Do i dla użytkowników forum Skarbowcy.pl

PJS

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
2 Luty 2008
Posty
773
Punkty reakcji
270
Miasto
Polska
@Clomann szanuję Twoją postawę. Może gdyby się więcej takich członków miała Solidarność ten związek wyglądałby inaczej.
Niestety jak jest każdy widzi.
A ideały z lat 80tych? Obecna Solidarność ma niewiele z nimi wspólnego i samą nazwą mamią ludzi którzy podziwiali ówczesnych działaczy S.
Pozdrawiam normalnych członków Solidarności i innych związków
 
Ostatnia edycja:

Clomann

Nowy użytkownik
Dołączył
23 Grudzień 2019
Posty
16
Punkty reakcji
13
Bardzo dobrze, że jest pluralizm. Że są różne związki. Bo są między nimi różnice i są różne cele. I to jest dobre. Dobra też jest między nimi konkurencja (jak wszędzie). Uczciwa konkurencja. Ale nie można zauważać, że wiele spraw jest wspólnych. A mam wrażenie, że obecnie w służbie/pracy celno-skarbowej tych wspólnych spraw jest więcej niż gdzie indziej. Na niezdrowym podziale pomiędzy związkowcami zyskuje przeciwnik. Podkreślę, że i moim zdaniem, tak dalekie poparcie reformy, przez Solidarność, było ogromnym błędem. Długa historia Kościoła, krótsza Związku pokazuje, że kiedy fratenizowały się z władzą zawsze na złe wychodziło to tym organizacjom. I przyznam też, że za podobnego w treści posta zostałem na portalu S zbanowany. Ale działam dalej. Jest tam też dużo pozytywów, a negatywy staram się poprawić. Chyba, że - powtórzę - to ja jestem w błędzie.
 

cat

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
6 Grudzień 2008
Posty
3 495
Punkty reakcji
702
@bolo1999, w pełni zgoda. Ale S to znacznie więcej niż Pan L. i skarbowcy.pl

Po pierwsze, składam uszanowanie za Twój poprzedni post!

Po drugie, właśnie na podstawie tego Twojego (wytłuszczonego) zdania, acz przyjętego z ... odwrotnej strony,
pomimo mojej jawnej krytyki pana T.L. wcale go ostatecznie nie przekreślam! Nie widać tego na pierwszy rzut
oka ale jest oczywistym, iż prezentowane przezeń poglądy nie są do końca własne i całkiem czysto osobiste.

Według mnie, wynikają z ... wewnętrznej rozgrywki w "S", w której kilka, niekoniecznie wrogich nam osób,
wykorzystuje wrogie - bo "nośne" z natury rzeczy - poglądy populistyczne, by udowadniać swą "wierność"
ideową i niemożność jej "zdrady". Przypuszczam, a nawet jestem przekonany, że gdyby (PRZYKŁADOWO)
zabrakło któregoś z panów T.L. albo D.L. (ewentualnie jeszcze kogoś), którzy wzajemnie, a niepotrzebnie się
"nakręcają", rzeczowe porozumienie z ich Związkiem byłoby jak najbardziej prawdopodobne i możliwe.
Więcej - nie musiałoby żadnego z nich zabraknąć, gdyby zechcieli obdarzyć się nawzajem prawdziwym,
szczerym ... zaufaniem.

Przecież to "oczywista oczywistość" i rzecz w pełni naturalna socjologicznie, że jeśli w "głównym ośrodku"
brak jest pełnego, wzajemnego zaufania, to każde ustępstwo albo tylko próba rozważenia nawet
najlepszego ale "obcego" pomysłu, czy też wręcz propozycja choć samej, wyjaśniającej rozmowy, będzie
potraktowana jako "najczystsza zdrada" - a że w "S" zaufania nie ma - to jakiegokolwiek porozumienia
z nią być nie może ...

 

Lama

Aktywny użytkownik
Dołączył
12 Wrzesień 2019
Posty
207
Punkty reakcji
80
Miasto
Na K
W "S" i innych konkurencyjnych związkach jest wielu naprawdę świetnych i porządnych związkowców. Nie uogolniajmy, bo można niesprawiedliwa ocena skrzywdzić wielu dobrych ludzi, ale niestety to co się dzieje na skarbowcach.pl mnie odpycha, przeraża i demotywuje.
Związek jest taki, jakich ma reprezentantów, przewodniczącego. Skoro takiego mają wodza, to znacze że w pełni go popierają i zgadzają się z jego działalnością - w szczególności formą poniżej krytyki.
 

joanna_de

Aktywny użytkownik
Dołączył
11 Marzec 2019
Posty
102
Punkty reakcji
32
Związek jest taki, jakich ma reprezentantów, przewodniczącego. Skoro takiego mają wodza, to znacze że w pełni go popierają i zgadzają się z jego działalnością - w szczególności formą poniżej krytyki.
Tu przejawia się dojrzałość. Konfrontacja vs. koncyliacja. Z tamtej strony zapiekla dialektyka i podgryzanie. A tu?
 

cat

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
6 Grudzień 2008
Posty
3 495
Punkty reakcji
702
Tu przejawia się dojrzałość. Konfrontacja vs. koncyliacja. Z tamtej strony zapiekla dialektyka i podgryzanie. A tu?

Tu, jedni drugich staramy się uczyć dialogu i porozumienia.
Fakt - nie zawsze się to udaje, ale przynajmniej jest taka możliwość, bo nikt tego nie "wytnie" ...
 

Clomann

Nowy użytkownik
Dołączył
23 Grudzień 2019
Posty
16
Punkty reakcji
13
Lama, kosmiczny błąd. Skoro takiego mamy wodza, to znaczy, że popiera go większość. Nie wszyscy. Ale nie znaczy to, że mam się zaraz wypisać i pluć na związek bo nie wybrano mojego kandydata. Jestem w nim bo popieram jego Statut. Identycznie jest z moim krajem, Polską. Napiszę Ci, że chyba w ciągu całego mojego długiego już życia nie rządzili w nim moi kandydaci. Obraziłabyś mnie pisząc, że popieram i zgadzam się z działalnością Prezydenta, Sejmu.
Ale nie wyjeżdżam, nie pluję na nich. Dalej tutaj mieszkam, pracuję, działam. Jestem Polakiem i nawet jestem dumny z tego. Pomimo, że mam takich reprezentantów. Pozdrawiam!
 

Grupa rezerwy

Aktywny użytkownik
Dołączył
15 Luty 2017
Posty
710
Punkty reakcji
131
Bardzo dobrze, że jest pluralizm. Że są różne związki. Bo są między nimi różnice i są różne cele. I to jest dobre. Dobra też jest między nimi konkurencja (jak wszędzie). Uczciwa konkurencja. Ale nie można zauważać, że wiele spraw jest wspólnych. A mam wrażenie, że obecnie w służbie/pracy celno-skarbowej tych wspólnych spraw jest więcej niż gdzie indziej. Na niezdrowym podziale pomiędzy związkowcami zyskuje przeciwnik. Podkreślę, że i moim zdaniem, tak dalekie poparcie reformy, przez Solidarność, było ogromnym błędem. Długa historia Kościoła, krótsza Związku pokazuje, że kiedy fratenizowały się z władzą zawsze na złe wychodziło to tym organizacjom. I przyznam też, że za podobnego w treści posta zostałem na portalu S zbanowany. Ale działam dalej. Jest tam też dużo pozytywów, a negatywy staram się poprawić. Chyba, że - powtórzę - to ja jestem w błędzie.
Widząc co się dzieje inne służby nie palą się do pluralizmu, który miałby przybierać formy wsparcia przez ZZ spraw pracowniczych jak powyżej.
I to nie jest kwestia błędów i wypaczeń jednego człowieka, czy jednej sekcji. Taką słuszną linię obrała dzisiaj cała Solidarność. Taka jest właśnie idea. Życzę wytrwałości w zmienianiu tego od wewnątrz. Oby Wam się udało.
 

PJS

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
2 Luty 2008
Posty
773
Punkty reakcji
270
Miasto
Polska
Pluralizm związkowy co do zasady jest czymś dobrym.

Ale jeśli chodzi o służby mundurowe, to uważam, że powinna być jedna organizacja związkowa, która nie podlega żadnym centralom o różnych politycznych powiązaniach. Jak wiadomo duże centrale związkowe są czesto nieoficjalnymi przybudówkami ugrupowań politycznych, a przypominam, że jesteśmy jako funkcjobariusze (Służby Cywilnej tez chyba to dotyczy) ustawowo zobowiązani do niemanifestowania poglądów politycznych, a członkostwo w organizacji jednoznacznie określonej politycznie jest wg mnie forma manifestowania poglądów politycznych.
W słuzbach mundurowych powinny być tylko zwiazki branżowe.
Mam nadzieję, ze Policjanci pozostaną wierni swojemu zwiazkowi i inne siłą narzucone im związki zostaną zmarginalizowane
 
Ostatnia edycja:

kontrolerka

Nowy użytkownik
Dołączył
1 Marzec 2020
Posty
8
Punkty reakcji
2
38 lat temu podziemna Solidarność wywalczyła między innymi wolne soboty. Tak, ja jeszcze pamiętam, jak sobota była normalnym dniem pracy. Dzisiaj wielkie protesty budzi walka Solidarności o niedziele wolne od handlu. Kiedyś walka o wolną sobotę, którą niektórzy przypłacili życiem - dziś niedziela wolna od handlu jest nie do wyobrażenia i budzi agresję. Nie jestem pewien, czy to Solidarność zjada własny ogon, czy to my w tym "wolnym" świecie się gdzieś gubimy. Dziś dopiero rozumiem w pełni słowa Papieża, że wolność jest nie tylko dana - ale i zadana.
[......]
Dotyczy to Przewodniczących organizacji zakładowych i tych krajowych. Ta różna jakość liderowania nie powoduje, że mówię dziękuję, rezygnuję z członkostwa i zamykam się w swojej skorupce. Wręcz przeciwnie próbuję działać, napominać, głosować. I wiecie co? Wiele razy wyszło, że to nie ja miałem rację. Że popełniłem błędy. A wytykali mi je najbardziej Ci, którzy nic nie robili - a zatem błędów również nie.
Mam nadzieję Sławku, że Cię nie obrażę ale napiszę to, że w mojej ocenie Ty i Tomasz (z drugiego forum ;-) ) jesteście bardzo podobni. Walczycie o podobną sprawę, obaj macie mocno niesprawiedliwe doświadczenia prześladowania przez pracodawcę, za przekonania które głosicie. I jest tak, mimo całkowicie różnych postaw, które w tej walce przyjęliście. Obaj budzicie Wielki Szacunek mojej skromnej osoby, która w cieplarnianych warunkach własnego kąta, pracując po otrzymaniu propozycji, może pisać tego posta. A po jego napisaniu zająć się rodziną. Dlatego też trzymam kciuki za każdego z Was. Całkowicie rozumiem, że w tak trudnych warunkach można też popełniać błędy. Ale nie są one powodem, dla którego przestanę Was szanować, czy wspierać Waszą postawę na moim zakładowym podwórku. Dziękuję Sławku za to co robisz!
Ps. Dla uspokojenia dodam, że na "drugim forum", też zostałem zbanowany.
Wielki Szacunek dla Twojej skromnej osoby! (y)
 
Do góry