Od połowy grudnia do końca roku możliwy paraliż kraju

Słowa SSC do Pulsu Biznesu "Poszukując funkcjonariuszy do trudniejszych zadań, najpierw rozpoczyna się otwarty nabór wewnętrzny. Każdy funkcjonariusz, który chce wykonywać takie zadanie, może zgłosić się na dane stanowisko ..." i Dziennika Gazety Prawnej "To w części budzi sprzeciw, zwłaszcza tych, którzy chcieli wysokich stanowisk i wyższego wynagrodzenia bez podejmowania trudniejszych zadań"
zbulwersowały celników.

Jak mówią funkcjonariusze - tymi nieprawdziwymi wypowiedziami SSC przelał czarę goryczy.

Stan faktyczny jest odmienny od tego co mówi publicznie SSC. Dyrektorzy nie prowadzą naboru, który wg DIC we Wrocławiu i opinii prawnej KR Chmaj i Wspólnicy SP K. jest wymagany prawnie. Nikt także nie proponował funkcjonariuszom stanowiska, na których będą realizowane "trudniejsze" zadania?!

KTOŚ MUSI PRZECIEŻ SŁUŻYĆ NA GRANICY, W ODDZIAŁACH CELNYCH WEWNĘTRZNYCH, ZWALCZAĆ PRZESTĘPCZOŚĆ, NADZOROWAĆ AKCYZĘ I HAZARD I WYKONYWAĆ WIELE INNYCH ZADAŃ, KTÓRE SSC UZNAŁ ZA PRAKTYCZNIE BEZWARTOŚCIOWE I BEZ WIĘKSZEGO ZNACZENIA DLA FORMACJI I PAŃSTWA.

Funkcjonariusze mówią, że wobec kolejnych, wypowiadanych publicznie manipulacji faktami i podawaniem nieprawdziwych informacji przez SSC miarka się przebrała.

Zapowiadają absencje od połowy grudnia do końca roku. Ci co będą w służbie zapowiadają, że będą skrupulatnie wykonywać wszystkie obowiązki i wszystkie przepisy.

Już wcześniej, po tym jak ministerstwo poinformowało o swoich planach w wielu miejscach rozpoczął się protest, część pracowała po włosku, w innych miejscach do służby nie przyszły całe zmiany, celnicy masowo pisali skargi do zespołów ds. wartościowania, wskazując na jawną niesprawiedliwość procesu wartościowania i wykazując błędy w wartościowaniu, wielu protestowało indywidualnie wieszając kartki z napisem "protest przeciwko niesprawiedliwemu wartościowaniu".

Ministerstwo pozostawało jednak głuche na tysiące merytorycznych argumentów i brnęło dalej, wdrażając szkodliwy dla Służby i Państwa projekt.

Teraz celnicy rozpoczną skoordynowany protest, z chwilą gdy zostaną im wręczone propozycje. Część mówi, że nie przyjdzie do służby już od 13 grudnia, aby nie dać satysfakcji wręczenia poniżającej i degradującej propozycji. Niech DIC wysyła pocztą, bo nie zamierzają wrócić prędzej jak w Nowym Roku.

Informują się telefonicznie, sms-ami, rozmawiają w Służbie o rozpoczęciu protestu.

Jak twierdzą funkcjonariusze to protest przeciwko całokształtowi działań Szefa SC, jego autorytarnej wizji modernizacji Służby Celnej. Zapowiadają absencje do końca roku.

Ps. Od siebie dodam, że nie popieram ww. działań, apeluję wręcz o powstrzymanie się od tak drastycznych metod. Piszę to wręcz po to, by zapobiec możliwym utrudnieniom w obsłudze petentów.

Faktem jednak jest, że MF wdraża siłowo modernizację SC, niesprawiedliwy model wartościowania i inne pomysły z tym związane, stąd trudno dziwić się determinacji funkcjonariuszy.

W tych dniach apeluję do wszystkich funkcjonariuszy o postępowanie zgodne ze złożonym ślubowaniem.
Pozdrawiam całą brać celniczą.

Przewodniczący
ZZ Celnicy PL
Sławomir Siwy
 

Komentarze

Hmm uważam, że to dobry pomysł zwłaszcza jak ktoś mówi, że celnicy co pracują na granicy w OC wewnętrznych nie garna się do zadań trudnych i złożonych tylko wykonują prymitywne zadania chcę zobaczyć eksperta np. na pasie ewentualnie podczas odprawy importowej lub nawet wywozowej..... żenujące to jest
 
Do góry