Wydział Dochodzeniowo- Śledczy OPINIE

Tarnowianin

Użytkownik
Dołączył
28 Kwiecień 2020
Posty
89
Punkty reakcji
56
Generalnie rzecz biorąc nikt po studiach prawniczych nie przyjdzie do SCS. To tak jakby zapytać radcę prawnego w Izbie o pomoc w temacie konfliktu z pracodawcą.
jak ktoś nie ma pier********* żeby się dostać na aplikację to nie wykluczałbym, znam sporo ludzi w policji po prawie...
 

PJS

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
2 Luty 2008
Posty
1 301
Punkty reakcji
1 241
Miasto
Polska
U mnie najwięcej osób jest właśnie po prawie i nie jest to dochodzeniówka.
Jest też w SCS bardzo liczna grupa po administracji na Wydziale Prawa.
 

heisenberg

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
19 Czerwiec 2016
Posty
729
Punkty reakcji
548
O sytuacji jaka panuje w Działach Dochodzeniowo-Śledczych najlepiej niech świdczy fakt, że funkcjonariusze z innych działów nie chcą tam służyć. Zapierają się rękami i nogami. Obciążenie pracą jest nieprawdopodobne. Naraz prowadzi się od kilkunastu do kilkudziesięciu postępowań w tym kilka lub kilkanaście śledztw. Do tego dochodzą coraz częstsze realizacje także na rzecz innych UCS-ów. Nie ma możliwości wykonania tej pracy w sposób rzetelny. Stanowiska nie są w mojej ocenie dobrze zwartościowane, ale to temat rzeka. Kto ma taką możliwość przenosi się do innej służby, która zapewnia jasne warunki awansu finansowego.
Ale zapominasz kolego że zdaje się że wartościowania stanowisk nie ma. Więc nie tyle że nie są dobrze zwartościowane ale przełożeni nie występują i nie dają awansów na wyższe stanowiska.
 

michson

Nowy użytkownik
Dołączył
13 Październik 2011
Posty
7
Punkty reakcji
0
Witam. Chciałbym się dowiedzieć jaka jest praktyczna różnica między praca w służbie cywilnej w dziale postępowań przygotowawczych a służbą jako funkcjonariusz w takim dziale lub WDŚ? Chodzi mi o ofertę pracy na stronie Mazowieckiego KAS (https://nabory.kprm.gov.pl/mazowieckie/warszawa/referent,72581,v7). Wychodzi na to że pracownik służby cywilnej ma takie same uprawnienia oskarżyciela publicznego jak funkcjonariusz SCS? Lecz taka osoba nie ma uprawnień np. emerytalnych jak funkcjonariusz, zapewne też niższą pensje? Jakie sa różnice w pracy i służbie. Dziękuję za odpowiedź.
 

gburek1234

Aktywny użytkownik
Dołączył
10 Listopad 2018
Posty
164
Punkty reakcji
174
Witam. Chciałbym się dowiedzieć jaka jest praktyczna różnica między praca w służbie cywilnej w dziale postępowań przygotowawczych a służbą jako funkcjonariusz w takim dziale lub WDŚ? Chodzi mi o ofertę pracy na stronie Mazowieckiego KAS (https://nabory.kprm.gov.pl/mazowieckie/warszawa/referent,72581,v7). Wychodzi na to że pracownik służby cywilnej ma takie same uprawnienia oskarżyciela publicznego jak funkcjonariusz SCS? Lecz taka osoba nie ma uprawnień np. emerytalnych jak funkcjonariusz, zapewne też niższą pensje? Jakie sa różnice w pracy i służbie. Dziękuję za odpowiedź.
Praca wygląda tak samo.
Teoretycznie pracownik służby cywilnej nie może: prowadzić przeszukania jednak w praktyce i tak uczestniczy w tych czynnościach. Co do wynagrodzenie niekoniecznie bedzie ono mniejsze w cywilu, raczej na tym samym poziomie a nawet może być większe jeśli zdasz egzamin na urzędnika mianowanego (choć na to bym za bardzo nie liczył, gdyż ostatnio władza bardzo chce ograniczyć liczbę mianowanych urzędników Służby Cywilnej).

Funkcjonariusz z kolei ma kilka plusów i kilka minusów:
(+) uprawnienia emerytalne
(+)możliwość przeszkolenia ze środków przymusu bezpośredniego (ale dla niektórych to może być też minus, bo szkolenie jest wymagające fizycznie)
(+)dodatkowe dni urlopu po 15 i 20 latach służby
(+)teoretycznie lepszą gwarancję zatrudnienia (mianowanie), ale w praktyce jeśli ustawodawca będzie chciał nas zwolnić to to zrobi i tak (vide powstanie KAS)
(+)masz normalnie rozliczane nadgodziny, które (nie wiem jak w mazowieckim) mogą być też odpłatne w 100%
(+)masz mundur (choć dla niektórych może to być też minus)
(-)jak już będziesz funkcjonariuszem to z dnia na dzień możesz wylądować na drodze, na lotnisku czy gdzie tam akurat "będą potrzeby służby". Z cywilnego stanowiska najwyżej wylądujesz w Urzędzie Skarbowym (dla jednych plus dla innych minus)
(-)brak funduszu socjalnego
 

CelnikPoludnie

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
14 Maj 2020
Posty
99
Punkty reakcji
259
Praca wygląda tak samo.
Teoretycznie pracownik służby cywilnej nie może: prowadzić przeszukania jednak w praktyce i tak uczestniczy w tych czynnościach. Co do wynagrodzenie niekoniecznie bedzie ono mniejsze w cywilu, raczej na tym samym poziomie a nawet może być większe jeśli zdasz egzamin na urzędnika mianowanego (choć na to bym za bardzo nie liczył, gdyż ostatnio władza bardzo chce ograniczyć liczbę mianowanych urzędników Służby Cywilnej).

Funkcjonariusz z kolei ma kilka plusów i kilka minusów:
(+) uprawnienia emerytalne
(+)możliwość przeszkolenia ze środków przymusu bezpośredniego (ale dla niektórych to może być też minus, bo szkolenie jest wymagające fizycznie)
(+)dodatkowe dni urlopu po 15 i 20 latach służby
(+)teoretycznie lepszą gwarancję zatrudnienia (mianowanie), ale w praktyce jeśli ustawodawca będzie chciał nas zwolnić to to zrobi i tak (vide powstanie KAS)
(+)masz normalnie rozliczane nadgodziny, które (nie wiem jak w mazowieckim) mogą być też odpłatne w 100%
(+)masz mundur (choć dla niektórych może to być też minus)
(-)jak już będziesz funkcjonariuszem to z dnia na dzień możesz wylądować na drodze, na lotnisku czy gdzie tam akurat "będą potrzeby służby". Z cywilnego stanowiska najwyżej wylądujesz w Urzędzie Skarbowym (dla jednych plus dla innych minus)
(-)brak funduszu socjalnego
Mógłbyś kolegę w nowym roku aż tak nie dezinformować, nie znam izby która wypłaciłaby funkcjonariuszowi pieniądze za nadgodziny, jedynie będzie mógł wziąć sobie z nich dni wolne i też w przypadku dochodzeniówki będzie to rzadkością, bo kadry są maksymalnie okrojone i sztucznie pompowane ludźmi przeszkolonymi w tydzień.
 

Drogowiec

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
5 Marzec 2008
Posty
442
Punkty reakcji
413
Mógłbyś kolegę w nowym roku aż tak nie dezinformować, nie znam izby która wypłaciłaby funkcjonariuszowi pieniądze za nadgodziny, jedynie będzie mógł wziąć sobie z nich dni wolne i też w przypadku dochodzeniówki będzie to rzadkością, bo kadry są maksymalnie okrojone i sztucznie pompowane ludźmi przeszkolonymi w tydzień.
Proszę nie generalizować - są izby wypłacające nadgodziny - niechętnie i z oporem ale czasami wypłacają w chwilach słabości.
 

Drogowiec

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
5 Marzec 2008
Posty
442
Punkty reakcji
413
Może dla odchodzących, jak nie zdążą odebrać....lub po cichu dla plecaków:cool:
Nie popadaj w teorie spiskowe, nie pisz o mitycznych plecakach - w katowickiej izbie kilkukrotnie było zielone światło do wypisania wniosków o wypłatę nadgodzin i zostały one wypłacone WSZYSTKIM funkcjonariuszom, którzy takie wnioski złożyli. Nie twierdzę, iż jest tak czy było co kwartał a dobie obecnej pandemii może ten świecki zwyczaj zaniknie całkowicie - fakt pozostaje faktem takie wnioski były akceptowane i kasa była wypłacana.
 

piracius

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
15 Maj 2020
Posty
1 126
Punkty reakcji
542
Nie popadaj w teorie spiskowe, nie pisz o mitycznych plecakach - w katowickiej izbie kilkukrotnie było zielone światło do wypisania wniosków o wypłatę nadgodzin i zostały one wypłacone WSZYSTKIM funkcjonariuszom, którzy takie wnioski złożyli. Nie twierdzę, iż jest tak czy było co kwartał a dobie obecnej pandemii może ten świecki zwyczaj zaniknie całkowicie - fakt pozostaje faktem takie wnioski były akceptowane i kasa była wypłacana.
Chlubny wyjątek...i nie teorie, czasem udaje mi się czytać problemy poruszane na forum, więc sorry, ale tyle o teoriach(y) I skąd pewność,
że wszystkim ? Co do pandemii ...trwa:(
 
Ostatnia edycja:
Do góry