@bolo1999 wywołałeś mnie do tablicy. Pierwsza alokacja była w miarę zgrana, jeździłem do IC Poznań, IC Olsztyn poznać co chcą i co mogą. Chcieli mnie w Olsztynie. Tak trafiłem do Ełka (750km). Ale wszystko zdążyłem w czasie zorganizować, pracę dla żony (obecnie byłej), szkoły dla dzieci i wybrać do zakupu na kredyt dom.Mielismy na to około 3 miesiące. Decyzje wydane były w terminach, o których mówię, około 2.5 - 3 miesiące do przodu. Moja kolejna alokacja "na życzenie służby" wyglądała tak, że od początku kwietnia wiedziałem, że od 01.05. zmienię miejsce służby, lecz nie szedł za tym żaden dokument, decyzja. Ponieważ pełniłem funkcję kierowniczą podałem się do dymisji w rozmowie z Dic w połowie kwietnia, po czym 30.04. otrzymałem decyzję, że od 01.05. pełnię służbę w placówce oddalonej od obecnego miejsca zamieszkania o 300km. Tu już nie robiłem żadnych przymiarek bo nie było na to czasu. Ważne że dobrzy ludzie mnie przygarnęli (już bez rodziny...)
Już pomijam fakt, że od 2012 roku po Polsce można te kilometry przemijać z 50% zyskiem czasu (szczególnie po 2012 i kolejnych latach), co w zasadzie mnie nie dotyczyło (2005 i 2008).
Pozdrawiam nieszczęśliwych przeniesionych z piętra a na piętro b w tym samym budynku