Będzie posiedzenie Komisji Finansów Publicznych

Publikujemy interwencję do Szefa Komisji Finansów Publicznych.
Związek Zawodowy Celnicy PL chce doprowadzić już w Nowym Roku do posiedzenia Komisji w sprawie zbyt niskich płac oraz innych problemów związanych z funkcjonowaniem KAS.
Jak wielokrotnie to deklarowaliśmy, nie wolno nam jako środowisku odpuścić tego, że zaproponowano nam niższe uposażenia niż w innych formacjach mundurowych.
To jest skandal, którego nigdy nie zaakceptujemy i będziemy stale podejmować działania, by to zniwelować.
 

Attachments

  • celnicy73-21-do Przewodniczacego Komisji Finansów Publicznych.doc
    112,5 KB · Wyświetleń: 422
Stefan juz nie kop lezacego. Nie uwazasz ze moze czas zaczac dzialac wspolnie dla dobra naszej sluzby
Wprawdzie Stefan miał co innego na myśli, ale rzeczywiście KAS nie jest formacją mundurową. Jedynie jej mała część czyli funkcjonariusze SCS. Stanowią oni ok. 10% wszystkich pracowników KAS. Czyli odwrotnie jak w pozostałych służbach mundurowych. Gdybyśmy byli, tak jak dawniej, oddzielnie, to uważam, że wywalczenie podwyżek byłoby znacznie łatwiejsze. Ale nas perfidnie "załatwiono", bo przecież nie przekonamy pozostałych 90%, że nam się należy więcej. Dlatego walka jest o podwyżki w całym KAS. A to już jest poważny wydatek w budżecie. Biorąc jeszcze pod uwagę świadomość rządzących, że jest to środowisko, które nie jest w stanie przeprowadzić jakiegokolwiek skutecznego protestu, to jest jak jest.
 
Wydaje się niemal pewne, że gdyby SCS była realnie, a nie tylko na papierze wyodrębniona z KAS, to podwyżki daliby na takim poziomie jak w innych formacjach. A na pewno byłoby to łatwiejsze.
Dlatego trzeba wyodrębnić faktycznie SCS z Komendą Główną, bo póki co SKAS zapowiedziała, że nie da środków tylko na SCS, więc nie wystarcza upominanie się o równe traktowanie służb mundurowych.

Wbrew pozorom pracownicy KAS też mają kamień u szyi, Korpus SC. Dopóki w KSC trwają, nie mają co liczyć na realnie podwyżki.
Aby się z tego uwolnić też muszą wyjść z KSC. Idealnym rozwiązaniem jest status urzędnika KAS.

Oba postulaty ZZ Celnicy PŁ stawia i trzeba w najbliższym czasie zdecydowanie się o ich realizację upomnieć.
 
Tylko obecna władza nie po to rozwaliła SC, żeby teraz ją znowu wyodrębniać. Poza tym w strukturze UCS są jeszcze działy kontroli z cywilami z dawnego UKS. Po wyodrębnieniu SCS z KAS w UCS zostanie kilkadziesiąt osób z którymi nie bardzo wiadomo co zrobić. Naturalnym wydawało by się włączenie ich do SCS, ale to można zrobić jak inna formacja przejmie władzę.
 
W każdej SM są pracownicy.
Pozostawiłbym każdemu prawo wyboru.

Ps. Nie można ograniczać się i swoich działań do poglądów władzy. Jak podejmowaliśmy działania w sprawie emek, to władza też nie widziała możliwości objęcia nas zaopatrzeniowym systemem emerytalnym.
 
Tylko to połączenie nie działa, generuje ogromne koszty i cofnęła SC do średniowiecza. Biurokracja skarbowa się panoszy, systemy dublują, nikt nad tym gównem nie panuje.
 
Ostatnia edycja:
W każdej SM są pracownicy.
Pozostawiłbym każdemu prawo wyboru.

Ps. Nie można ograniczać się i swoich działań do poglądów władzy. Jak podejmowaliśmy działania w sprawie emek, to władza też nie widziała możliwości objęcia nas zaopatrzeniowym systemem emerytalnym.
Tak, tylko że jest to obsługa raczej. W UCS oprócz SCS są też pracownicy kontroli. I co ciekawsze z tego co się dowiedziałem to w UCS Warszawa część jest w mundurach, a część to cywile. Taka nowoczesna hybryda.
Sprawa emek to co innego. Dążyliśmy do dołączenia do pewnego systemu, który już istniał i władza go nie negowała. W przypadku KAS władza stworzyła twór, który chwali jaki to on jest skuteczny, cudowny i w ogóle. Nie spodziewam się, że nagle zmieni zdanie i powie że stworzyła potworka.
 
Tylko obecna władza nie po to rozwaliła SC, żeby teraz ją znowu wyodrębniać. Poza tym w strukturze UCS są jeszcze działy kontroli z cywilami z dawnego UKS. Po wyodrębnieniu SCS z KAS w UCS zostanie kilkadziesiąt osób z którymi nie bardzo wiadomo co zrobić. Naturalnym wydawało by się włączenie ich do SCS, ale to można zrobić jak inna formacja przejmie władzę.
Ja bym z nich utworzył odwód DIASa do zadań specjalnych, np. pacyfikowania spółek na biurach wirtualnych za pomocą czynności sprawdzających (oględziny, analiza JPKów, STIRów, ksiąg, wezwania o dokumenty i wyjaśnienia, wykreślanie z VATu i takie tam). Fizycznie mogą siedzieć gdziekolwiek, np. w wydzielonych USach lub dużych USach, byleby mieli dostęp do wszystkich systemów. Wchodzi teraz odmiejscowienie czynności i kontroli. Zadania dostawaliby od izbowych ZRów. A do tego współpraca z policją wojewódzką, bo to jest aktualnie najbardziej efektywne. Chodzi o to, żeby nie zmarnować kompetencji tych ludzi.
 
Ja bym z nich utworzył odwód DIASa do zadań specjalnych, np. pacyfikowania spółek na biurach wirtualnych za pomocą czynności sprawdzających (oględziny, analiza JPKów, STIRów, ksiąg, wezwania o dokumenty i wyjaśnienia, wykreślanie z VATu i takie tam). Fizycznie mogą siedzieć gdziekolwiek, np. w wydzielonych USach lub dużych USach, byleby mieli dostęp do wszystkich systemów. Wchodzi teraz odmiejscowienie czynności i kontroli. Zadania dostawaliby od izbowych ZRów. A do tego współpraca z policją wojewódzką, bo to jest aktualnie najbardziej efektywne. Chodzi o to, żeby nie zmarnować kompetencji tych ludzi.
Nie wiem czy wiesz, ale ci ludzie pracują na czymś co się nazywa ordynacja podatkowa :)
Skarżą si e, że w zasadzie to mogą tylko grzecznie prosić, a pełnomocnicy jeżdżą po nich jak po burej kobyle. Współczuje im, ale jak nie zmienią przepisów to oni dalej będą mieli związane ręce. Na początku po połączeniu w ten bajzel to pytałem , czemu nie doprowadza delikwenta na przesłuchanie, tylko w kółko ślą pisma. Popatrzyli na mnie jak na ufoludka. Teraz już wiem czemu :)
 
Tylko obecna władza nie po to rozwaliła SC, żeby teraz ją znowu wyodrębniać. Poza tym w strukturze UCS są jeszcze działy kontroli z cywilami z dawnego UKS. Po wyodrębnieniu SCS z KAS w UCS zostanie kilkadziesiąt osób z którymi nie bardzo wiadomo co zrobić. Naturalnym wydawało by się włączenie ich do SCS, ale to można zrobić jak inna formacja przejmie władzę.
Tak, tylko że jest to obsługa raczej. W UCS oprócz SCS są też pracownicy kontroli. I co ciekawsze z tego co się dowiedziałem to w UCS Warszawa część jest w mundurach, a część to cywile. Taka nowoczesna hybryda.
Sprawa emek to co innego. Dążyliśmy do dołączenia do pewnego systemu, który już istniał i władza go nie negowała. W przypadku KAS władza stworzyła twór, który chwali jaki to on jest skuteczny, cudowny i w ogóle. Nie spodziewam się, że nagle zmieni zdanie i powie że stworzyła potworka.
Nie wiem czy wiesz, ale ci ludzie pracują na czymś co się nazywa ordynacja podatkowa :)
Skarżą si e, że w zasadzie to mogą tylko grzecznie prosić, a pełnomocnicy jeżdżą po nich jak po burej kobyle. Współczuje im, ale jak nie zmienią przepisów to oni dalej będą mieli związane ręce. Na początku po połączeniu w ten bajzel to pytałem , czemu nie doprowadza delikwenta na przesłuchanie, tylko w kółko ślą pisma. Popatrzyli na mnie jak na ufoludka. Teraz już wiem czemu :)
No dobra Robert, ale co nas to obchodzi, niech się tym martwią geniusze którzy tworzyli tego cudaka co zrobić z tymi ludźmi. Ty się tym martwisz, czy to jest Twój problem lub nasz? Kilka tyś. celników zmieszali z błotem a ja mam się martwić jakimiś cywilami. No chyba to jest przesada. Wiadomo było od początku, że wcielenie Służby Celnej do tego czegoś było robione bez udziału zdrowego rozsądku i logiki. Dla nas najważniejsze powinno być w obecnej chwili wyciągnięcie Służby Celnej z tego dziadostwa i dopiero wtedy można myśleć o jakimś równym traktowaniu nas względem innych służb mundurowych, ale na to chyba przyjdzie nam poczekać do zmiany rządów w tym kraju albo całkowita likwidacja tej służby jako służby mundurowej i skończenie z tą paranoją jaką teraz mamy.

.
 
Ostatnia edycja:
Tylko to połączenie nie działa, generuje ogromne koszty i cofnęła SC do średniowiecza. Biurokracja skarbowa się panoszy, systemy dublują, nikt nad tym gównem nie panuje.
...
🤯
I to jest cholernie ważna uwaga, odnośnie badziewia w całej KAS, nie tylko SCS - źródło wszystkiego, co złe, wszystkich sporów, nieporozumień, sprzecznych zasad i przepisów.
Nikt dotąd nie zwracał uwagi na absolutnie fundamentalną różnicę w podstawach działania różnych "działek" w niby jednej instytucji.
Połączmy to z inną uwagą:
Nie wiem czy wiesz, ale ci ludzie pracują na czymś co się nazywa ordynacja podatkowa.
Skarżą si e, że w zasadzie to mogą tylko grzecznie prosić, a pełnomocnicy jeżdżą po nich jak po burej kobyle. Współczuje im, ale jak nie zmienią przepisów to oni dalej będą mieli związane ręce. Na początku po połączeniu w ten bajzel to pytałem , czemu nie doprowadza delikwenta na przesłuchanie, tylko w kółko ślą pisma. Popatrzyli na mnie jak na ufoludka. Teraz już wiem czemu
🤯
Jak to w ogóle możliwe, że urzędnik działający ściśle na podstawie ordynacji podatkowej, może jednocześnie działać w sprzeczności do innych, obowiązujących przepisów?!
Kiedyś przejrzałem programy kilku szkół administracji i nikt dotąd mi nie wytłumaczył, dlaczego skupiają się one na kodeksach administracyjnych - podstawie działania choćby właśnie SCS, szerokim łukiem omijając ordynację podatkową.
Sam byłem świadkiem, gdy pracownik, cytując przepis KPA zbił z pantałyku przełożoną, żądającą od strony niestworzonych rzeczy ściśle na podstawie ordynacji podatkowej.

CZEMU NIKT NIE INTERESUJE SIĘ TAKIMI SPRZECZNOŚCIAMI ??????
Jestem pewny, że na ten temat większość naszych ucywilnionych kolegów, mogłaby naprawdę napisać mnóstwo, byleby ktoś zechciał się w końcu tym zainteresować !!!!!
Może nawet @stefan 123 coś by zrozumiał odnośnie tych "zmieszanych z błotem"?!
No dobra Robert, ale co nas to obchodzi, niech się tym martwią geniusze którzy tworzyli tego cudaka co zrobić z tymi ludźmi. Ty się tym martwisz, czy to jest Twój problem lub nasz? Kilka tyś. celników zmieszali z błotem a ja mam się martwić jakimiś cywilami. ...
🤯
"Jacyś cywile", szczególnie ci dawniej mundurowi, nie mają obecnie żadnego posłuchu. Wykonują pracę wbrew własnemu doświadczeniu, wykształceniu i umiejętnościom, często znienawidzeni przez przełożonych (bo za dużo wiedzą), a nawet przez współpracowników. Standardowo, jako jedyni nie załapują się od paru lat na żadne premie, podwyżki, dodatki, nagrody, a w razie choroby, straszeni są "rozwiązaniem umowy o pracę"!
Kto się ma za nimi ująć - Solidarność czy Alternatywa ????
 
🤯
Jak to w ogóle możliwe, że urzędnik działający ściśle na podstawie ordynacji podatkowej, może jednocześnie działać w sprzeczności do innych, obowiązujących przepisów?!
Kiedyś przejrzałem programy kilku szkół administracji i nikt dotąd mi nie wytłumaczył, dlaczego skupiają się one na kodeksach administracyjnych - podstawie działania choćby właśnie SCS, szerokim łukiem omijając ordynację podatkową.
Sam byłem świadkiem, gdy pracownik, cytując przepis KPA zbił z pantałyku przełożoną, żądającą od strony niestworzonych rzeczy ściśle na podstawie ordynacji podatkowej.
Chodziło mi o to, że pracownicy kontroli działając o ordynację nie mają możliwości skutecznie wykonywać nałożonych na nich obowiązków. O każdej czynności muszą informować podejrzanego lub jego pełnomocnika, co czyni niepotrzebnie wydłuża całe postępowanie. Z drugiej strony naciski na szybkie kończenie. Jednym słowem kwadratura koła.
 
Chodziło mi o to, że pracownicy kontroli działając o ordynację nie mają możliwości skutecznie wykonywać nałożonych na nich obowiązków. O każdej czynności muszą informować podejrzanego lub jego pełnomocnika, co czyni niepotrzebnie wydłuża całe postępowanie. Z drugiej strony naciski na szybkie kończenie. Jednym słowem kwadratura koła.
Co to ma do rzeczy? To chyba nie jest nasz problem, ani nasza sprawa
 
Chodziło mi o to, że pracownicy kontroli działając o ordynację nie mają możliwości skutecznie wykonywać nałożonych na nich obowiązków. O każdej czynności muszą informować podejrzanego lub jego pełnomocnika, co czyni niepotrzebnie wydłuża całe postępowanie. Z drugiej strony naciski na szybkie kończenie. Jednym słowem kwadratura koła.
😟
Ja wiem, o co Tobie chodziło ale przede wszystkim zwracam uwagę na to, o co chodzi naszym, szczególnie ucywilnionym Kolegom, którzy robiąc coś podobnego, co wcześniej - pod rządami cywili (oraz wyznaczoną przez nich, "jedynie słuszną" podstawą prawną - ordynacją), muszą działać w przekonaniu o paranoicznym przymusie poza naturą i bogatym doświadczeniem.
Co to ma do rzeczy? To chyba nie jest nasz problem, ani nasza sprawa
😟
W imieniu znanych mi ucywilnionych, serdecznie dziękuję Ci za "pomoc" i "poparcie".
 
Do góry