akcyza za samochód

N

Nie zarejestrowany

Gość
Odpowiedź dla wszystkich

Można zrozumieć, że żaden celnik nie jest lubiany i nigdy nie będzie, chociaż robi dokładnie to samo, co pracownik skarbówki- pobiera pewien rodzaj podatku! Nikt jednak nie rozumie, że to nie celnik tworzy przepisy!
A teraz sedno odpowiedzi:
W polsce jest sporo przepisów, które są nawzajem sprzeczne, więc można zaryzykować stwierdzenie, że każda decyzja celnika jest możliwa do zaskarżenia! Choćby w powyższym wypadku; jeden przepis wskazuje na przyjmowanie średniej wartości z rynku kraju zakupu, inny wręcz tego zakazuje. Jak się nie obrócisz, d...pa zawsze z tyłu ...
 
S

satariel666

Gość
Można zrozumieć, że żaden celnik nie jest lubiany i nigdy nie będzie, chociaż robi dokładnie to samo, co pracownik skarbówki- pobiera pewien rodzaj podatku! Nikt jednak nie rozumie, że to nie celnik tworzy przepisy!
A teraz sedno odpowiedzi:
W polsce jest sporo przepisów, które są nawzajem sprzeczne, więc można zaryzykować stwierdzenie, że każda decyzja celnika jest możliwa do zaskarżenia! Choćby w powyższym wypadku; jeden przepis wskazuje na przyjmowanie średniej wartości z rynku kraju zakupu, inny wręcz tego zakazuje. Jak się nie obrócisz, d...pa zawsze z tyłu ...
Witam
Mógłbyś podać dokładnie które?
Pozdr
 
S

satariel666

Gość
A więc cisza, no nic.
Dostałem od nich decyzję czytajac ją kilka razy ma ona sens jak najbardziej.
Musze napisać odwołanie tylko trzeba pomyśleć jak.
Jak ktoś chce to mogę wrzucić zdjęcia decyzji do poczytania.
 
N

Nie zarejestrowany

Gość
no to przedstaw podstawy prawne UC i komentarz do tego co otrzymałeś z UC
 

juar_78

Nowy użytkownik
Dołączył
26 Czerwiec 2008
Posty
306
Punkty reakcji
0
Ja też jestem zainteresowany.

Tylko nie zapomnij usunąć informacji identyfikujących tak Ciebie jak i organ :)
 

amicus

Użytkownik
Dołączył
20 Marzec 2008
Posty
354
Punkty reakcji
1
akcyza za samochód c.d.

W jednym z poprzednich moich postów naśmiewałem się ze stosowanego prawa( ogólnie), bo jakiś tam podatnik kwestionuje podstawę opadatkowania podatkiem akcyzowym....jeśli deklarowana przez podatnika podstawa opodatkowania podatkiem akcyzowym odbiega znacznie od wyliczonej podstawy w oparciu o rynek krajowy.
Te wszystkie nieścisłości ustawowe mają zapewne jakieś źrodło pierwotne, a co innego w cle. Niemniej mam nadzieję, że MF pracuje już nad nowym sposobem opodatkowania podatkiem( nieważne jak się nazywajacym) sprowadzanych samochodów. Mam też taką nadzieję, że jeśli nie opracuje się konkretnych i ścisłych metod to zawsze wszelkie podatki bedą kwestionowane. Ciekawi mnie, czy wreszcie MF rozważy pomysł wprowadzenia podatku ekologicznego ( w zależności od emisji spalin i wieku auta). Może by wziąć przykład z innych krajów UE i wprowadzić takie rozwiązania,które ochronią kraj przed sprowadzaniem niespełniających tych wymogów w krajach innych niż RP.
 
S

satariel666

Gość
W jednym z poprzednich moich postów naśmiewałem się ze stosowanego prawa( ogólnie), bo jakiś tam podatnik kwestionuje podstawę opadatkowania podatkiem akcyzowym....jeśli deklarowana przez podatnika podstawa opodatkowania podatkiem akcyzowym odbiega znacznie od wyliczonej podstawy w oparciu o rynek krajowy.
Te wszystkie nieścisłości ustawowe mają zapewne jakieś źrodło pierwotne, a co innego w cle. Niemniej mam nadzieję, że MF pracuje już nad nowym sposobem opodatkowania podatkiem( nieważne jak się nazywajacym) sprowadzanych samochodów. Mam też taką nadzieję, że jeśli nie opracuje się konkretnych i ścisłych metod to zawsze wszelkie podatki bedą kwestionowane. Ciekawi mnie, czy wreszcie MF rozważy pomysł wprowadzenia podatku ekologicznego ( w zależności od emisji spalin i wieku auta). Może by wziąć przykład z innych krajów UE i wprowadzić takie rozwiązania,które ochronią kraj przed sprowadzaniem niespełniających tych wymogów w krajach innych niż RP.

I co lepiej ci wtedy będzie?
Jak będe zarabiał na poziomie wspomnianych sąsiadów to będzie mi lepiej a tak tylko coraz gorzej.
 

amicus

Użytkownik
Dołączył
20 Marzec 2008
Posty
354
Punkty reakcji
1
Całkowicie nie zrozumiałeś moich intencji. Co do zarobków u sąsiadów nie bedę się wypowiadał,ale kiedys wspomniany( w innym post) kolega z Zoll zapytał mnie ile zarabia celnik w Polsce ( to było tuż przed wejściem RP do UE)?-po czym dodal, czy to kwota na tydzień? Nie wdawałem się z nim w dyskusje ,bo odniosłem wrażenie ,że on całkowicie nie może zrozumieć tego co jemu odpowiedziałem...
Czy mi lepiej-możliwe ,że mogło by mnie i innym być lepiej( cokolwiek ) gdyby MF rozsądnie opracowywało nowe projekty aktów prawnych. A tak mamy dalej szarpanine z podatnikami( niezawinioną) o podstawę opodatkowania podatkiem akcyzowym ,gdzie kwota zapłaconego podatku akcyzowego niekiedy jest połową wartości wykupu tablic celnych w kraju wywozu.
 

juar_78

Nowy użytkownik
Dołączył
26 Czerwiec 2008
Posty
306
Punkty reakcji
0
Mi nie podoba się

jakiekolwiek manipulowanie podatkami (czy to akcyzą, czy ekologicznym, czy czort jak go nazwie) w imię ochrony rynku przed niesprawnymi autami. Powtarzam się na pewno, ale od oceny stanu auta i eliminacjji gruchotów są stacje diagnostyczne i policjant na rodze - nie podatek.
Skuteczność zresztą podatków jako takiego narzędzia nigdy nie będzie zadawalająca.
Jeśli wprowadzi sie podatek ekologiczny w zależności od normy euro to i tak będzie trzeba uwzględnić spadek wartości sprowadzanego auta. Efekt będzie taki, że ludzie będą sprowadzać przede wszystkim stare bardzo auta, bo wtedy nawet przy wysokiej stawce kwota zobowiązania po uwzględnieniu spadku wartości auta będzie niska. Ponadto jeśli ma być sprawiedliwie to równie wysokimi obciążeniami trzeba byłoby objąć również auta już jeżdżące w kraju a niespełniające norm. Każde inne rozwiązanie czy nam się podoba, czy nie będzie godzić w ideę wspólnego rynku.
Trzeba było do Unii nie wchodzić. Rosja nie jest i z dnia na dzień kilkakrotnie podniosła stawki cła na sprowadzane auta coby Ładę i Moskwicza oraz Wołgę wspomóc. Jest tylko jeden zgrzyt - służbowe auto Putina nie ma tabliczki made in Russia.
 

cat

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
6 Grudzień 2008
Posty
4 261
Punkty reakcji
1 835
...
Trzeba było do Unii nie wchodzić. Rosja nie jest i z dnia na dzień kilkakrotnie podniosła stawki cła na sprowadzane auta coby Ładę i Moskwicza oraz Wołgę wspomóc. Jest tylko jeden zgrzyt - służbowe auto Putina nie ma tabliczki made in Russia.


Zapewniam Cię, że Łada, Moskwicz i Wołga takiej tabliczki też nie mają.
Tak poza tym, to masz rację.
 

juar_78

Nowy użytkownik
Dołączył
26 Czerwiec 2008
Posty
306
Punkty reakcji
0
Zapewniam Cię, że Łada, Moskwicz i Wołga takiej tabliczki też nie mają.
Tak poza tym, to masz rację.

No dobra, nie umię pisać cyrylicą na klawiaturze :)
Odchodząc od tematu to montownie łady znajdują się m.in. na Ukrainie, gdzie produkuja (składają) starsze modele ład.
 

cat

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
6 Grudzień 2008
Posty
4 261
Punkty reakcji
1 835
No dobra, nie umię pisać cyrylicą na klawiaturze :)
Odchodząc od tematu to montownie łady znajdują się m.in. na Ukrainie, gdzie produkuja (składają) starsze modele ład.

Sorki, nie miałem zamiaru się czepiać. Osobiście wolę VW. ;)

p.s.: tak przy okazji - Сделано в СССР / Произведено в России
 

juar_78

Nowy użytkownik
Dołączył
26 Czerwiec 2008
Posty
306
Punkty reakcji
0
Ja osobiście raczej japończyki, ale do Łady mam duuuży sentyment.

No ale pewnie zaraz dostaniemy od kogoś ochrzan, że wpisy nie na temat ;D
 
S

satariel666

Gość
Całkowicie nie zrozumiałeś moich intencji. Co do zarobków u sąsiadów nie bedę się wypowiadał,ale kiedys wspomniany( w innym post) kolega z Zoll zapytał mnie ile zarabia celnik w Polsce ( to było tuż przed wejściem RP do UE)?-po czym dodal, czy to kwota na tydzień? Nie wdawałem się z nim w dyskusje ,bo odniosłem wrażenie ,że on całkowicie nie może zrozumieć tego co jemu odpowiedziałem...
Czy mi lepiej-możliwe ,że mogło by mnie i innym być lepiej( cokolwiek ) gdyby MF rozsądnie opracowywało nowe projekty aktów prawnych. A tak mamy dalej szarpanine z podatnikami( niezawinioną) o podstawę opodatkowania podatkiem akcyzowym ,gdzie kwota zapłaconego podatku akcyzowego niekiedy jest połową wartości wykupu tablic celnych w kraju wywozu.
Sorki, mozliwe.
Ja to w sumie dwojako mogę rozumować ale już wiem o co ci chodziło.
 

amicus

Użytkownik
Dołączył
20 Marzec 2008
Posty
354
Punkty reakcji
1
Zwrot nadpłaty akcyzy w sytuacji kiedy sprowadzany samochód był uszkodzony a celnicy zwracajac nadpłate odnoszą się do wartości sprawnego auta z rynku krajowego.


Tak tak ...auta uszkodzone. Już zaczynają się opinie rzeczoznawców, określajace stopień uszkodzenia nawet 65 %/ ,chociaż auto posiadało tablice celne!
Niekiedy zdażają się też opinie "uprawnionego" rzeczoznawcy, do ktorego dołączane są zdjęcia auta ,na których nie widać ,czy to saomochód osobowy,czy coś podobnego. No cóż...,ale nie rozumiem podobnych ekspertyz , na których zdjęcia dotyczą innego auta niż jest w opisie.
To tak pod rozwagę MF, MG i Ministerstwu Infrastruktury, które powinny opracowywać takie rozporządzenia aby niemożliwe były podobne praktyki.
Może i miał racje J. Palikot z tymi 500 EUR? Ale to też po ekspertyzie jakiegoś rzeczoznawcy pewnie by się jakoś kwestionowało. Polacy podobnie jak ich "starsi bracia w wierze" zawsze znajdą genialne wyjście nawet z najbardziej precyzyjnych przepisów.
 

j_a_nek

Nowy użytkownik
Dołączył
16 Luty 2006
Posty
991
Punkty reakcji
0
Autorka artykułu - p. Grażyna J. Leśniak pomija zasadnicze kwestie. Robi to świadomie lub nieświadomie, ale jest przecież kobietą więc tym trudniej to zweryfikować.

To nie postępowanie służb celnych wypacza wyrok ETS-u. A czy w ogóle wypacza?
Eksperci mijają się z prawdą. Zdecydowanie można porównać samochody uszkodzone z samochodami sprawnymi, które jeżdżą po polskich drogach. Kwestią do dyskusji jest tylko to, ile warte jest takie porównanie.

To nie celnik a ustawodawca wymyślił, że kwotę zwrotu nadpłaty ustala się według wzoru: Z = a - n, gdzie n = średnia wartość rynkowa samochodu podzielona przez coś tam. To ustawodawca podał również co na gruncie ustawy należy rozumieć przez średnią wartości rynkową samochodu.

Z uzasadnienia projektu u.z.n.p.a. wynika, że przyjęcie właśnie takiej wartości wynika jasno z orzeczenia ETS (posłowie i ich eksperci zapoznali się z uzasadnieniem). Przypomnę. W uzasadnieniu stoi: „orzeczenie wskazuje na konieczność porównania kwoty podatku akcyzowego zapłaconego od samochodu nabytego wewnątrzwspólnotowo z kwotą podatku akcyzowego zawartą w cenie podobnego samochodu zarejestrowanego na terytorium kraju. Samochodem podobnym będzie samochód tej samej marki, modelu, roku produkcji oraz jeżeli jest to możliwe do ustalenia - wyposażenia, o przybliżonym stanie technicznym jak samochód nabyty wewnątrzwspólnotowo albo importowany, od którego zapłacono podatek akcyzowy". I dalej. "Obiektywnym sposobem umożliwiającym ustalenie ww. kwoty podatku akcyzowego jest odniesienie się do średniej wartości rynkowej danego samochodu w określonym miesiącu (a nie zadeklarowanej ceny zakupu podobnego samochodu nabytego wewnątrzwspólnotowo albo importowanego, którego dotyczy zwrot podatku)”.
I co z tego, że takie rozwiązanie wywołuje pewne wątpliwości (ustawa przegłosowana i jak były/są wątpliwości to parlament uznał je za nieistotne z punktu widzenia praworządności.
Orzeczenie ETS dotyczyło przede wszystkim faktu, że akcyza od samochodów pobierana była wedle zawyżonych stawek. Nadpłatę powinno zatem liczyć się poprzez porównanie kwoty podatku zapłaconego z kwotą podatku, jaka powinna być pobrana od samochodu o takiej samej deklarowanej wartości według stawek „krajowych”.
I tutaj zainterweniowali ustawodawcy z art. 3 ustawy. I tyle. Ustawodawcy nie celnicy od których służba wymaga stosowania prawa.

Przepis art. 3 ust. 2 ustawy wskazuje, że średnią wartością rynkową samochodu osobowego jest wartość ustalana na podstawie notowanej na rynku krajowym, w miesiącu powstania obowiązku podatkowego w podatku akcyzowym z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu samochodu osobowego, a jeżeli miesiąc powstania obowiązku podatkowego nie jest możliwy do ustalenia - w miesiącu zapłaty podatku akcyzowego z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu samochodu osobowego, średniej ceny zarejestrowanego na terytorium kraju samochodu osobowego tej samej marki, modelu, roku produkcji oraz [uwaga!] - jeżeli jest to możliwe do ustalenia - z tym samym wyposażeniem i [uwaga!] o przybliżonym stanie technicznym, co nabyty wewnątrzwspólnotowo albo importowany samochód osobowy, od którego zapłacono podatek akcyzowy z tytułu jego nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu.

Jeśli podatnik przedstawi dokumenty potwierdzające zły stan techniczny samochodu, to okoliczność ta uwzględniona jest przez organ przy obliczaniu nadpłaty. Jak uwzględniana - w granicach swobodnej oceny dowodów rzecz jasna, która to ocena należy do organu i oczywiście podlega kontroli instancyjnej i sądowej.

Pan Adam Wesołowski z kancelarii Chadbourne & Parke twierdzi, z kolei mamiąc swoich potencjalnych klientów, że w postępowaniu w sprawie zwrotu nadpłaty akcyzy ciężar każdego dowodu spoczywa na organie. :eek:
Mam wrażenie, że w tym stwierdzeniu górę wziął w p. Wesołowskim marketning handlowy nad jego niewątpliwym profesjonalizmem jako radcą prawnym tak szacownej kancelarii. To podatnik składa wniosek o nadpłatę i ciężar dowodu faktu spoczywa na nim jako tym, który z takiego faktu wywodzi skutki prawne.

A na koniec zapytam. Kto nam wszystkim taki los we Wspólnej Europie zgotował?
 
Ostatnia edycja:
Z

znudzony

Gość
samochody

POPIERAM W CAŁOŚCI WYPOWIEDŹ JANKA.
Marketing wychodzi z wypowiedzi wszystkimi dziurami. Organ ocenia zebrany materiał dowodowy. Jeżeli jest podstawa do uznania że pojazd w momencie nabycia wewnątrzwspólnotowego był uszkodzony to zapewne zostanie to uwzględnione. wiem z autopsji. tak więc troszeczkę więcej obiektywizmu panowie radcy. nie mozna oceniać działania organów na podstawie jednego postępowania.
 
Do góry