wszystko by tak się stało ale na to trzeba czasu. Następnie bardzo ogólnie odniesie się do zgłoszonych problemów a do części - ze względu na brak czasu - obieca ustosunkować się na piśmie oraz zaproponuje powołanie zespołów, których zadaniem będzie ocena sytuacji i zaproponowanie rozwiązań. Nie powinniśmy pozwolić, by tak to wyglądało.

Naszego Szefa (jak każdego zresztą) trzeba rozliczać z podejmowanych przez niego działań a nie jak pelikany łykać składane obietnice. Uważam, iż przedstawiciele zz, obecni na spotkaniu, przy omawianiu każdego zagadnienia powinni poprosić Szefa KAS o wskazanie konkretnych działań jakie w danej sprawie podjął (czy składał jakieś pisma, wnioski, z kim się spotkał),jakie są dotychczasowe efekty tych działań i jakie zamierza podjąć w najbliższym czasie. ...
(jest to cytat z wątku -Zaproszenie na spotkanie z Szefem KAS).
zacytowałem sam siebie (pierwszy raz ale zawsze kiedyś musi być ten pierwszy raz :) ), nie dlatego, że podniecam się swoimi wpisami ale dlatego, że nie chce mi się pisać tego samego jeszcze raz. Oczywiście nie trzeba być prorokiem, by przewidzieć ich przebieg (przebieg, bo o ustaleniach trudno nawet mówić). Uważam, iż zz bezwzględnie muszą doprowadzić do tego by te spotkania inaczej wyglądały, bo takie jak te dotychczasowe są zupełnie bez sensu.
Moim zdaniem nie ma nawet do czego się odnieść. Nie było żadnych konkretów, żadnych ustaleń czyli było tak jak miało być. Oczywiście to sarkazm, bo po takich spotkaniach człowiek ostatecznie traci wiarę w to, że kierują nami poważni i odpowiedzialni ludzie, którzy poważnie traktują nas i nasze problemy.
Jak każdy z Was, ciągle zaglądałem na stronę i z niecierpliwością oczekiwałem na notatkę, z naiwnością licząc, że tym razem będzie inaczej. Wiara czyni cuda lecz tym razem, znowu cudu nie było.
Moje pierwsze myśli wynikające ze śledzenia wszystkich wpisów dot spotkania i notatki oddającej jego przebieg:
1. nie pierwszy raz poczułem, iż nasz szef nie traktuje nas poważnie (zresztą tak jak jego poprzednicy). Po raz kolejny opuszcza spotkanie, bo mu wypada coś ważnego (tym razem było to przygotowanie do expose, poprzednio były to inne ważne sprawy). Może jestem naiwny ale uważam, że jak się organizuje spotkanie i kogoś zaprasza, to nie powinno się każdorazowo z niego ewakuować przed zakończeniem. Tego wymaga szacunek dla zaproszonych (no i jeszcze savoir vivre);
2. przebieg tych spotkań nigdy się nie zmieni, gdy zz nie będą współpracowały. Proszę nie piszcie, że z innymi zz nie można współpracować, że były nieudane próby a najlepsze efekty osiągamy gdy ZZ Celnicy działa samodzielnie. Nie namawiam do szerokiej współpracy (choć bezwzględnie by się taka przydała). Sugeruję, by przed takimi spotkaniami z kierownictwem MF, zz spotkały się i ustaliły priorytety na spotkanie (oczywiście wymagałoby to kompromisów). To pozwoliłoby przedstawić na spotkaniu najpilniejsze problemy i "wymóc" odpowiedzi, konkretne informacje o podejmowanych przez szefostwo działaniach. Inaczej będzie to wyglądało tak jak to opisał Pan Przewodniczący ("...bardzo dużo czasu tego spotkania zostało stracone na bezproduktywne i nic nie wnoszące tyrady słowne jednego z uczestników po stronie społecznej..."), co oceniam jako zupełne kuriozum;
3. o tym spotkaniu z 18.11. piszemy już w 3 wątkach (można o nim przeczytać w wątkach: notatka ze spotkania z Szefem KAS, zaproszenie na spotkanie z Szefem KAS i notatka ze spotkania z Szefem KAS dnia 18.11) , co wprowadza bałagan w dyskusji, powoduje powtórzenia i utrudnia orientację w tym co zostało już powiedziane. Jako szeregowy użytkownik forum apeluję poszanowanie tematyki poszczególnych wątków, nie "zaśmiecajmy" wątków sprawami pobocznymi. Ale i nieśmiała uwaga do Przewodniczącego o działania porządkujące ( np. cały temat tego spotkania można byłoby zamknąć w wątku zaproszenie na spotkanie z Szefem KAS). Zaznaczam, że zdaję sobie sprawę, że często tematy się zazębiają i trudno uniknąć tego "zaśmiecania"
co obrazuje poniższy przykład:
sprawa publikacji rozporządzenia w sprawie wielokrotności kwoty bazowej (przed chwilą o niej wspominał emeryt99). Biorąc pod uwagę to co napisałem wyżej sprawa dot. tego rozporządzenia mogła wyglądać na spotkaniu tak: pytanie - Panie Generale, kiedy będzie opublikowane rozporządzenie.... odpowiedź Generała - a) rozmawiałem w tej sprawie i jest decyzja, że będzie to 24.11 (oczywiście to tak np.) b) nie interesowałem się tą sprawą ale po spotkaniu się zainteresuję c) rozmawiałem o publikacji, wskazywałem na potrzebę pilnej ale kazano mi cierpliwie czekać *. Pytanie i odpowiedź zajmuje nie więcej niż minutę, więc nie gadajcie mi, że nie było czasu. Wiem, że spraw ważnych (dla każdego to mogą być inne sprawy), wymagających poruszenia jest dużo. By je poruszyć nie możemy pozwolić na dotychczasową formę spotkań

pozdrawiam

* niepotrzebne skreślić
 
"W mojej ocenie bardzo dużo czasu tego spotkania zostało
s tracone na bezproduktywne i nic nie wnoszące tyrady słowne jednego z uczestników po
stronie społecznej, co nota bene miało także moim zdaniem miejsce wielo krotnie w przeszłości.
Osoba ta wtrącała s ię w wypowiedzi innych uczestników spotkania, przerywała i przeszkadzała
także w inny sposób , co bardzo komplikowało merytoryczny przebieg" - co to za szkodnik, jakaś piąta kolumna ?
 
"W mojej ocenie bardzo dużo czasu tego spotkania zostało
s tracone na bezproduktywne i nic nie wnoszące tyrady słowne jednego z uczestników po
stronie społecznej, co nota bene miało także moim zdaniem miejsce wielo krotnie w przeszłości.
Osoba ta wtrącała s ię w wypowiedzi innych uczestników spotkania, przerywała i przeszkadzała
także w inny sposób , co bardzo komplikowało merytoryczny przebieg" - co to za szkodnik, jakaś piąta kolumna ?
Pewnie Pan L
 
2. przebieg tych spotkań nigdy się nie zmieni, gdy zz nie będą współpracowały. Proszę nie piszcie, że z innymi zz nie można współpracować, że były nieudane próby a najlepsze efekty osiągamy gdy ZZ Celnicy działa samodzielnie. Nie namawiam do szerokiej współpracy (choć bezwzględnie by się taka przydała). Sugeruję, by przed takimi spotkaniami z kierownictwem MF, zz spotkały się i ustaliły priorytety na spotkanie (oczywiście wymagałoby to kompromisów). To pozwoliłoby przedstawić na spotkaniu najpilniejsze problemy i "wymóc" odpowiedzi, konkretne informacje o podejmowanych przez szefostwo działaniach. Inaczej będzie to wyglądało tak jak to opisał Pan Przewodniczący ("...bardzo dużo czasu tego spotkania zostało stracone na bezproduktywne i nic nie wnoszące tyrady słowne jednego z uczestników po stronie społecznej..."), co oceniam jako zupełne kuriozum;
Przecież to nie chodzi o to żeby coś załatwić tylko pokazać swoje ja, każdy związek chce być najważniejszy. Celnicy.pl wtrącają się w sprawy cywilnych pracowników a związki cywilnych pracowników wtrącają się w nasze sprawy. To jest walka o ilość członków i tyle, a wiadomo ilość członków to składki itd.
3. o tym spotkaniu z 18.11. piszemy już w 3 wątkach (można o nim przeczytać w wątkach: notatka ze spotkania z Szefem KAS, zaproszenie na spotkanie z Szefem KAS i notatka ze spotkania z Szefem KAS dnia 18.11) , co wprowadza bałagan w dyskusji, powoduje powtórzenia i utrudnia orientację w tym co zostało już powiedziane. Jako szeregowy użytkownik forum apeluję poszanowanie tematyki poszczególnych wątków, nie "zaśmiecajmy" wątków sprawami pobocznymi. Ale i nieśmiała uwaga do Przewodniczącego o działania porządkujące ( np. cały temat tego spotkania można byłoby zamknąć w wątku zaproszenie na spotkanie z Szefem KAS). Zaznaczam, że zdaję sobie sprawę, że często tematy się zazębiają i trudno uniknąć tego "zaśmiecania"
co obrazuje poniższy przykład:
A komu przeszkadzała stara forma forum, po co było tworzyć nową szatę graficzną i nowe forum gdzie można swoje komentarze pisać pod artykułem jak i w postach i stąd ten bałagan jedni piszą tu inni tam a temat ten sam.
 
Wolny. Mówimy o "luce" jaką mają ucywilnieni po powrocie do munduru. Mają przerwaną ciągłość 10 lat. To może być ważne dla wielu do wysokości emerytury.
Emeryt99. Pytałem o publikację rozporządzenia w sprawie wielokrotności kwoty bazowej. Umknęło mi w notatce. Odpowiedź uzyskałem taką, że to jest poza kierownictwem KAS. Ktoś ze strony MF dopowiedział, że Dep. Prawny ma to w swoich obowiązkach. Na tym przerwano ten wątek.
 
Do góry