Nie tylko dla orłów.

A propos namaszczenia. Podobno startuje w konkursie obecny p.o.dyr. IC K-ce i dyr.z Opola, dwaj koledzy. Jak wygra jeden to drugi zostaje i odwrotnie. Takie słuchy chodzą po Izbie.:mad:
 
Nie wiem Wariacie (sorki he, he, ale sam chciałeś), jaka jest prawda, ale po naszej izbie właśnie takie chodzą słuchy: konkurs wygra ww lub opolanin.Kto odpadnie jest vice. Niektórzy powiadają ,że ww nie chce wygrać bo musiałby coś w końcu zrobić z zatrudnianą przez siebie żoną. Fajnie jest w tej naszej izbie!
 
"stołki"

A propos namaszczenia. Podobno startuje w konkursie obecny p.o.dyr. IC K-ce i dyr.z Opola, dwaj koledzy. Jak wygra jeden to drugi zostaje i odwrotnie. Takie słuchy chodzą po Izbie.:mad:

Jeżeli ten drugi jest dyrem w Opolu, to jaki jest sens jego startu w Katowicach? A gdyby (nie daj Boże) wygrał, to co; znowu zmiany, roszady na stanowiskach i "nowe" tematy do narzekania ... Stanowisk i "stołków" jest tylko kilka, więc o co tyle szumu?
Ja już marzę, byśmy mogli spokojnie się zająć swoją robotą! Chyba jednak mało komu na tym zależy. Ważne stało się obgadywanie stanowisk, układów, osób, a rzeczywiste problemy ... czy ktoś jeszcze pamięta jakie są NASZE problemy???
 
Trusting

Przeczytaj uważnie swój post to może zmienisz zdanie co do tego kto jest tak zaślepiony , napisz mi co takiego zrobili załodze obecni dyrowie ?
Jeszcze jedno czy jak kiedyś pisałem o tym ze to forum jest kloaczne ? Chyba pomyliłeś adresy , swoją drogą zaczyna do takiego pretendować.
 
obserwator1

No rzeczywiście sorry, nie Ty użyłeś słowa "kloaczne". Ktoś o kim przez moment pomyślałem, że jesteście jedną osobą. Pytasz co takiego zrobili nam obecni dyrektorzy. Najpierw uściślijmy; 3 -ch z obecnych dyrektorów, ten 4- y jest świeży i dajmy mu jeszcze czas może okaże się ok. Pozatym powiadają, że jest nowym Karolem (ktoś musi pracować). Wracając do tematu, otóż co dobrego zrobili nie potrafię wymienić. Ale za to sporo złego. Szkoda tracić czasu na wyliczankę zarzutów ogólnych - każdy zainteresowany może przejrzeć moje posty. Są i zarzuty szczególne, ale tych nie wymienię, bo musiałbym przytoczyć, daty, nazwiska, zdarzenia. Choć są to fakty prawdziwe, bardziej lub mniej powszechnie znane,więc nikt nie mógłby zarzucić mi pomówienia czy zniesławienia, ale nie mam ochoty utrudniać sobie życia. Ci panowie nie znoszą krytyki. Np. któryś z forumowiczów wspomniał o nepotyźmie. I co? Dzika furia w postaci Drena pluje jadem. A nie jest prawdą,że dyrektor (nie ma znaczenia ,że P.O) zatrudnia własną żonę? Nie jest prawdą, że kierownik GRZP, gdy tylko nim został sprowadził do swojej grupy osobistego szwagra? Nie jest to powinowaty 1-go stopnia, ale faktowi nepotyzmu nie da się zaprzeczyć. Czy gdybyś był kierownikiem oddziału to myślisz,że Twój szwagier zostałby kierownikiem zmiany w tym oddziale? Pracuję w samej izbie, od lat. Uwierz mi sprawa kierownika GRZP nie tylko w kwestii szwagra była komentowana.Wiele możnaby przytoczyć. Ale co to da. Naszą izbę może uratowąć tylko nowy, mądry, porządny dyrektor, najlepiej bez związku z dotychczasowymi ekipami.Idealny z innej izby. Takiemu gościowi dałbym nawet 100 dni ciszy na forum, żeby dać mu i tym samym nam szansę. Jeśli to się nie stanie, to boję się myśleć co będzie, gdy dorosną dzieci naszych obecnych, założą rodziny i przyspożą nam szwagrów i bratowych. Ale całe moje szczęście polega na tym, że wtedy będę już na emeryturce.
 
Odpowiem tak , kierownika GRZP znam z oddziału bo jak wiesz pracował ostatnio z nami i miał najlepsze wyniki na osobówce , jak wiem jego szwagier to mąż siostry od żony a więc zgodnie z przepisami kc żadny powinowaty , po drugie jak korytarze gadają żona obecnego p.o. złożyła wypowiedzenie a więc ma chyba ustawowy czas na rozwiązanie stosunku pracy . Co do nowego z-cy różnie o nim mówią , można być tytanem pracy a można udawać , można być fachowcem a można udawać.
Zapytaj ludzi z Gliwic to Ci co nieco powiedzą .
Na temat Pana KP o którym pisałeś mam inne zdanie .
Moje pytanie brzmiało co takiego złego uczynili służbie obecni ze ich tak oceniasz .Czy wiesz może o jakiś złych decyzjach ? Czy narazili skarb państwa na straty ? Ja niewiem nic o takich sprawach i tyle.
Różnimy się i dobrze , ja pozostanę przy swojej ocenie ty przy swojej , ale jedno jest pewne że potrafimy jednak dyskutować kulturalnie.I tak trzymać.
 
Coś mi tu wygląda, że Dren i Obserwator to ta sama osoba pod dwoma nickami. Dren to jej ciemna strona a Obserwator- kulturalny rozmówca. Czyż nie? Ale idea ta sama: pokazać świetność obecnej władzy, obronić ipt.
 
zawiedziony

Czy osoby którym nie podobają sie obecni szefowie to ta sama osoba pisząca pod róznymi nickami ? to już jakiś absurd , nie niezgadłeś zawiedziny celniku , nie wiem kim jest Dren ale zgadzam się w pełni z jego pogladami , czy nie możesz zrozumiec że są ludzie inaczej postrzegajacy rzeczywistość niż ty i że jest ich wiecej ?
 
do obserwatora1

Nie znam pana kierownika z GRZP, ale po przeczytaniu Twojego postu skontaktowałem się ze znajomymi z lotniska - zaprzeczają, że miał najlepsze wyniki. Zgodzili się by przytoczyć opinię, że ten pan głównie bazował na wiedzy i umiejętnościach, zwłaszcza językowych, swojego młodszego kolegi ze zmiany.Nie było na służbie kolegi - nie było ani jednego wyniku.
Przy opini na temat KP pozostanę. O 4-go dyra rzeczywiście popytam i nie omieszkam podzielić się uzyskaną wiedzą na forum.
Jeśli żona P.O. jest w okresie wypowiedzenia to bardzo prawidłowo. Szkoda,że nie uczyniła tego dzień po wiadomej dacie. Jeśli jednak to się stało, to pewnie niedawno. Dlatego trudno oprzeć się wrażeniu, że "jak wieść gminna niesie" - małżonek MA wygrać konkurs. Jako, że spodobała mi się Twoja uwaga o kulturalnej dyskusji i uważam ją za słuszną - pozdrawiam serdecznie.
 
do trusting

co do wyników kolegi z GRZP to nie pytaj znajomych z lotniska bo mogą być mu nieprzychylni a zaciągnij języka w katowickim RKS - dane same się obronią , pracuję na lotnichu już dość długo i wierz mi że adi o którym piszesz terminował u niego , do przemytu trzeba miec nosa a nie tylko jezyk pozdrawiam.
 
pobijemy się???

Coś mi tu wygląda, że Dren i Obserwator to ta sama osoba pod dwoma nickami...

Natomiast Ty Zawiedziony Celniku zajeżdżasz mi Walerianą... Przyznam, że wydajesz się być tą "jaśniejszą stroną". Co do Obserwatora1 i Drena, to dosyć uważnie czytałem ich posty i choć sporo się różnią, to ich wypowiedzi wydają mi się rzeczowe i często trafne! Nawet jeśli nie zgadzasz się z pewnymi poglądami, to warto "posłuchać" zdania innych by zweryfikować własny obiektywizm. Dwoje MYŚLĄCYCH ludzi nie może myśleć tak samo, a dopóki ich wymiana zdań nie przekracza granic kultury, doputy wynikać będą z tego tylko rzeczy konstruktywne!
Nie pomyśl, iż jestem w jakimkolwiek stopniu przeciwko Tobie! I w Twoich postach znalazłem ważny punkt widzenia i uważam go za bardzo cenny. Szkoda tylko, że do tej pory nie znalazł się nikt, kto by potrafił zebrać wszystkie takie wpisy z tego forum i na takiej podstawie ułóżyć schemat Naszej Służby.
No, ale może taki się znajdzie ?!
 
Przeczytaj uważnie swój post to może zmienisz zdanie co do tego kto jest tak zaślepiony , napisz mi co takiego zrobili załodze obecni dyrowie ?
Jeszcze jedno czy jak kiedyś pisałem o tym ze to forum jest kloaczne ? Chyba pomyliłeś adresy , swoją drogą zaczyna do takiego pretendować.

Czy jesteś z ostatniego naboru, żeby nie pamiętać ich zasług od 2003 roku poprzez następne. Czy wypełnianie zadań MFu i alokowanie tylu ludzi na wschód przy udziale związków jest niczym? Czy którykolwiek z obecnych zaprotestował i złożył np. rezygnacje. Czy np. wypłacane były załodze na bieżąco należne im pięniadze za dojazd do pracy na stałe nadzory?
 
Natomiast Ty Zawiedziony Celniku zajeżdżasz mi Walerianą... Przyznam, że wydajesz się być tą "jaśniejszą stroną". Co do Obserwatora1 i Drena, to dosyć uważnie czytałem ich posty i choć sporo się różnią, to ich wypowiedzi wydają mi się rzeczowe i często trafne!

Oczywiście, że są rzeczowe i trafne jak gloryfikują i usprawiedliwiają stara nową władze:D
 
do waleriany

Jedno krótkie pytanie , czy nie uwazasz , że gdyby w 2003r. zwycięzyła opcja likwidacji ic katowice to źli byliby ówcześni dyrektorzy ic cieszyn , czy masowa rezygnacja kadry z ic i uc coś by pomogła , pamietam jak w katowicach starewicz i jego prawa ręka ? / chcieli wyciać cały cieszyn / wiem to od ludzi z cieszyna/ starewicz tak bał się ponoć zdrady WW że dał mu do cieszyna garnka by go pilnował. Wiem jak wskazywał star ludzi na ścięcie w ic katowice , pamietam jak lecieli ludzie z lotniska , pomimo tego mam trochę inne zdanie o obecnych niż ty.
 
Uderz w stół ...

Obserwatorze1!
Dyskusja, rozmowa lub wymiana zdań jest możliwa tylko pomiędzy homo sapiens! Z kosmitami w rodzaju Waleriany się nie dyskutuje!

p.s.: trafiony - zatopiony ...
;)
 
do Obserwującego

, pamietam jak w katowicach starewicz i jego prawa ręka ? / chcieli wyciać cały cieszyn / wiem to od ludzi z cieszyna/ starewicz tak bał się ponoć zdrady WW że dał mu do cieszyna garnka by go pilnował.
Powtarzasz ploty. Z tego co pamięstam delegowani do Cieszyna byli WW, AS, DP i DR. Garnka tam nie było. A to co mówili "ludzie z Cieszyna"....... no cóż, widać mieli w tym jakiś cel. Ciekawe skąd znali zamiary Stara. Pewnie siedzieli mu w głowie. A co do wykonywania poleceń... Każdy z nas by je wykonał, szczególnie mając akceptację związków zawodowych. Szczególnie wtedy, gdyby sam nie musiał tworzyć list (czyli wskazywać ludzi), a zrobiliby to za niego "przedstawiciele załogi". I fałszywie się tu nie krygujmy, bo pomyślę, że pracuję z samymi bohaterami (czego zresztą nie widzę w sprawie strajku).
 
...

Nie rozśmieszaj. Zaraz się tu zleci cała rzesza bohaterów. Najwięcej tych co najbardziej potakiwali. Nie pamiętasz atmosfery 2003-2004?. Tego szukania dojścia, znajomości, tego podlizywania...... Każdy WTEDY (zapewniam Cię, KAŻDY), gdyby mógł uratować siebie (i to jeszcze po cichu) utopiłby kolegów i -żanki w łyżce wody. I każdy, który odmówiłby wykonania polecenia znalazłby się na liście jako pierwszy. Przypomnij sobie rolę związków. Za ochronę siebie i swoich wybrańców zgodzili się na taką, a nie inną formę alokacji. Czy nie jest to dowód na to co mówię?
 
do obserwatora1

Słowo się rzekło, popytałem. Obserwatorze, albo nie pracujesz na lotnisku albo "oszczędnie gospodarujesz prawdą". To nie aktualny kierownik GRGM, terminował u "Adiego" lecz odwrotnie. "Adi" był na lotnisku od lat. W 2006 JS został odwołany przez zmrożonego z funkcji kierownika RGM w Gliwicach. Jak myślisz dlaczego? Niektórzy pamiętają gdy zadano pytanie ówczesnemu szefostwu, dlaczego ten pan i to bez znajomości języka obcego wylądował na pasażerskim. Odpowiedź padła, " a gdzie dać starego chłopa, który nic nie potrafi, a CELINY nie widział na oczy?" I jeszcze jedno, nie ma znaczenia jaka jest definicja "szwagra" - ze względów etycznych nie powinni razem pracować. Wiesz czego potrzebują ludzie? Dobrych przykładów.Najlepiej tych płynących od przełożonych.
Pytasz czy dyrekcja naraziła skarb państwa na straty. Otóż pamiętaj, że jeśli nie, to dzięki pracy całej załogi. Od sali odpraw po naczelników w izbie.
W zamian za solidną pracę i sukcesy, ta załoga nie może liczyć nawet na awans. Miej świadomość, że z tego powodu w naszej izbie niezadowolenie sięga zenitu.
Wspominasz,że do Cieszyna w wiadomym czasie delegowano: WW, AS,DP i DR. No wlaśnie, nosili wówczas miano "b... czworga". Nie mieli nic wspólnego ani z bracią celniczą ani z honorem i zwykłą przyzwoitością.
Byli posłusznymi aparatczykami ówczesnej władzy politycznej. Dla wiekszości z nas są skompromitowani. Nigdy nikt nie powinien ich powołać na stanowiska, a o przyszłym korpusie oficerskim nawet nie wspomnę. Dlaczego ich tak bronisz? Nie zależy Ci na lepszym cle w Katowicach? Są w tej izbie mądrzy i porządni, młodzi i z otwartym umysłem na świat - nigdy nie dostaną szansy. Są pochowani w różnych komórkach. Każdy z nas potrafi wymienić takich wokół siebie. Nikt rozsądny jednak nie poda nazwisk bo wie, że zrobi im tylko niedźwiedzią przysługę. Obserwatorze, nie trwaj proszę w dziecinnym uporze - bronisz przegrnych. Nawet jeśli zostaną wyniesieni przez SSC do stanowisk to i tak są przegrani.
 
Back
Do góry