APEL Zarządu Głównego ZZ CELNICY PL - WAŻNE !!!

Zarząd Główny ZZ Celnicy PL informuje, że Koledze Sławomirowi Siwemu, Przewodniczącemu Związku Zawodowego Celnicy Pl, nie uznano 5 lat, tzw. "zadań policyjnych", mimo iż znacznie ponad 5 lat pełnił służbę z Oddziałach Celnych...
PRZYBIJ PIĄTKĘ SŁAWKOWI! NR KONTA 40 1600 1462 0006 1807 1607 7041

Więcej w załączniku
 

Attachments

  • Apel do Funkcjonariuszy.pdf
    134 KB · Wyświetleń: 3 693
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Moim zdaniem zasadnicza,
osoba na wychowawczym, jak sama nazwa wskazuje wychowuje następne pokolenie i to przyszłe pokolenie będzie płacić składki emerytalne, z których nam będą na starość wypłacać nasze emki,
a osoby na bezpłatnym realizują swoje partykularne cele, z których korzyść płynie tylko dla nich, często wręcz na szkodę pracodawcy i współpracowników,
oczywiście są to często trudne decyzje, ale korzyść jest zawsze po stronie biorącej taki urlop bezpłatny bo w innej sytuacji by się takiej osobie on nie opłacał
O widzę, że solidarności jajników się włączyła. Moje Panie, dlatego napisałem, że pod względem "emerytalnym" czyli pełnienia służby i opłacania składek!
Względy moralne są trudne do porównania. Oczywiście urlop wychowawczy z założenia ma na celu wychować przyszłe pokolenia ale nie oszukujmy się, też można na nim pojechać na szparagi i czesto tak jest😉.
A urlop bezpłatny może mieć różne cele. Można jechać na szparagi ale można również pomagać żonie w wychowywaniu trójki dzieci bo sobie nie daje rady a dziadków nie ma! Lub inne losowe sytuacje. Nikt nie bierze bezpłatnego bez ważnego celu.
 
Urlop bezpłatny to nic innego jak dobrowolne zwolnienie się z pracy na określony czas z zagwarantowanym powrotem na tych samych warunkach.
Do emerytury z ZUS też się nie liczy do niczego. Możnaby pół życia zawodowego spędzić na urlopie bezpłatnym i miałoby to się liczyć do stażu itp.?
Urlop wychowawczy to zupełnie inna bajka. Jest elementem polityki prorodzinnej
 
Urlop bezpłatny to nic innego jak dobrowolne zwolnienie się z pracy na określony czas z zagwarantowanym powrotem na tych samych warunkach.
Do emerytury z ZUS też się nie liczy do niczego. Możnaby pół życia zawodowego spędzić na urlopie bezpłatnym i miałoby to się liczyć do stażu itp.?
Urlop wychowawczy to zupełnie inna bajka. Jest elementem polityki prorodzinnej
Otwórz o żadnym zwolnieniu z pracy nie ma mowy. Jesteś ciągle zatrudniony, tylko nie swiadczysz pracy/służby.
Nie piszę tu o polityce prorodzinnej, bo jakby taka była to nie liczyli by wychowawczego do emki jako 0. Piszę o polityce emerytalnej. Powinni płacić za tyle lat ile przepracowałem.
 
Solidarności jajników bo nagle dość gwałtownie zareagowały 2 panie...
OK., ale czy dalej nie widzisz różnicy pomiędzy wychowawczym a bezpłatnym?
Piszemy trochę nie na temat. Admin powinien przenieść te wpisy do innego wątku, np dotyczącego emerytur.
Zagadnienie jest ciekawe, ale kończę pisanie o tym w tym wątku bo to nie na temat
 
Otwórz o żadnym zwolnieniu z pracy nie ma mowy. Jesteś ciągle zatrudniony, tylko nie swiadczysz pracy/służby.
Nie piszę tu o polityce prorodzinnej, bo jakby taka była to nie liczyli by wychowawczego do emki jako 0. Piszę o polityce emerytalnej. Powinni płacić za tyle lat ile przepracowałem.
No właśnie w tym problem, że w znowelizowanej ustawie emerytalnej dodano zapis, że wysokość emerytury nie może być pomniejszana o urlop wychowawczy, podobnie jak urlop rodzicielski czy macierzyński. Tylko ZER nie chce tego uznać!(nawet na swojej stronie internetowej powołując się na artykuł bezczelnie pominął urlop wychowawczy wprowadzając tym samym zainteresowanych w błąd). Urlop wychowawczy został dodany przez ustawodawcę po to właśnie, aby m.in. zlikwidować nierówne traktowanie nas względem innych służb mundurowych. ZER powołuje się na ustawę o KAS i ani słowem nie wspomina o ustawie emerytalnej!!! Pytanie, gdzie był, jak wprowadzano poprawki do tej ustawy? Poza tym, bulwersujące jest to, że w ŻADNEJ grupie zawodowej nie pomniejsza się już emerytury za urlop wychowawczy.
 
OK., ale czy dalej nie widzisz różnicy pomiędzy wychowawczym a bezpłatnym?
Piszemy trochę nie na temat. Admin powinien przenieść te wpisy do innego wątku, np dotyczącego emerytur.
Zagadnienie jest ciekawe, ale kończę pisanie o tym w tym wątku bo to nie na temat

Otóż tak jak już pisałem, pod względem emerytalnym (finansowym) pomiędzy tymi urlopami nie ma żadnej różnicy. Oba podmioty są zatrudnione, nie świadczą pracy, nie pobierają płacy, nie są odprowadzane składki.
Pod względem moralnym trudno się wypowiedzieć, który jest ważniejszy: czy jak osoba na wychowawczym jedzie na wspomniane wcześniej szparagi, czy kiedy osoba bierze bezpłatny aby np: opiekować się chorym członkiem rodziny, na którego nie przysługuje opieka. Wtedy wychowawczy zalicza się do wysługi a bezpłatny nie. Trochę tak jak w słynnej piosence: "mój urlop jest lepszy niż twój".
Racja, kończymy pisać bo nie ten wątek a poza tym piwko się grzeje.
Mam nadzieję, że po weekendzie admin nas przeniesie tak jak wcześniej wnioskowałem do innego wątku.
Pozdrawiam wszystkich.
 
Czwschód coś ty się z choinki urwał. Służby mundurowej nie odróżniasz od cywilnej, urlopu bezpłatnego od taryfowego. Co jeszcze wymyślisz?
 
Wiesz, czasami nie jest to wybór tylko przymus, tak jak w przypadku wychowawczego. Jeśli chodzi o uczciwość, to nikt nie chce za te okresy pieniędzy, nie pracowałem - nie dostaje! Ale do wysługi powinno się wliczać, będąc na urlopie bezpłatnym czas nie staje w miejscu, jest się coraz starszym i takie "odrabianie" urlopu może nastręczać problemu.
To tak jakby w systemie powszechnym gość miał już 65 lat ale (czysto teoretycznie) przebywał 5 lat na bezpłatnym i musiałby pracować do 70 aby uzyskać emkę! A tak nie jest, poprostu dostaje ja pomniejszoną o lata przebywania na bezpłatnym.
mówimy o wychowawczym czy bezpłatnym bo to pewna różnica
nie wiem jak ta sprawa jest w kodeksie pracy ale osobiście przychylał bym się by wychowawczy był wliczany w staż
w końcu mamy dwie sprawy po pierwsze opieka nad nowym człowiekiem ( ni nie zawsze jest to właśnie wybór ale konieczność) po drugie w dobie wspierania rodzin było by to jak najbardziej zrozumiałe.
Co inne go po prostu urlop bezpłatny związany z innymi okolicznościami. Inne nie przychodzą mi do głowy które można było by zaliczać.
 
Otwórz o żadnym zwolnieniu z pracy nie ma mowy. Jesteś ciągle zatrudniony, tylko nie swiadczysz pracy/służby.
Nie piszę tu o polityce prorodzinnej, bo jakby taka była to nie liczyli by wychowawczego do emki jako 0. Piszę o polityce emerytalnej. Powinni płacić za tyle lat ile przepracowałem.
no jakby właśnie urlop bezpłatny ci tę pracę zawiesza, i wszystko się zgadza
 
Do góry