Wypłaty odpraw dla funkcjonariuszy SCS zwolnionych ze służby w maju 2017 r. , którzy przyjęli propozycję pracy.

Koleżanki i Koledzy,

27 kwietnia 2022 r. Sąd Najwyższy rozpoznał skargę kasacyjną od wyroku SO w Piotrkowie Trybunalskim I PSKP 64/21. SN przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia w zakresie pkt I i III wyroku. Po otrzymaniu uzasadnienia niezwłocznie je opublikujemy.

Mamy jeszcze 5 kasacji (oprócz ww.) złożonych do SN, które oczekują na przyjęcie do rozpoznania.

W SR w Olsztynie, w Białymstoku oraz w Szczecinie zapadły pozytywne wyroki w sprawie wypłaty odprawy, wszystkie wyroki są nieprawomocne – w załączeniu.


Pozdrawiamy

Zespół ds. Ucywilnienia
 

Attachments

  • Wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie IV P 185_20 z 13 stycznia 2021r..pdf
    52,4 KB · Wyświetleń: 428
  • Wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie IV P 179_20 22 października 2021r..pdf
    110 KB · Wyświetleń: 333
  • Wyrok Sądu Rejonowego w Białymstoku VI P 162_20 z 18 grudnia 2020r..pdf
    75,8 KB · Wyświetleń: 271
  • Uzasadnienie do wyroku Sądu Rejonowego w Szczecinie IX P 350_20.pdf
    64,3 KB · Wyświetleń: 293
  • Uzasadnienie do wyroku Sądu Rejonowego w Szczecinie IX P 28_20.pdf
    76,6 KB · Wyświetleń: 273
Ok. Czy jest możliwość uzyskania info czy ci którzy wnieśli o mediacje a D IAS czy DKIS odrzucili propozycję mediacji w obu sprawach, tj. odprawy i przywrócenia do służby zachowują termin do wniesienia sprawy o te ww. roszczenia. Wezwanie do mediacji zostało złożone w sądzie przed upływem trzech lat od zwolnienia że służby czyli przed 1.06.2020 r. Wezwany podrzucił wezwanie. Sąd poinformował o nie podjęciu mediacji. Miałem takie info że zachowujemy termin. Czy ktoś ma podobną sytuację?
 
Ok. Czy jest możliwość uzyskania info czy ci którzy wnieśli o mediacje a D IAS czy DKIS odrzucili propozycję mediacji w obu sprawach, tj. odprawy i przywrócenia do służby zachowują termin do wniesienia sprawy o te ww. roszczenia. Wezwanie do mediacji zostało złożone w sądzie przed upływem trzech lat od zwolnienia że służby czyli przed 1.06.2020 r. Wezwany podrzucił wezwanie. Sąd poinformował o nie podjęciu mediacji. Miałem takie info że zachowujemy termin. Czy ktoś ma podobną sytuację?
Wezwałam do próby ugodowej, jednak tylko w zakresie odprawy, żeby przerwać bieg terminu przedawnienia.
Niestety nie wskazałam na przywrócenie do służby w zawezwaniu do próby ugodowej.
Nie mam żadnych spraw sądowych w toku, ani zakończonych,czyli do tej pory nie wystąpiłam na drogę sądową.
Też nasuwa mi się pytanie, jakie skuteczne kroki prawne mogę podjąć w celu zaliczenia lat ucywilnienia.
Po paru latach przywrócono mnie do sluzby.
 
Powrót do munduru już mnie nie interesuje. Chciałbym tylko jeszcze trochę się "odwdzięczyć" za 2017 r. Wiem że to niskie pobudki Ale nas też potraktowano z buta. Myślę że w końcówce maja złożę pozew. Choćby proforma. Jeśli sąd go odrzuci to trudno. Ale spróbuję.
 
Załóżmy, że orzecznictwo o zaliczeniu jako służby okresu tzw pauzowania (ucywilnienia) się utrzyma i uprawomocni.
Czy wtedy osoby będące w identycznej sytuacji będą miały ten okres zaliczony do służby lub nie w zależności od tego czy mają pozytywny wyrok sądowy albo nie?
A co z ucywilnionymi, którzy nie zostali przywróceni? Czy cały okres ucywilnienia w nieskończoność będzie im się liczył jak służba?
Myślę, że wielu spraw sądowych by nie było gdyby nie problemy z wyliczeniem emerytury jakie spowodowała przerwa w służbie. Gdyby zmienić przepis, że średnią wylicza się z 10 wybranych lat, a nie kolejnych, wiele osób machnęłoby ręką na kilka miesięcy czy nawet 2-3 lata ucywilnienia. To jest prosta zmiana proponowana już w innych wątkach
 
Załóżmy, że orzecznictwo o zaliczeniu jako służby okresu tzw pauzowania (ucywilnienia) się utrzyma i uprawomocni.
Czy wtedy osoby będące w identycznej sytuacji będą miały ten okres zaliczony do służby lub nie w zależności od tego czy mają pozytywny wyrok sądowy albo nie?
A co z ucywilnionymi, którzy nie zostali przywróceni? Czy cały okres ucywilnienia w nieskończoność będzie im się liczył jak służba?
Myślę, że wielu spraw sądowych by nie było gdyby nie problemy z wyliczeniem emerytury jakie spowodowała przerwa w służbie. Gdyby zmienić przepis, że średnią wylicza się z 10 wybranych lat, a nie kolejnych, wiele osób machnęłoby ręką na kilka miesięcy czy nawet 2-3 lata ucywilnienia. To jest prosta zmiana proponowana już w innych wątkach
10 wybranych lat - super jakby w tym kierunku znowelizowali przepisy.
Co do osób ucywilnionych, którzy nie powrócili do munduru, to zdecydowana większość z nich pobiera emeryturę mundurową, a pracują jako cywile na drugą emeryturę z ZUS, więc ich decyzja o powrocie nie dotyczy ( i nie interesuje).
 
10 wybranych lat - super jakby w tym kierunku znowelizowali przepisy.
Co do osób ucywilnionych, którzy nie powrócili do munduru, to zdecydowana większość z nich pobiera emeryturę mundurową, a pracują jako cywile na drugą emeryturę z ZUS, więc ich decyzja o powrocie nie dotyczy ( i nie interesuje).
Są jednak tacy którym do emerytury zabrakło kilka miesięcy lub nawet tygodni. Jeśli chodzi o powroty do munduru, to ci którzy chcieli i byli gotowi podjąć służbę w typowo mundurowych komórkach są ponownie funkcjonariuszami. Wielu osobom ochrona jaką daje Kodeks Pracy się spodobała i nie starali się o powrót do służby lub z tych starań zrezygnowali. Tak czy inaczej w 2017 toku zostali potraktowani podle i przeżyli horror, nawet jeśli z perspektywy czasu cieszą się, że tak się stało.
 
Kolejna patologia dla wybranych.
Chyba nie rozumiesz, że jest spora grupa funków, którzy z różnych powodów mają luki w służbie i nie są w stanie nazbierać 10 kolejnych lat służby, co zaniża im indywidualny mnożnik, bo okres luki jest liczony za zero.
 
Chyba nie rozumiesz, że jest spora grupa funków, którzy z różnych powodów mają luki w służbie i nie są w stanie nazbierać 10 kolejnych lat służby, co zaniża im indywidualny mnożnik, bo okres luki jest liczony za zero.
Widocznie mają mały staż w służbie.
Możliwość wyboru dowolnych 10 lat do emerytury zakłóca dorobek kariery zawodowej.
Wybrańcom u schyłku kariery wskoczą awanse lub przeszeregowania w grupie.
I to Twoim zdaniem będzie sprawiedliwe?
 
Ostatnia edycja:
Problem dotyczy głównie kobiet które miały urlopy wychowawcze i mają poszatkowany staż, a następnie zostały ucywilnione. Niezależie od tego czy zostały przywrócone do służby , nie mogą uzbierać 10 kolejnych lat - pozostaje im tylko droga sądowa abo kolejne 10 lat służby a to jest dyskryminujące
 
Problem dotyczy głównie kobiet które miały urlopy wychowawcze i mają poszatkowany staż, a następnie zostały ucywilnione. Niezależie od tego czy zostały przywrócone do służby , nie mogą uzbierać 10 kolejnych lat - pozostaje im tylko droga sądowa abo kolejne 10 lat służby a to jest dyskryminujące
? Nasza koleżanka, jako jedna z wielu, wygrała w sądzie. Otrzymuje emeryturę.
 
Ostatnia edycja:
Problem dotyczy głównie kobiet które miały urlopy wychowawcze i mają poszatkowany staż, a następnie zostały ucywilnione. Niezależie od tego czy zostały przywrócone do służby , nie mogą uzbierać 10 kolejnych lat - pozostaje im tylko droga sądowa abo kolejne 10 lat służby a to jest dyskryminujące
Sprawy w sądach wygrywamy: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 17 listopada 2020r. o sygn. akt III AUa 872/20 oraz III AUa 894/20 z 10.02.2022. Sąd nakazuje za okres urlopu wychowawczego przyjmować uposażenie z ostatniego miesiąca przed urlopem wychowawczym.
 
Problem dotyczy głównie kobiet które miały urlopy wychowawcze i mają poszatkowany staż, a następnie zostały ucywilnione. Niezależie od tego czy zostały przywrócone do służby , nie mogą uzbierać 10 kolejnych lat - pozostaje im tylko droga sądowa abo kolejne 10 lat służby a to jest dyskryminujące
Niekoniecznie, jest grupa funkcjonariuszy dozoru, którzy weszli w mundur w 2010 r. Potem w 2017 część została ucywilniona, a następnie np. w 2019 przywrócona do munduru. Cały czas wykonują te same zadania. Brakuje im 10 kolejnych lat do wyliczenia emerytury. Niektórzy, przez 2 lata pauzowania, ich już nie dosłużą z uwagi na wiek. Ktoś, nawet wiem kto, jedną debilną zmianą ustawową to przekreślił.
 
Załóżmy, że orzecznictwo o zaliczeniu jako służby okresu tzw pauzowania (ucywilnienia) się utrzyma i uprawomocni.
Czy wtedy osoby będące w identycznej sytuacji będą miały ten okres zaliczony do służby lub nie w zależności od tego czy mają pozytywny wyrok sądowy albo nie?
A co z ucywilnionymi, którzy nie zostali przywróceni? Czy cały okres ucywilnienia w nieskończoność będzie im się liczył jak służba?
Myślę, że wielu spraw sądowych by nie było gdyby nie problemy z wyliczeniem emerytury jakie spowodowała przerwa w służbie. Gdyby zmienić przepis, że średnią wylicza się z 10 wybranych lat, a nie kolejnych, wiele osób machnęłoby ręką na kilka miesięcy czy nawet 2-3 lata ucywilnienia. To jest prosta zmiana proponowana już w innych wątkach
takie nie przejdzie
prędzej z 10 wybranych kolejnych lat służby nawet gdy były przedzielone okresami pracy cywilnej (z intencją że okresy te poszerzają ogólne okres lat 10 wktórym sięznalazły) poprostu trzeba by tę idęę legislacyjnie umiejętnie ubrać w słowa
 
Szanowne Koleżanki, Koledzy, jeżeli została podpisana ustawa zaopatrzeniowa, która w obłudny sposób przyznaje "swoim" emeryturę policyjną, za pracę w cywilu,a jednocześnie odmawia się takich uprawnień fc, mimo ustawowego zapisu w ustawie o SC i faktycznej realizacji zadań policyjnych w administracji celnej to znaczy, że uprawiana jest w kraju putinowsko-ławrowską retorykę - kłamstwo, złodziejstwo i obłuda.
Jeżeli mf odmawiają nam uznania straconego okresu pracy jako byle skarbowcy, poprzez bezprawne ucywilnienie, to zachęcam wszystkich do dalszej walki z finansowym reżimem i składania pozwów o należną odprawę, gdyż są to realne i duże pieniądze do wygrania.
 
Szanowne Koleżanki, Koledzy, jeżeli została podpisana ustawa zaopatrzeniowa, która w obłudny sposób przyznaje "swoim" emeryturę policyjną, za pracę w cywilu,a jednocześnie odmawia się takich uprawnień fc, mimo ustawowego zapisu w ustawie o SC i faktycznej realizacji zadań policyjnych w administracji celnej to znaczy, że uprawiana jest w kraju putinowsko-ławrowską retorykę - kłamstwo, złodziejstwo i obłuda.
Jeżeli mf odmawiają nam uznania straconego okresu pracy jako byle skarbowcy, poprzez bezprawne ucywilnienie, to zachęcam wszystkich do dalszej walki z finansowym reżimem i składania pozwów o należną odprawę, gdyż są to realne i duże pieniądze do wygrania.
Zgadzam się z tobą w 100% jednakże jest to tylko wyrażenie pojedynczego stanowiska, które zostanie przeczytane i zapomniane. W celu uzyskania jakiś efektów musi być stanowcze działanie naszych przedstawicieli tj. związków zawodowych bo ich podstawowym zadaniem jest obrona niesprawiedliwości pracowniczej. Chwała związkom za wywalczenie emerytur, podwyżek itd. ale dla osób ucywilnionych i zwolnionych najważniejsze jest odpowiednio zaliczenie lat i powrót do pracy. Obserwując działania naszych przedstawicieli zauważam , że te kwestie leżą gdzieś na boku i nie są priorytetem ich działań. My wszyscy których nie dopadła reforma powinniśmy przez chwilę pomyśleć jakby to było gdybyśmy zostali zwolnieni lub ucywilnieni , dopiero takie „doświadczenie” pozwoli uznać, że priorytetowym działaniem związków powinna być naprawa krzywd tych osób. Żeby było jasne, ta sprawa powinna być ważniejsza niż kwestie podwyżek i emerytur. My mamy wszystko , oni są w czarnej du….e
 
Do góry