Policjanci znów chcą protestować. Będą pouczenia zamiast mandatów

Rządowa obietnica podwyżki w wysokości około 270 złotych nie uspokoiła policjantów, którzy zaczynają organizować oddolny protest - wynika z informacji tvn24.pl. Na początek, zamiast karać sprawców wykroczeń mandatami, będą ich jedynie pouczać.
 
I bardzo dobrze. Chłopaki z Policji dobrze wiedzą, że najpóźniej do 10.11.2021 zostanie podpisane "porozumienie" uwzględniające ich słuszne postulaty, bo jak nie to kto będzie pilnował Marszu Niepodległości? Imponuje mi, że jak już się biorą do protestu, to wykazują w nim żelazną konsekwencję, ponieważ wiedzą, że mogą liczyć wyłącznie na siebie. ps. Przepraszam! Od innych służb mundurowych mogą oczywiście liczyć na "słowa poparcia"!
 
Trzeba zaznaczyć, że policjanci są naprawdę wyjątkowo powściągliwi żądając jedynie 12% podwyżki za 22 dni pracy w miesiącu. I co zabawne, będą to musieli wywalczyć. Jak podał Onet, tytani pracy z Rady Polityki Pieniężnej, za dwa dni pracy w miesiącu otrzymali po 40% podwyżki, czyli około 11 tys. na miesiąc, co pewnie oscyluje wokół pensji generalskiej w Policji!
 
Trzeba zaznaczyć, że policjanci są naprawdę wyjątkowo powściągliwi żądając jedynie 12% podwyżki za 22 dni pracy w miesiącu. I co zabawne, będą to musieli wywalczyć. Jak podał Onet, tytani pracy z Rady Polityki Pieniężnej, za dwa dni pracy w miesiącu otrzymali po 40% podwyżki, czyli około 11 tys. na miesiąc, co pewnie oscyluje wokół pensji generalskiej w Policji!
Jednym słowem mamy oficjalne potwierdzenie NBP, że w przeciągu ostatnich lat inflacja w Polsce osiągnęła 40%.
 
Do góry