Notatka z narady kadry kierowniczej w Świdrze

Komentarze

Czy istnieje na tym forum jakieś miejsce przeznaczone do dyskusji tylko dla członków ZZ Celnicy.pl, tak aby dyskusja dla nie członków nie była widoczna?
 
Czy istnieje na tym forum jakieś miejsce przeznaczone do dyskusji tylko dla członków ZZ Celnicy.pl, tak aby dyskusja dla nie członków nie była widoczna?
Na Forum nie istnieje nawet możliwość weryfikacji członkostwa.

Można natomiast utworzyć własny wątek na privie, rozsyłając go np. w jednej
wiadomości do wybranych osób. Potem można "zapraszać" do wątku innych, ale
jeszcze nie wiem czy tylko autor wątku, czy wszyscy "zaproszeni".
 
To jest forum dla całego środowiska zawodowego, a nawet osób postronnych. Możemy założyć sobie grupę członków na facebooku alenie wiem w jakim celu, skoro można do mnie napisać i do przewodniczacych ZOI i zgłosić problem. Jaki temat dot. tylko członków chciałbyś przedyskutowac. Napisz do mnie, to poddam po dyskusję wewnątrzzwiązkową. Nie ma z tym problemu mailowo. Jest grupa Krajowa Administracja Skarbowa - ta prawdziwa oddolna na facebooku, ale tam nie ma weryfikacji członkostwa. Zapraszam do tej grupy
 
To jest forum dla całego środowiska zawodowego, a nawet osób postronnych. Możemy założyć sobie grupę członków na facebooku alenie wiem w jakim celu, skoro można do mnie napisać i do przewodniczacych ZOI i zgłosić problem. Jaki temat dot. tylko członków chciałbyś przedyskutowac. Napisz do mnie, to poddam po dyskusję wewnątrzzwiązkową. Nie ma z tym problemu mailowo. Jest grupa Krajowa Administracja Skarbowa - ta prawdziwa oddolna na facebooku, ale tam nie ma weryfikacji członkostwa. Zapraszam do tej grupy
Brakuje możliwości dyskusji w zawężonym, sprawdzonym gronie, bez trolli i nagłego wysypu kilkumiesięcznych userów zakrzykujących pozostałych...

Czasami po to, żeby przedyskutować różne opcje, bez podawania ich na forum, do wglądu dla wszystkich, również strony rządowej, bez konieczności tłumaczenia służbowym dyskutantom oczywistych oczywistości..

I bez wymogu politycznej poprawności na forum publicznym...
 
Bolo, będziesz przewodniczącym komisji dopuszczającej do "sprawdzonego grona" o jedynym i niepodważalnym światopoglądzie ? Historia zna takie "sprawdzone grona"...
Nie zrozumiałeś...

Jeszcze raz, powoli...

T o b y ł a o d p o w i e d ź d l a S ł a w k a, o d n o ś n i e c e l u t a k i e j z a w ę ż o n e j g r u p y

Historia zna wiele sytuacji, w których szczytne idee nie zostały zrealizowane z powodu rozmycia ich w niekończących się tarciach frakcyjnych, lania wody czy wręcz w wyniku udziału w nich wtyk...

Naprawdę chcesz się wszędzie wpychać?

Zacznij od próby zostania przew zarządu celnicy.pl w swojej izbie, pociągnij ludzi swoją charyzmą i dokonaniami
 
Muszę przyznać, iż jak na dyskusję dot. spraw opisanych w notatce, ma ona dla mnie dość nieoczekiwany przebieg :unsure: ........

"...W rzeczonej notatce przedstawiamy stanowisko MF, które oczywiście w wielu punktach spotkało się z odmiennym stanowiskiem związków. Na pewno należy naradę podsumować jako dobry początek dialogu na temat bardzo wielu problemów, z którymi borykają się na co dzień funkcjonariusze i pracownicy KAS oraz osoby zwolnione..."
Jak tak sobie czytam notatkę ze spotkania i porównuję z pismem zawierającym "...autentyczny głos oddolny środowiska zawodowego KAS ..." to przed oczy nasuwa mi się scena z filmu "Miś" w której prezes Ochódzki wręczając ministrowi puchar dla wnuka pyta za co on ma być i dowiaduje się, że to tak na zachętę. Podsumowanie notatki odbieram jako "taką zachętę". która być może przekona ministerstwo do prowadzenia rzeczywistego dialogu.
Oczywiście na spotkaniu nie byłem, więc swoją ocenę spotkania opieram o zapisy opublikowanej notatki.
Tak na początek napiszę, iż wydaje mi się, że ze względów taktycznych należałoby na takie spotkania przygotowywać ograniczoną ilość problemów, które chcielibyśmy poruszyć. Zbyt duża ilość tematów daje możliwość przedstawicielom MF, "prześliźnięcia się" po tematach, ominięcia niewygodnych i skoncentrowania się na tych dla nas najmniej ważnych. Wiem, że było mało czasu na przygotowanie się do spotkania i że zgłoszono bardzo dużo tematów do poruszenia, dla zgłaszających pewno najważniejszych. Dobrze, że powstało pismo "zbierające" te wszystkie zgłoszone problemy lecz w mojej ocenie powinniśmy Szefowi KAS wskazać, że są to tematy, które nurtują środowisko i oczekują rozwiązania w możliwie najkrótszym czasie. Jednocześnie powinniśmy wskazać 3-4 tematy które chcielibyśmy omówić na najbliższym spotkaniu i uzyskać jednoznaczne stanowisko MF.
Pozwolę sobie nie podzielić optymizmu dot. "dobrego początku dialogu". Zaznaczę, że chciałbym się mylić ale przez kilkadziesiąt lat służby miałem okazję niejednokrotnie być świadkiem takiego "dobrego początku". Potem zawsze okazywało się, że były to pijarowe działania nowej władzy, która chciała pokazać otwartość na problemy środowiska. Jak się to kończyło, wiemy wszyscy.
Co uprawnia mnie do takiej oceny? Ano fakt, że najważniejsze, oddolnie zgłaszane problemy pozostają albo bez reakcji szefostwa albo reakcja wskazuje, że żyjemy w alternatywnych światach. Przykłady? Proszę bardzo. My mówimy o brakach kadrowych i dużym obciążeniu a słyszymy uspokojenia, że nie grożą nam redukcje w związku z postępującą informatyzacją ( z zastrzeżeniem, że oczywiście nie można tego wykluczyć w przyszłości). My pytamy o zmianę wielokrotności kwoty bazowej, o sposób liczenia 5 lat zadań policyjnych a MF nie wykazuje zainteresowania tymi kwestiami. Jest dla mnie bardzo znaczące, że MF nie widzi potrzeby ujednolicenia w skali kraju oceny, która to zadania zaliczamy do policyjnych, co prowadzi do tego, iż funkcjonariusze wykonując te same zadania w jednym miejscu nabywają uprawnień do emerytury mundurowej w innym nie.
Moja ocen wynika również z faktu, że ministerstwo chętnie mówi o przyszłości i planowanych w niej działaniach (co samo w sobie nie jest złe) a bardzo niechętnie odnosi się do najbardziej nabrzmiałych aktualnie nas nurtujących, chociażby tych o których wspomniałem wyżej.
Z natury jestem optymistą, więc nie odczytujcie mojego posta jako wpisu sfrustrowanego pesymisty. Wierzę, że możliwe są zmiany na lepsze. Nie doczekamy się jednak ich bez naszej determinacji i walki o to "lepsze jutro". Ze smutkiem stwierdzam, że zmieniliśmy się, niestety na gorsze. Straciliśmy wiarę w siebie, w naszą moc sprawczą. Zatraciliśmy radość życia, wiarę w sukces, determinację w działaniach dla jego osiągnięcia. Musimy się obudzić, przypomnieć jakimi byliśmy jeszcze kilka lat temu, pamiętać, że wszystko co osiągnęliśmy, wywalczyliśmy sami.

Ok, wystarczy. Miało być krótko, mniej patetycznie i bez truizmów. Nie do końca mi to wyszło ale nie będę nic zmieniał.




.
 
Muszę przyznać, iż jak na dyskusję dot. spraw opisanych w notatce, ma ona dla mnie dość nieoczekiwany przebieg :unsure: ........

"...W rzeczonej notatce przedstawiamy stanowisko MF, które oczywiście w wielu punktach spotkało się z odmiennym stanowiskiem związków. Na pewno należy naradę podsumować jako dobry początek dialogu na temat bardzo wielu problemów, z którymi borykają się na co dzień funkcjonariusze i pracownicy KAS oraz osoby zwolnione..."
Jak tak sobie czytam notatkę ze spotkania i porównuję z pismem zawierającym "...autentyczny głos oddolny środowiska zawodowego KAS ..." to przed oczy nasuwa mi się scena z filmu "Miś" w której prezes Ochódzki wręczając ministrowi puchar dla wnuka pyta za co on ma być i dowiaduje się, że to tak na zachętę. Podsumowanie notatki odbieram jako "taką zachętę". która być może przekona ministerstwo do prowadzenia rzeczywistego dialogu.
Oczywiście na spotkaniu nie byłem, więc swoją ocenę spotkania opieram o zapisy opublikowanej notatki.
Tak na początek napiszę, iż wydaje mi się, że ze względów taktycznych należałoby na takie spotkania przygotowywać ograniczoną ilość problemów, które chcielibyśmy poruszyć. Zbyt duża ilość tematów daje możliwość przedstawicielom MF, "prześliźnięcia się" po tematach, ominięcia niewygodnych i skoncentrowania się na tych dla nas najmniej ważnych. Wiem, że było mało czasu na przygotowanie się do spotkania i że zgłoszono bardzo dużo tematów do poruszenia, dla zgłaszających pewno najważniejszych. Dobrze, że powstało pismo "zbierające" te wszystkie zgłoszone problemy lecz w mojej ocenie powinniśmy Szefowi KAS wskazać, że są to tematy, które nurtują środowisko i oczekują rozwiązania w możliwie najkrótszym czasie. Jednocześnie powinniśmy wskazać 3-4 tematy które chcielibyśmy omówić na najbliższym spotkaniu i uzyskać jednoznaczne stanowisko MF.
Pozwolę sobie nie podzielić optymizmu dot. "dobrego początku dialogu". Zaznaczę, że chciałbym się mylić ale przez kilkadziesiąt lat służby miałem okazję niejednokrotnie być świadkiem takiego "dobrego początku". Potem zawsze okazywało się, że były to pijarowe działania nowej władzy, która chciała pokazać otwartość na problemy środowiska. Jak się to kończyło, wiemy wszyscy.
Co uprawnia mnie do takiej oceny? Ano fakt, że najważniejsze, oddolnie zgłaszane problemy pozostają albo bez reakcji szefostwa albo reakcja wskazuje, że żyjemy w alternatywnych światach. Przykłady? Proszę bardzo. My mówimy o brakach kadrowych i dużym obciążeniu a słyszymy uspokojenia, że nie grożą nam redukcje w związku z postępującą informatyzacją ( z zastrzeżeniem, że oczywiście nie można tego wykluczyć w przyszłości). My pytamy o zmianę wielokrotności kwoty bazowej, o sposób liczenia 5 lat zadań policyjnych a MF nie wykazuje zainteresowania tymi kwestiami. Jest dla mnie bardzo znaczące, że MF nie widzi potrzeby ujednolicenia w skali kraju oceny, która to zadania zaliczamy do policyjnych, co prowadzi do tego, iż funkcjonariusze wykonując te same zadania w jednym miejscu nabywają uprawnień do emerytury mundurowej w innym nie.
Moja ocen wynika również z faktu, że ministerstwo chętnie mówi o przyszłości i planowanych w niej działaniach (co samo w sobie nie jest złe) a bardzo niechętnie odnosi się do najbardziej nabrzmiałych aktualnie nas nurtujących, chociażby tych o których wspomniałem wyżej.
Z natury jestem optymistą, więc nie odczytujcie mojego posta jako wpisu sfrustrowanego pesymisty. Wierzę, że możliwe są zmiany na lepsze. Nie doczekamy się jednak ich bez naszej determinacji i walki o to "lepsze jutro". Ze smutkiem stwierdzam, że zmieniliśmy się, niestety na gorsze. Straciliśmy wiarę w siebie, w naszą moc sprawczą. Zatraciliśmy radość życia, wiarę w sukces, determinację w działaniach dla jego osiągnięcia. Musimy się obudzić, przypomnieć jakimi byliśmy jeszcze kilka lat temu, pamiętać, że wszystko co osiągnęliśmy, wywalczyliśmy sami.

Ok, wystarczy. Miało być krótko, mniej patetycznie i bez truizmów. Nie do końca mi to wyszło ale nie będę nic zmieniał.




.

Sam bym tego lepiej nie sformułował

Tak, tak, tak...
 
...
... Miało być krótko, mniej patetycznie i bez truizmów. Nie do końca mi to wyszło ale nie będę nic zmieniał.
"Sęk" w tym, że tym "podsumowującym" zastrzeżeniem - chcąc prawdopodobnie usprawiedliwić tylko objętość posta - według mnie niwelujesz jedynie, jakże pozorne wrażenie całkiem przyzwoitego "głosu rozsądku".

Żeby nie było niejasności dla twierdzących, że tylko się "czepiam" - potwierdzam - każde zdanie
zapisane przez Ciebie, odrębnie stanowi prawdę, prawdę tak oczywistą (i znaną), że w żadnym nieuważnym czytelniku nie może wzbudzić wątpliwości, natomiast natychmiast wzbudza oburzenie wobec najdelikatniejszych jej sygnałów.

NIE, o nic Cię nie oskarżam, nic Ci nie zarzucam!

"Krzyczę" jedynie do Koleżeństwa, latami oszukiwanego i mamionego przemyślnie budowanymi "prawdami" wskazując, iż nawet wobec tak "doskonałej" treści, NIE WOLNO lekceważyć czyichś nieoczywistych wątpliwości, bądź "zabijać" czyjąś zachowawczość.

Piszesz: "... chciałbym się mylić ale przez kilkadziesiąt lat służby miałem okazję niejednokrotnie być świadkiem takiego "dobrego początku", co ja sam i chyba większość, potwierdzam z doświadczenia.
Dla przykładu jednak, czuję się zmuszony poniżej zadać Ci pytanie, na które absolutnie nie oczekuję odpowiedzi.

- Będąc w służbie kilkadziesiąt lat, posiadając tak przyzwoitą wymowność (cenną dla środowiska), wskazując na głęboką empatię wobec Koleżeństwa, prezentujesz oczywistą znajomość tematu - gdzie zatem byłeś do kwietnia obecnego roku ??
 
...Dla przykładu jednak, czuję się zmuszony poniżej zadać Ci pytanie, na które absolutnie nie oczekuję odpowiedzi...
- Będąc w służbie kilkadziesiąt lat, posiadając tak przyzwoitą wymowność (cenną dla środowiska), wskazując na głęboką empatię wobec Koleżeństwa, prezentujesz oczywistą znajomość tematu - gdzie zatem byłeś do kwietnia obecnego roku ??
nie chcę zaśmiecać tematu opisem swojej historii w cle i wyjaśnianiem co robiłem i dlaczego mnie tu nie było (a raczej dlaczego byłem tylko czytelnikiem forum). Dokonując wpisów, trzymajmy się tematów wątków w których jesteśmy aktywni a "wycieczki osobiste" realizujmy za pomocą priva.
Odezwę się do Ciebie na privie. Pozdrawiam
 
... nie chcę zaśmiecać tematu opisem swojej historii ...
a "wycieczki osobiste" realizujmy za pomocą priva. Odezwę się do Ciebie na privie ...
Polecam czytanie ze zrozumieniem:
-
pytanie, na które absolutnie nie oczekuję odpowiedzi - Twoja historia mnie nie interesuje!
-
NIE, o nic Cię nie oskarżam, nic Ci nie zarzucam! - żadne to więc "wycieczki osobiste"!
-
"Krzyczę" jedynie do Koleżeństwa ... - priorytet, to świadomość środowiska, nie prywatna!
 
W zagadnieniach kilka interesujących uwag do funkcjonowania KAS na poziomie USów. W notatce nie widzę odniesienia do tego przez MF. Chyba jednak MF nie ma pomysłu, jak nadążyć za mafią podatkową, bo skala nieprawidłowości wcale nie spada ( teraz jest ok. 110 mld PLN zaległości), a zuchwałość oszustów jest niespotykana.
 
Niestety z żalem muszę stwierdzić, że to co jest w notatce ze spotkania to nie jest to co chcemy wiedzieć, nic z interesujących nas spraw nie zostało wyjaśnione. Mamy połowę lipca ale dalej nie wiemy jaka jest kwota wyjściowa do obliczenia naszej emki. Wiele ludzi na to czeka bo chcą odejść ze służby ale nie mogą, bo nie znają właśnie tej kwoty. Dla czego na spotkaniu nikt nie zapytał o 15a, przecież nie kto inny ale właśnie minfin spowalnia prace nad usunięciem tego art. zgodnie z tym co napisał Minister Zieliński w piśmie z 11.01.2018r. (http://nszzp.pl/wp-content/uploads/2018/01/art_15a_mswia_odp_zielinski.pdf ). Czemu na spotkaniu nikt nie zapytał minfin czy już zostały oszacowane koszty zniesienia 15a dla funkcjonariuszy Służby Celnej, a na to czeka MSWiA?. Ja nie widzę nic optymistycznego po tym spotkaniu a raczej złośliwość minfin w stosunku do nas, bo inaczej tego nie da się nazwać.
 
Do góry