KOMUNIKAT ZUS-odwołanie

Publikujemy komunikat dot. składek pobranych od nagrody rocznej z 2017r. wypłaconej w 2018r. awierający odwołanie od decyzji ZUS oraz tryb postępowania winnych sytuacjach

Pozdrawiam
Sławomir Siwy
Przewodniczący
ZZ Celnicy PL
 

Attachments

  • celnicy93-20-KOMUNIKAT ZUS.2.doc
    93 KB · Wyświetleń: 1 160
  • Odwołanie 13tka ZUS wzór.doc
    32 KB · Wyświetleń: 1 067
  • wyrok III AUa 84.19_składki nagroda roczna.pdf
    1,1 MB · Wyświetleń: 461
  • ZUS_właściwy płatnik.pdf
    1,5 MB · Wyświetleń: 787
Cały cywilizowany świat się może od nas uczyć! Takie same sprawy a można dostać aż 3 rodzaje odpowiedzi! To jest prawdziwa niezawisłość i niezależność! No może niezupełnie bo mimo różnorodności tych pism ich wydźwięk jest taki sam - składki były należne!:) I nie ma dla nich znaczenia, że Sąd w Szczecinie wytłumaczył w swoim wyroku jak chłop krowie na rowie, że absolutnie były nienależne - oni wiedzą swoje. W tym szaleństwie wbrew pozorom jest metoda. Duża liczba funkcjonariuszy zniechęcona tym rzucaniem kłód pod nogi daruje sobie dochodzenie roszczeń. Ja na szczęście jestem już na etapie kiedy po otrzymaniu pisma a następnie decyzji sugerujących mi kompletnie niezrozumienie oczywistych przepisów prawa złożyłem odwołanie i oczekuję decyzji Sądu Okręgowego!;)
 
Ja składałem z ostrożności zarówno do ZUS i IAS (niech rozstrzygają kto jest właściwy). DIAS oględnie napisał, spadaj na drzewo bo mam wytyczne ZUS że składki są należne, a ZUS wszczął postępowanie wyjaśniające. Czekam na decyzję prawie już dwa miesiące, za chwilę wyślę ponaglenie.
 
Czy ktoś podpowie co najlepiej teraz zrobić jeżeli są już odpowiedzi zarówno z ZUS jak i DIAS. Czy jest sens wysyłać tu i tu. Czy wystarczy tylko jedno pismo. I czy nie jest za późno.
 
Czy ktoś podpowie co najlepiej teraz zrobić jeżeli są już odpowiedzi zarówno z ZUS jak i DIAS. Czy jest sens wysyłać tu i tu. Czy wystarczy tylko jedno pismo. I czy nie jest za późno.
Zależy co to za pisma. Jeżeli dostałeś już decyzję z ZUS lub DIAS to będzie w niej pouczenie o trybie odwoławczym (co należy zrobić i w jakim terminie). Jeżeli są to tylko zwykłe pisma informujące, że składki były należne lub o braku właściwości do rozpatrzenia sprawy (jak często piszą DIAS), to na pewno złóż w ZUSie Wniosek US-14 (Wniosek o wydanie decyzji z zakresu ubezpieczeń i składek), wówczas ZUS będzie musiał wydać decyzję, w której stwierdzi, czy jest właściwy w sprawie i czy składki były należne. Od decyzji służy odwołanie do drugiej instancji w terminie 14 dni od doręczenia decyzji (tj. od daty na zwrotce, gdzie przy odbiorze musisz się podpisać z datą), następnie w terminie 30 dni skarga do sądu administracyjnego (standardowa procedura administracyjna). Równolegle możesz prowadzić korespondencję z DIAS - procedura analogiczna jak wyżej. W mojej ocenie korespondencję zarówno z ZUS jak i DIAS, należy wykorzystać jako wzajemnie się wspierające w sporze z obydwoma organami. Zawsze możesz się podeprzeć, że coś napisał DIAS lub ZUS, stąd pisałbym do obu.
 
Moim skromnym zdaniem, przy błędnym naliczeniu składek to pracodawca jako płatnik składek zobowiązany jest do ich korekty. Mało tego to w związku z błędnie naliczonymi składkami otrzymaliśmy również błędny PIT-11, a co za tym idzie podatek również musi zostać skorygowany. Podstawą do opodatkowania podatkiem dochodowym jest dochód pomniejszony o odliczenia, które zostały określone w art. 26 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Odliczeniu podlegają zarówno opłacone osobiście składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe oraz należności za osoby współpracujące, jak i potrącone przez płatnika ze środków podatnika. To płatnik składek winien dokonać korekty zarówno składek, jak i odprowadzić błędnie naliczony podatek.
 
I dokładnie proceduralnie tak jest, tylko że w praktyce jest inaczej. DIAS uznaje się za niewłaściwego (choć zgodnie z Ordynacją podatkową to właśnie on ponosi odpowiedzialność m.in za pobór składek), ZUS z kolei jest niejako beneficjentem i koniec końców to on dostał tę kasę. Dlatego żeby było szybciej występujemy bezpośrednio do ZUS, podpierając się szczecińskim wyrokiem. Próbuję sobie wyobrazić ile czasu zajęłoby odzyskanie pieniędzy od DIAS, gdzie najpierw to DIAS musiałby wystąpić o zwrot do ZUS, bo wcześniej na pewno nie oddadzą. I ta cała pisanina między nami a DIAS dopóki uzna roszczenie (bo przecież oni z zasady nic nie zrobią dopóki sąd im czegoś nie nakaże), a pózniej przepychanki między organami, a pózniej między nami a ZUS - to szczerze mówiąc słabo mi:)
 
Wniosek do DIAS o skorygowanie składek i podatku. Odmowa skorygowania składek - pozew do sądu w trybie zbiorowym. Powiem szczerze, że bym się zdziwił aby ZUS w jakimkolwiek piśmie, czy decyzji wskazał "tak, błędnie dostaliśmy składki i już Wam je oddajemy" - jeżeli już to "składki zostały błędnie naliczone proszę zwrócić się do pracodawcy jako płatnika o dokonanie ich korekty". To pracodawca, jako płatnik składek popełnił błąd i to pracodawca winien ten błąd naprawić.
 
Ostatnia edycja:
Wniosek do DIAS o skorygowanie składek i podatku. Odmowa skorygowania składek - pozew do sądu w trybie zbiorowym. Powiem szczerze, że bym się zdziwił aby ZUS w jakimkolwiek piśmie, czy decyzji wskazał "tak, błędnie dostaliśmy składki i już Wam je oddajemy" - jeżeli już to "składki zostały błędnie naliczone proszę zwrócić się do pracodawcy jako płatnika o dokonanie ich korekty". To pracodawca, jako płatnik składek popełnił błąd i to pracodawca winien ten błąd naprawić.
Z tego co wiem to ZUS raczej nie odsyła do DIAS, tylko piszą że składki były należne, jako że tytuł za 2017r., nieważne, że otrzymane w 2018r.
 
Moim skromnym zdaniem, przy błędnym naliczeniu składek to pracodawca jako płatnik składek zobowiązany jest do ich korekty. Mało tego to w związku z błędnie naliczonymi składkami otrzymaliśmy również błędny PIT-11, a co za tym idzie podatek również musi zostać skorygowany. Podstawą do opodatkowania podatkiem dochodowym jest dochód pomniejszony o odliczenia, które zostały określone w art. 26 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Odliczeniu podlegają zarówno opłacone osobiście składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe oraz należności za osoby współpracujące, jak i potrącone przez płatnika ze środków podatnika. To płatnik składek winien dokonać korekty zarówno składek, jak i odprowadzić błędnie naliczony podatek.

Wszystko się zgadza , DIAS zwróci kasę , tylko musi mieć interpretacje zus , że składki były nienalezne.
Sąd w jasny i prawny sposób wykazał , że odprowadzenie składek na ubezpieczenie społeczne w 2018roku było ZŁE .
Teraz już ZUS nami kręci bo ma interpretacje babci Jadzi z Warszafki. I co my im biedni zrobimy . Przysparzamy im roboty.
 
Jeszcze jedna ważna sprawa . ZUS za kilka lat będzie musiał mi wypłacić drugą emeryturę . Czarno to widzę .
Widać jak na dłoni /Państwo w Państwie /.
 
Odpowiedż DIAS ; wyrok Sądu Apel.w Sz-nie jest orzeczeniem w indywidualnej sprawie, nie stanowi więc żródła prawa.
 
Mam nadzieję, że tę batalię , podobnie jak z osławioną "gruszą" wygramy. Ale jeżeli tak, to jak to możliwe, że w naszym kraju jest możliwe bezkarne łamanie prawa? Wszyscy DIAS, w lutym 2018r., powinni wystąpić do ZUS z zapytaniem o zasadność odprowadzenia składek od nagrody rocznej za 2017r. Odpowiedź ZUS powinna być nam przekazana do wiadomości w celu podjęcia ewentualnych kroków prawnych. Niczego takiego nie pamiętam i o czymś takim w innych izbach nie słyszałem. Obudzili się teraz jak sprawa wypłynęła i powysyłali pisma do ZUS. Oczywiście i DIAS i ZUS muszą iść w zaparte, że to było jak najbardziej słuszne, bo inaczej podpadliby pod art. 231 kk! Wiedzą jednakże, że żyją w Polsce i nic im za takie numery nie grozi. Słyszał ktoś o jakichkolwiek konsekwencjach dla odpowiedzialnych zamieszania z "gruszą"? Tu będzie tak samo i dlatego bezkarnie można nam grać na nosie. Skoro tłumaczymy DIAS, że z naszych środków składki pobrał nienależnie, przekroczył swoje uprawnienia i przy okazji popełnił wykroczenie z kodeksu pracy, a on nam na to, że nie będzie z nami gadał tylko odsyłał pisma to nie jest to granda?
 
Odpowiedż DIAS ; wyrok Sądu Apel.w Sz-nie jest orzeczeniem w indywidualnej sprawie, nie stanowi więc żródła prawa.
Pojęcie "orzeczenia w indywidualnej sprawie", dotyczy sądów administracyjnych, więc nie można się powoływać przed sądem powszechnym na jego istnienie bądź nieistnienie ...
 
Czy nam się to podoba czy nie zgodnie z art. 87 Konstytucją RP, źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia.
 
Odpowiedż DIAS ; wyrok Sądu Apel.w Sz-nie jest orzeczeniem w indywidualnej sprawie, nie stanowi więc żródła prawa.
Te ich odpowiedzi pokazują tylko, że nie mają żadnych argumentów merytorycznych, idą więc w formalizm. Poza tym sami sobie zaprzeczają, dlatego w sądzie do rozjechania bez wysiłku. Oczywista oczywistość, że w zasadzie każde orzeczenie sądowe (poza uchwałami SN i orzeczeniami interpretacyjnymi TK) jest indywidualnym i konkretnym aktem stosowania (nie stanowienia) prawa i w świetle Konstytucji nie stanowi źródła prawa - nie mamy bowiem anglosaskiego sytemu prawa precedensu, ale system kontynentalny i mamy zasadę podziału władz. Śmieszne jest tylko to, że w świetle tej argumentacji orzeczenie sądowe nie jest źródłem prawa, opinia ZUS natomiast już jest, bo stanowi podstawę do oceny zasadności poboru składek. Wszelkie decyzje ZUS podlegają tymczasem kontroli sądowoadministracyjnej pod względem legalności i w zasadzie sąd pod każdym względem stoi wyżej niż ZUS. Dlatego zgodnie z zasadami wnioskowań prawniczych mamy dwie możliwości: 1. albo wykazujemy, że wyroki sądowe nie są źródłami prawa, tym bardziej zatem decyzje i interpretacje ZUS również nie są (wnioskowanie z większego na mniejsze); 2. ewentualnie wykazujemy, że decyzje ZUS są aktami stanowienia prawa, na których się opieramy, to tym bardziej wyroki sądowe również powinny być źródłami prawa (wnioskowanie z mniejszego na większe). Tak, czy siak są w czarnej d..pie i to na własne życzenie :)
Należy zapytać tak - orzeczenia sądowe nie są źródłem prawa, ponieważ wiążą tylko w indywidualnej sprawie - zgoda, ale co z tego, skoro ocena stanu prawnego w prawomocnym wyroku sądowym oddziałuje już na wszystkie sądy, utrzymują one bowiem tzw. linię orzeczniczą a Sąd Najwyższy pilnuje spójności wykładni przepisów prawa obowiązujących wszystkich jednakowo. Jeżeli zatem neguje się orzeczenie sądowe zapadłe w innej tożsamej pod względem faktycznym i prawnym sprawie, w każdym przypadku musi to być poparte odniesieniem się do oceny stanu prawnego dokonanej w wyroku przez Sąd i obaleniem tej argumentacji, albo wykazaniem, że sprawy nie są tożsame (i dlaczego), stąd argumentacja sądu nie może mieć zastosowania w tej sprawie.
Argumentowanie, że orzeczenie zapadło w innej sprawie, dlatego nie może mieć zastosowania w tej sprawie, tak naprawdę jest żadną argumentacją.
 
Do góry