Jacek Kaliciak zbiórka charytatywna

Nasz kolega Jacek Kaliciak z Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego potrzebuje naszego wsparcia. Przeszedł kilka operacji i walczy o sprawność. Możemy mu pomóc poprzez zbiórkę środków na leczenie i pobyt w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym.​


Link do strony zbiórki charytatywnej

Opis zbiórki​

Jeszcze rok temu wydawało się, że najtrudniejsze chwile są już za nami. Tata przeszedł poważną operację serca, podczas której lekarze wymienili zastawkę na sztuczną. Zabieg się udał, a tata powoli wracał do codzienności. Wierzyliśmy, że najgorsze już minęło. Nikt nie przypuszczał, że jeden moment zmieni wszystko...

Pod koniec grudnia 2025 r. doszło do wypadku.
Tata uderzył się w głowę. Niestety od operacji przyjmował silne leki rozrzedzające krew, które miały chronić jego serce. W jego przypadku to jedno uderzenie wywołało dramat, którego nie potrafiliśmy sobie wyobrazić.

W głowie taty rozpoczęło się groźne krwawienie. Z godziny na godzinę jego stan stawał się coraz cięższy. Lekarze walczyli o życie, a my staliśmy obok bezradni, trzymając się jedynie nadziei. Konieczne były pilne operacje ratujące życie. Aby zmniejszyć ogromne ciśnienie w mózgu, specjaliści musieli usunąć fragment czaszki. Każda minuta była walką z czasem.

Tata przeżył, jednak cena, jaką zapłacił jego organizm, okazała się ogromna. Dziś jego życie wygląda zupełnie inaczej. Krwawienie oraz operacje doprowadziły do porażenia lewej strony ciała. Człowiek, który jeszcze niedawno chodził, pracował, rozmawiał z nami przy wspólnym stole, dziś leży w łóżku, walcząc o każdy najmniejszy ruch. Nie jest w stanie samodzielnie usiąść ani zrobić kroku. Lewa ręka oraz noga pozostają bezwładne.

Obecnie tata przebywa na rehabilitacji.
Codzienność to godziny ciężkiej pracy, zmęczenie, ból, ale także cicha nadzieja, że ciało zacznie znowu odpowiadać. Rozmawia z nami, rozumie wszystko, widać, że bardzo chce wrócić do sprawności. Niestety droga przed nim jest długa oraz niezwykle trudna.

Jako rodzina staramy się zrobić wszystko, by mu pomóc. Wiemy jednak, że przed nami wiele miesięcy kosztownej rehabilitacji.

Dlatego z ogromną pokorą prosimy o pomoc. Każda wpłata daje tacie szansę na dalszą walkę o odzyskanie sprawności. Dla mojego taty najmniejsza złotówka może okazać się drogą do świata, w którym znów będzie mógł stanąć na własnych nogach.

Córka
 
Back
Do góry