akcyza za samochód

juar_78

Nowy użytkownik
Dołączył
26 Czerwiec 2008
Posty
306
Punkty reakcji
0
Będzie podatek ekologiczny ?

Komunikat
2009.03.25 13:26

W związku z pracami nad wsparciem przemysłu motoryzacyjnego, trwającymi w Ministerstwie Gospodarki, którego elementem ma być również zastąpienie podatku akcyzowego od samochodów osobowych innym podatkiem, Minister Finansów, zgodnie ze swoją właściwością, zlecił prace nad przygotowaniem założeń nowego rozwiązania podatkowego. Kierunkowo miałoby ono polegać na odejściu od dotychczasowego opodatkowania samochodów osobowych podatkiem akcyzowym liczonym od wartości i pojemności skokowej silnika, na rzecz wprowadzenia nowego systemu opodatkowania samochodów w oparciu o wartość i czynniki ekologiczne.
Zakończenie prac nad założeniami nowych rozwiązań planowane jest w ciągu najbliższych 3 tygodni i wtedy też możliwe będzie przekazanie opinii publicznej dalszych szczegółów na ten temat.
Magdalena Kobos
Rzecznik Ministra Finansów
Witold Lisicki
Rzecznik Służby Celnej


Nie ma to jak stabilność prawa. Ile razy na przestrzeni kilkunastu lat zmieniały się zasady opodatkowania samochodów osobowych podatkiem akcyzowym i VAT ?.
W innych krajach w dobie kryzysu dopłaca się ludziom do zakupu nowych samochodów. Czy słusznie nie wiem. Mi to osobiście się nie podoba.

Nie podoba mi się jednak też, że Pańśtwo znów majstruje przy podatkach od aut. Niby w imię ochrony producentów. Ale po pierwsze jakoś nie wierzę, że na tym "pomaganiu" budżet straci - a jak nie straci, znaczy że dołożą podatnicy. Po drugie ja nie mam zamiaru wspomagać proiducentów aut jak są w kryzysie choćby z tego pwoodu, że jak sprzedaż idzie im świetnie to oni nikomu nie pomagają w wręcz przeciwnie wykorzytując koniunkturę i podnoszą ceny. Po trzecie, jeśli podatek nowy ma wejśc faktycznie, można się spodziewać wzmożonego sprowadzania używanych aut.
 
N

Nie zarejestrowany

Gość
ostatnio czytałem pewien komentarz w jednym z tygodników motoryzacyjnych. Upraszczający pewnie sprawę ale z punktu widzenia zwykłego obywatela chyba trafny.
Od razu uprzedzając, komentarz nie odnosi się do urzędników jako takich, lecz ogólnie do prawa obowiązującego i jego wykonywania, które siła rzeczy następuje m.in. Poprzez aparat administracyjny.

Polska wprowadziła i pobierała 500 zł opłatę za wydanie karty pojazdy, akcyzę wg rosnących wraz z wiekiem auta stawek. I jedno i drugie okazało się być niezgodne z prawem czyli na chłopski rozum państwa okradło obywatela. I co dalej ?. Normalnie złodziej oddaje co ukradł. W tym przypadku jest jednak inaczej - to okradziony musi się starać, aby ten kto bezprawnie zabrał oddał to co zabrał. Obywatel musie złożyć kolejny wniosek, wykazać, że mu zabrali bezprawnie i że powinno mu się oddać to, czgo mu się nie powinno zabierać.
dodam jeszcze, że w każdym z urzędów (uc, us, prokuratura, starostwa, i inne) czas się zatrzymał i ludzie pracujący tam a zwłaszcza ich szefowie czują się jak przed 1989 rokiem. Nie znaczy to, że wszyscy pracownicy są tacy ale wyjątki nie czynią reguły- którą znają podatnicy.
Ci ludzie zatrzymali się mentalnie na xx wieku jak w komunie.
I nie trafiają do mnie teksty- ja tylko wykonuję swoją pracę bo takie są przepisy. To żadne wytłumaczenie.
W normalnej firmie za taki tekst byś długo nie pracował.
W normalnej "firmie" a taką również jest uc czy inne urzędy mówisz szefowi - to jest bez sensu, to jest ze stratą, ten przepis więcej traci dla państwa niż zyskuje, tak nie można. A szef reaguje dalej. Macie mozliwosci ale nie korzystacie z nich.
Ale tego nie robią bo co, kto ich ruszy, kto zapłaci za błedy i tak ten palant którego doją.
 

juar_78

Nowy użytkownik
Dołączył
26 Czerwiec 2008
Posty
306
Punkty reakcji
0
Ostatnio czytałem pewien komentarz w jednym z tygodników motoryzacyjnych. Upraszczający pewnie sprawę ale z punktu widzenia zwykłego obywatela chyba trafny.
Od razu uprzedzając, komentarz nie odnosi się do urzędników jako takich, lecz ogólnie do prawa obowiązującego i jego wykonywania, które siła rzeczy następuje m.in. poprzez aparat administracyjny.

Polska wprowadziła i pobierała 500 zł opłatę za wydanie karty pojazdy, akcyzę wg rosnących wraz z wiekiem auta stawek. I jedno i drugie okazało się być niezgodne z prawem czyli na chłopski rozum Państwa okradło obywatela. I co dalej ?. Normalnie złodziej oddaje co ukradł. W tym przypadku jest jednak inaczej - to okradziony musi się starać, aby ten kto bezprawnie zabrał oddał to co zabrał. Obywatel musie złożyć kolejny wniosek, wykazać, że mu zabrali bezprawnie i że powinno mu się oddać to, czgo mu się nie powinno zabierać.
Kolejny kamyczek do ogródka pt. samochód i niezgodne z prawem obciążenia fiskalne to kwesta odliczania VAT od aut z kratką i paliowa do nich > ETS potwierdził, że Polska nie mogła 1 maja 2004r. wprowadzać ograniczeń wtym względzie dalej idących niż obowiązujące do 30 kwietnia 2004r.
 

Insp74

Nowy użytkownik
Dołączył
28 Luty 2009
Posty
93
Punkty reakcji
0
Państwo jest dla obywateli, czy obywatele dla państwa. Gdzie są granice, po przekroczeniu których spoeczeństwo powie STOP- nie damy się więcej okradać.

Jeszcze nam wmawiaja, że tu chodzi o ekologię. Czy przypadakiem nie było takiego podobnego podatku, który został włączony do ceny paliwa? Uzasadnienie było wówczas takie, że płacić powinien ten kto więcej jeździ, a to najlepiej wyraża ilość spalonego paliwa. Dlaczego dziadek mający stary samochód, który wyciaga z garażu by wyjechać do kościółka ma więcej płacić na ekologię niż biznesmen, który pomyka tysiące kilometrów nowiuteńką terenówką.
 

juar_78

Nowy użytkownik
Dołączył
26 Czerwiec 2008
Posty
306
Punkty reakcji
0
Państwo jest dla obywateli, czy obywatele dla państwa. Gdzie są granice, po przekroczeniu których spoeczeństwo powie STOP- nie damy się więcej okradać.

Jeszcze nam wmawiaja, że tu chodzi o ekologię. Czy przypadakiem nie było takiego podobnego podatku, który został włączony do ceny paliwa? Uzasadnienie było wówczas takie, że płacić powinien ten kto więcej jeździ, a to najlepiej wyraża ilość spalonego paliwa. Dlaczego dziadek mający stary samochód, który wyciaga z garażu by wyjechać do kościółka ma więcej płacić na ekologię niż biznesmen, który pomyka tysiące kilometrów nowiuteńką terenówką.
Bo tak naprawdę jak słusznie zauważyłeś nie chodzi o ekologię, wspieranie przemysłu motoryzacyjnego itp.
Jak zawsze chodzi o to, jak ściągnąć maksymalnie dużo z podatników i wmówić im, że to dla ich dobra.
Zniasą akcyzę - wprowadzą podatek roczny - kto zarobi, kto straci na tej wymianie ?. Jedno jest pewne - Państwo zarobi dużo.
 

j_a_nek

Nowy użytkownik
Dołączył
16 Luty 2006
Posty
991
Punkty reakcji
0
Bo tak naprawdę jak słusznie zauważyłeś nie chodzi o ekologię, wspieranie przemysłu motoryzacyjnego
Tak. To perfidna zagrywka rządu. Chodzi li tylko o zwiększenie obrotu. Większy obrót = więcej wpływów do budżetu. Tylko w jakim celu? Po to by wspierać przemysł motoryzacyjny i ratować miejsca pracy. Ale kto ma się na to zrzucić? Najbiedniejsza część społeczeństwa? To szczyt hipokryzji.
Biedni mają zrzucić się na koncerny motoryzacyjne, które wyprodukują "ekologiczne" samochody bogatym? Ci z kolei będą mogli je zmieniać co dwa lata! I gdzie tutaj ekologia? Ile energii trzeba zużyć do wyprodukowania samochodu? Podobno 30 do 40 baryłek. 1 baryłka to ok. 156 l, co wystarcza na przejechanie ok. 40000 do 50000 km (moje wyliczenia - być może bardzo niedokładne). Skróceniu czasu użytkowania samochodu wymuszone częstszymi zmianami po doliczeniu "podatku ekologicznego" przyczynią się tylko i wyłącznie do zwiększenia obrotu tj. wpływów do budżetu państwa w postaci podatków. Większy obrót to większe zużycie energii, a to z kolei większe obciążenie środowiska.

WIELKA ŚCIEMA, fiskalizm, a do tego naruszenie zasad zrównoważonego rozwoju przy zapewnieniu ochrony środowiska i sprawiedliwości społecznej - zagwarantowane każdemu z nas w Konstytucji RP.


Warto przy okazji poczytać:

http://www.motofakty.pl/artykul/podatek_ekologiczny_od_listopada.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_ekologiczny

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zrównoważony_rozwój
 

juar_78

Nowy użytkownik
Dołączył
26 Czerwiec 2008
Posty
306
Punkty reakcji
0
Nazywanie tego podatkiem ekologicznym, jak zauważył przedmówca jest kpiną. Także z wielu innych powodów.
Jaki jest udział samochodów w ogólnej emisji szkodliwych gazów ?. Może opodatkujmy proporocjonalnie wysokim podatkiem emisję gazów ze spalarni, kotłów w domach, lokomotywy i przemysł.
Co za ekologia w tym podatku jest, skoro ma być on niezależny od liczby kilometrów, które auto pokonuje. Czyś nie płacimy już ciężkiego podatku (akcyza, opłata paliwowa) w zalezności od liczy pokonywanych kilometrów kupując każdy litr paliwa. Jakie rozwiązanie może być bardziej sprawiedliwe ?
Co za ekologia ma być w tym podatku. Które auto bardziej szkodzi środowisku - mały starszy samochód spełniający "tylko" normę EUR1, ale zużywajacy średnio 7 litrów na 100km, czy nowy, wielki suv z EUR4, ale palący za to średnio 15 litrów ?. Podatek ma zaś zależeć od normy EUR.

Dlaczego autorom pomysłu brakuje odwagi cywilnej, aby powiedzieć, że nie myślą nad żadnym podatkiem ekologiznym, lecz nad podatkiem od posiadania auta. I to podatkiem najwyższym od tych pojazdów, któych w kraju jest najwięcej. Przypadek ?

Jakie auta zyskają na tej zmianie najwięcej. Nowe, duże i drogie - powyżej 2000cm3, które teraz obciąża wysoka akcyza. Kto straci najwięcej - właścicela starszych i tanich samochodów. Czy dzięki temu będzie ich stać na kupno nowego i drogiego ?. Już widzę drogi pełne "nówek".
 
Ostatnia edycja:
N

Nie zarejestrowany

Gość
Achtung, Achtung!
Bardzo chetnie zamelduje celnikom ich auta na terenie Bundesrepublik. Jak policzyć, to bedzie i tak taniej niz wasze oplaty i ten nowy podatek.
 

juar_78

Nowy użytkownik
Dołączył
26 Czerwiec 2008
Posty
306
Punkty reakcji
0
Z dzisiejszej Gazety Prawnej (21.04.09)

Rozmawiamy z JACKIEM KAPICĄ, wiceministrem finansów

Osoby, które zapłaciły akcyzę od samochodu, dostaną ulgę

Trwają właśnie prace nad rocznym podatkiem ekologicznym, uzależnionym m.in. od emisji CO2. Po jego wprowadzeniu podatnicy, którzy już zapłacili akcyzę od samochodu osobowego przy jego rejestracji, otrzymają specjalną ulgę podatkową.

● Jest już gotowy projekt, który ma wprowadzić podatek ekologiczny. Czy to prawda?

- Nie. Projekt formalnie będzie wtedy, gdy zaakceptuje go kierownictwo Ministerstwa Finansów i uruchomimy ścieżkę legislacyjną. Dziś możemy mówić co najwyżej o założeniach do projektu.

● Co w takim razie wynika z tych założeń?

- Podatkiem samochodowym proekologicznym będą objęte samochody o masie do 3,5 tony. Podatek będzie zależny od emisji CO2 lub też od normy euro i pojemności silnika, bo niektóre samochody nie mają wskaźnika emisji spalin.

● Czy podatek ten byłby pobierany raz, np. przy rejestracji auta, czy byłaby to opłata roczna?

- Zdecydowanie będzie to opłata roczna. Chodzi o to, aby w pewnej perspektywie posiadania samochodu jego właściciel miał bodziec do wymiany auta na nowsze. Wtedy z rynku i z ruchu będą eliminowane pojazdy stare, zwłaszcza z silnikami o dużej pojemności.

● Co z podatnikami, którzy zapłacili już akcyzę od auta przy jego rejestracji?

- Takie osoby dostaną specjalną ulgę podatkową.

● Czy znane są szczegółowe rozwiązania tej ulgi?

- Mamy kilka wersji rozwiązania. Mogę powiedzieć tylko tyle, że będzie to znaczna ulga dla tych podatników.

● Czy można mówić już o stawce tego podatku?

- Nie, to za wcześnie. Ale nie powinien on przekraczać kilkudziesięciu złotych rocznie dla samochodów z małymi silnikami.

● Kiedy możemy spodziewać się ostatecznej wersji projektu?

- Pierwsza wersja projektu zostanie przedstawiona dopiero po akceptacji przez kierownictwo Ministerstwa Finansów, które zleciło przeprowadzenie dodatkowych analiz. Potem oczywiście ruszamy z konsultacjami wewnątrzresortowymi, międzyresortowymi i społecznymi. Projekt przyjmie kształt ostateczny po konsultacjach i przyjęciu przez Radę Ministrów.

● Branża popiera podatek ekologiczny.

- Tak, wiemy o tym. Jest on też społecznie korzystny i wpisuje się w politykę ograniczania emisji CO2. Wychodzimy temu naprzeciw. O takim rozwiązaniu myśleliśmy już w ubiegłym roku. Jednak w momencie, w którym obejmowałem stanowisko wiceministra finansów, kluczową kwestią było zakończenie prac nad nową ustawą o podatku akcyzowym, której wejście w życie i tak było już spóźnione.

Wynika, z tego, że:
- skoro "Podatkiem samochodowym proekologicznym będą objęte samochody o masie do 3,5 tony" - wniosek taki, że te powyżej 3,5 tony są wszystkie bez wyjątku proekologiczne,
- "Zdecydowanie będzie to opłata roczna. Chodzi o to, aby w pewnej perspektywie posiadania samochodu jego właściciel miał bodziec do wymiany auta na nowsze" -, bo polacy z definicji lubią stare auta - stać ich na nowe, tylko taką fanaberie mają, że kupują stare,
- "Branża popiera podatek ekologiczny.
Tak, wiemy o tym. Jest on też społecznie korzystny i wpisuje się w politykę ograniczania emisji CO2. " - władza (zwłaszcza) skarbowa, wie najlepiej co jest społecznie korzystne. Tym sposobem Państwo decydować będzie za obywatela, jakim ma jeździć samochodem a jakim nie. Toż to czysty socjalizm. Do tego ten argument z CO2. Samochody osobowe są z tego wniosek - jego głównym źródłem. No i oczywiście "biedna i pokrzywdzona" branża samochodowa, która musi być wspierana kosztem obywatela.
 
N

Nie zarejestrowany

Gość
Zaświadczenie o akcyzie

Witam
Złożyłem wniosek do naczelnika Izby Celnej w Piotrkowie Trybunalskim o wydanie zaświadczenia o zapłaceniu akcyzy za sprowadzony samochód z UE. Oczywiście akcyzę opłaciłem, wniosłem również opłatę skarbową.
Zostałem poinformowany, że zaświadczenie będzie do odbioru dnia 7 maja br.
Pytanie brzmi: czy muszę stawić się osobiście po odbiór tego zaświadczenia ?
Problem jest taki, że w godzinach urzędowania Izby Celnej w Piotrkowie jestem w pracy i musiałbym wziąść wolne w pracy (nawet nie jestem pewien czy dostanę)
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
 
N

Nie zarejestrowany

Gość
Jaka wartość w informacji podsumowującej?

Witam .Bardzo proszę o rozwianie moich wątpliwości. Jaką wartość przyjąć w informacji podsumowującej,czy ze złożonej AKC-u czy z faktury nabycia?Nadmienię ,że obie kwoty różnią się .Będę wdzięczna za podpowiedz.
 
N

Nie zarejestrowany

Gość
zaświadczenie

nie musisz sie stawiąc , trzeba było jedynie zgłosić ządanie przesłania zaświadczenia na adres zamieszkania
pozdrawiam wladek
 
N

Nie zarejestrowany

Gość
witam,

mam takie pytanie , ile się czeka obecnie na wydanie zaświadczenia o opłacie akcyzowej? Dodam , że jest to nowy samochód kupiony w salonie, jest już w Polsce i jest do odbioru ,tylko czekam na wydanie tego zaświadczenia.

z góry dziękuje za odpowiedz.
 
N

Nie zarejestrowany

Gość
Witam,

Mam duzy problem z rejestracja pojazdu. Zakupilem auto w niemczech, ktore przywiozl moj kumpel. Pech chcial, ze przy spisywaniu umowy kupna-sprzedazy pomylil sie w jednej literce w nazwisku. Nikt tego nie zauwazyl. Zaplacilem akcyze i dostalem zasw. Problem robi US ktory w zwiazku z tym bledem nie chce wydac zaswiadczenia vat25. Czy wobec tego da sie odkrecic akcyze tak zebym mogl wycofac swoj podatek, a zeby moj kumpel, sprowadzajacy samochod dla mnie, oplacil na siebie akcyze i potem wystapil do US o zasw. vat 25. ? Podatek akcyzowy oplaca sprowadzajacy co w tym przypadku wskazuje na mojego kumpla.
 

Marian 2

Nowy użytkownik
Dołączył
28 Kwiecień 2010
Posty
245
Punkty reakcji
0
Witam,

Mam duzy problem z rejestracja pojazdu. Zakupilem auto w niemczech, ktore przywiozl moj kumpel. Pech chcial, ze przy spisywaniu umowy kupna-sprzedazy pomylil sie w jednej literce w nazwisku. Nikt tego nie zauwazyl. Zaplacilem akcyze i dostalem zasw. Problem robi US ktory w zwiazku z tym bledem nie chce wydac zaswiadczenia vat25. Czy wobec tego da sie odkrecic akcyze tak zebym mogl wycofac swoj podatek, a zeby moj kumpel, sprowadzajacy samochod dla mnie, oplacil na siebie akcyze i potem wystapil do US o zasw. vat 25. ? Podatek akcyzowy oplaca sprowadzajacy co w tym przypadku wskazuje na mojego kumpla.
Akcyzę płaci się za samochód a nie za osobę i zaświadczenie o zapłacie akcyzy dotyczy samochody, wyprostowanie tego faktu winno być proste.Pazerna skarbówka robi problemy z VAT-25 ale wszyscy widzą ,że te zaświadczenie opłacone za 152 PLN jest fikcją.
 
N

Nie zarejestrowany

Gość
Akcyzę płaci się za samochód a nie za osobę i zaświadczenie o zapłacie akcyzy dotyczy samochody, wyprostowanie tego faktu winno być proste.Pazerna skarbówka robi problemy z VAT-25 ale wszyscy widzą ,że te zaświadczenie opłacone za 152 PLN jest fikcją.
Nie wiem czy bawic sie w wojne z Urzedem Skarbowym...bo jak dostane odmowe wydania zasw. to wyobrazcie sobie, ze wysylaja infomacja do wszystkich US w Polsce, zeby czasem nie probowac kombinowac, a wtedy to juz nic z tym autem nie zrobie poza odwiezieniem go do Niemiec...

Ciekawe tylko czy Urzad Celny bedzie chcial zebym wycofal swoj wniosek i wystapil o zwrot podatku ? I czy moj znajomy placac w swoim urzedzie celnym akcyze bedzie musial zaplacic jakas kare za zwloke ?Mial ktos podobna sytuacje ?
 
N

Nie zarejestrowany

Gość
Boże, kiedy gruchniesz w ten popaprany kraj? Skarbówka za damski ... bierze pieniądze i jeszcze nie chce sprostować oczywistej omyłki. Za co się pytam należny się te zasrane 152 PLN, czy jak kupujesz auto w kraju, to też zapierda... sz do skarbówki po kwit - zaświadczenie o braku podatku VAT, czy innym nie zaleganiu z podatkami? To jest jawna dyskryminacja na sprowadzane z unii auta. Już dawno ktoś powinien poskarżyć się na te paraDANINY.
 

juar_78

Nowy użytkownik
Dołączył
26 Czerwiec 2008
Posty
306
Punkty reakcji
0
Boże, kiedy gruchniesz w ten popaprany kraj? Skarbówka za damski ... bierze pieniądze i jeszcze nie chce sprostować oczywistej omyłki. Za co się pytam należny się te zasrane 152 PLN, czy jak kupujesz auto w kraju, to też zapierda... sz do skarbówki po kwit - zaświadczenie o braku podatku VAT, czy innym nie zaleganiu z podatkami? To jest jawna dyskryminacja na sprowadzane z unii auta. Już dawno ktoś powinien poskarżyć się na te paraDANINY.
Zaskarżyłem :))). Ale WSA w Gliwicach pięknie oddalił skargę uznając, że opłata skarbowa za VAT-25 to opłata (ekwiwalent za dokonane czynności urzędowej) a nie podatek. Dalej Sąd stwiedził, że z tego powodu nie można mówić, iż jest ona sprzeczna z art. 90 TWE (zakaz dyskryminacji podatkowej towarów sprowadzanych).

Nazwa daniny (opłata) okazała się być dla Sądu istotniejsza, niż jej rzeczywisty charakter (dla przykładu sporządzone na tym samym formularzu VAT-25 zaświadczenie potwierdzająca zapłatę VAT z tyt. WNT kosztuje już tylko 17 zł a pracochłonność niemal identyczna).
 
N

Nie zarejestrowany

Gość
....dla przykładu sporządzone na tym samym formularzu VAT-25 zaświadczenie potwierdzająca zapłatę VAT z tyt. WNT kosztuje już tylko 17 zł a pracochłonność niemal identyczna).
Nic dodać nic ująć, jak komentarz na allegro. Złodziejstwo w majestacie prawa!
 
Do góry