KAS Warszawa

bolo1999

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
25 Luty 2008
Posty
3 161
Punkty reakcji
147
Miasto
warmia
Po części na pewno starsi są wypaleni zawodowo (jak nie być, jak ktoś np. ganiał ludzi po bazarach z fajkami albo wchodził na mieszkania a teraz od 3 lat siedzi na SENCie). Ale z drugiej strony młodzi jeszcze nie przejrzeli na oczy.
To nie wypalenie, to frustracja...

Z tego, że zostało się odstawionym na boczny tor, żeby nie napisać na śmietnik, a przed kas było się aktywnym, skutecznym, miało się poczucie robienia czegoś pozytywnego...
 

ZosiaSamosia

Użytkownik
Dołączył
12 Maj 2017
Posty
44
Punkty reakcji
6
Aby co niektórzy nie posądzili, iż jestem z MF to napiszę, że mam za sobą 20 lat jako funkcjonariusz celny (część służby na zachodzie Polski, część na wschodzie - Oddziały Celne i UC) i osobiście w określeniu Służba Celno-Skarbowa lub funkcjonariusz celno-skarbowy, nie widzę niczego uwłaczającego celnikom dawnej SC.

Wszystkim tu dyskutującym pragnę przypomnieć definicję skarbowości, gdyż nie jest to pojęcie przynależne wyłącznie do urzędów skarbowych czy też dawnych UKS-ów (jak tu niektórzy piszą).

Encyklopedia PWN

skarbowość,
ekon. termin oznaczający finanse publiczne, a ściślej ich część określaną jako budżet państwa.

Tak więc zarówno funkcjonariusze celno-skarbowi jak i pracownicy cywilni przyczyniają się do tego, aby do wora zwanego budżet państwa wpływały należności podatkowe i należności niepodatkowe, m.in. cło, należności importowe takie jak VAT, akcyza i opłata paliwowa, akcyza krajowa i wewnątrzwspólnotowa, podatek od gier, podatek VAT, dochodowy i inne podatki i opłaty pobierane w UCS lub US. Z tego względu wszyscy podlegamy pod Ministerstwo Finansów, i myślę, że to się nie zmieni. Zarówno dawni funkcjonariusze celni jak i obecnie funkcjonariusze celno-skarbowi, oprócz wielu innych zadań, które wymusza zmieniająca się rzeczywistość, nadal będą wymierzać i pobierać należności celne i inne opłaty związane z przywozem i wywozem towarów (chociaż po wejściu do UE granica bardzo się skurczyła) pomnażając dochody budżetu państwa.
Moim zdaniem nazwa SCS oddaje rzeczywistą funkcję tej Służby. A zmiany, niestety są konieczne, bo wymusza je zmieniająca się ciągle rzeczywistość zarówno ekonomiczna, gospodarcza jak i polityczna (sami wiecie, jak było przed wejściem do UE a jak 10 czy 5 lat temu i jak jest teraz) - tyle tylko, że zmiany powinny być przeprowadzane z poszanowaniem ludzi, pracowników, funkcjonariuszy, z poszanowaniem praw nabytych w służbie i pracy. A to ciągłe "psioczenie" i wylewanie "żalu" z powodu nazwy: funkcjonariusz służby celno-skarbowej jest po prostu dziecinne. Takie jest moje zdanie.
 

michal81

Aktywny użytkownik
Dołączył
18 Marzec 2019
Posty
171
Punkty reakcji
53
Dziękujemy za piękny wykład nt. nazewnictwa ale w ogóle nie o tym jest rozmowa.
 

stefan 123

Aktywny użytkownik
Dołączył
5 Luty 2017
Posty
405
Punkty reakcji
60
Wpis ZosiSamosi z dnia 10.11.2017
Wygląda na to, że w mediach tylko celników obwinia się za dziurę w VAT - chociaż celnicy VAT-u nie pobierają i nie mają z VAT-em nic wspólnego (oprócz tego z importu, ale on jest płacony) . Tylko dlaczego jest taka cisza co do przepisów ustawy o VAT, które tak zostały przez ustawodawcę napisane, że pozwalały na takie mafijne działania w obliczu prawa. Gdzie jest odpowiedzialność urzędników skarbowych i naczelników urzędów skarbowych - czy jest taka sama jak w przypadku AMBER GOLD ?
Wpis ZosiSamosi z dnia 03.11.2019
Aby co niektórzy nie posądzili, iż jestem z MF to napiszę, że mam za sobą 20 lat jako funkcjonariusz celny (część służby na zachodzie Polski, część na wschodzie - Oddziały Celne i UC) i osobiście w określeniu Służba Celno-Skarbowa lub funkcjonariusz celno-skarbowy, nie widzę niczego uwłaczającego celnikom dawnej SC.

Wszystkim tu dyskutującym pragnę przypomnieć definicję skarbowości, gdyż nie jest to pojęcie przynależne wyłącznie do urzędów skarbowych czy też dawnych UKS-ów (jak tu niektórzy piszą).

Encyklopedia PWN

skarbowość,
ekon. termin oznaczający finanse publiczne, a ściślej ich część określaną jako budżet państwa.

Tak więc zarówno funkcjonariusze celno-skarbowi jak i pracownicy cywilni przyczyniają się do tego, aby do wora zwanego budżet państwa wpływały należności podatkowe i należności niepodatkowe, m.in. cło, należności importowe takie jak VAT, akcyza i opłata paliwowa, akcyza krajowa i wewnątrzwspólnotowa, podatek od gier, podatek VAT, dochodowy i inne podatki i opłaty pobierane w UCS lub US. Z tego względu wszyscy podlegamy pod Ministerstwo Finansów, i myślę, że to się nie zmieni. Zarówno dawni funkcjonariusze celni jak i obecnie funkcjonariusze celno-skarbowi, oprócz wielu innych zadań, które wymusza zmieniająca się rzeczywistość, nadal będą wymierzać i pobierać należności celne i inne opłaty związane z przywozem i wywozem towarów (chociaż po wejściu do UE granica bardzo się skurczyła) pomnażając dochody budżetu państwa.
Moim zdaniem nazwa SCS oddaje rzeczywistą funkcję tej Służby. A zmiany, niestety są konieczne, bo wymusza je zmieniająca się ciągle rzeczywistość zarówno ekonomiczna, gospodarcza jak i polityczna (sami wiecie, jak było przed wejściem do UE a jak 10 czy 5 lat temu i jak jest teraz) - tyle tylko, że zmiany powinny być przeprowadzane z poszanowaniem ludzi, pracowników, funkcjonariuszy, z poszanowaniem praw nabytych w służbie i pracy. A to ciągłe "psioczenie" i wylewanie "żalu" z powodu nazwy: funkcjonariusz służby celno-skarbowej jest po prostu dziecinne. Takie jest moje zdanie.
To tyle ZosiuSamosiu funkcjonariuszko celnoskarbowa. Zmienił Ci się trochę punkt widzenia. Napisałbym co myślę o tym co napisałaś ale nie ma sensu i tak cenzura wytnie bo prawdy się boją.
 
Ostatnia edycja:

FC_celnik

Użytkownik
Dołączył
12 Kwiecień 2015
Posty
233
Punkty reakcji
16
Aby co niektórzy nie posądzili, iż jestem z MF to napiszę, że mam za sobą 20 lat jako funkcjonariusz celny (część służby na zachodzie Polski, część na wschodzie - Oddziały Celne i UC) i osobiście w określeniu Służba Celno-Skarbowa lub funkcjonariusz celno-skarbowy, nie widzę niczego uwłaczającego celnikom dawnej SC.

Wszystkim tu dyskutującym pragnę przypomnieć definicję skarbowości, gdyż nie jest to pojęcie przynależne wyłącznie do urzędów skarbowych czy też dawnych UKS-ów (jak tu niektórzy piszą).

Encyklopedia PWN

skarbowość,
ekon. termin oznaczający finanse publiczne, a ściślej ich część określaną jako budżet państwa.

Tak więc zarówno funkcjonariusze celno-skarbowi jak i pracownicy cywilni przyczyniają się do tego, aby do wora zwanego budżet państwa wpływały należności podatkowe i należności niepodatkowe, m.in. cło, należności importowe takie jak VAT, akcyza i opłata paliwowa, akcyza krajowa i wewnątrzwspólnotowa, podatek od gier, podatek VAT, dochodowy i inne podatki i opłaty pobierane w UCS lub US. Z tego względu wszyscy podlegamy pod Ministerstwo Finansów, i myślę, że to się nie zmieni. Zarówno dawni funkcjonariusze celni jak i obecnie funkcjonariusze celno-skarbowi, oprócz wielu innych zadań, które wymusza zmieniająca się rzeczywistość, nadal będą wymierzać i pobierać należności celne i inne opłaty związane z przywozem i wywozem towarów (chociaż po wejściu do UE granica bardzo się skurczyła) pomnażając dochody budżetu państwa.
Moim zdaniem nazwa SCS oddaje rzeczywistą funkcję tej Służby. A zmiany, niestety są konieczne, bo wymusza je zmieniająca się ciągle rzeczywistość zarówno ekonomiczna, gospodarcza jak i polityczna (sami wiecie, jak było przed wejściem do UE a jak 10 czy 5 lat temu i jak jest teraz) - tyle tylko, że zmiany powinny być przeprowadzane z poszanowaniem ludzi, pracowników, funkcjonariuszy, z poszanowaniem praw nabytych w służbie i pracy. A to ciągłe "psioczenie" i wylewanie "żalu" z powodu nazwy: funkcjonariusz służby celno-skarbowej jest po prostu dziecinne. Takie jest moje zdanie.
TAK ZMIANY PEWNIE SA NIEUNIKNIONE. ALE SOORY, TO CO ZROBIŁ KRYSZTAŁOWY BĘDZIEMY NAPRAWIAĆ SWOIM ZAANGAŻOWANIEM I TRUDEM WIELE LAT. ZANIM TO WRÓCI DO STANU ZE SŁUŻBY CELNEJ. OPOWIEŚCI KRYSZTAŁOWEGO- PRZYPOMNĘ"SZCZĘŚĆ BOŻE -KASU NIE BĘDZIE" ŻE JESTEŚMY PRZYGOTOWANI OD ROKU 2008 TO STEK KŁAMSTW I DZIADOSTWA. ...... ZOSIA A CZY TY UWAŻASZ ŻE BYŁO GORZEJ ? ALBO JESTEŚ Z NAMASZCZONEGO GRONA NOWYCH DOWODZĄCYCH ALBO COŚ UGRAŁAŚ""" NA TYCH ZMIANACH. NIKT NORMALNY NIE POWIE ŻE JESTEŚMY TERAZ SKUTECZNIEJSI I SPRAWNIEJSI. IŻE JEST LEPIEJ. POLECENIE, PISMA I INNE PRZYCHODZĄ PO 3 RAZY TE SAME, DECYZJE SPRZECZNE ZE SOBĄ I KIERUJĄCY ... NIEKTÓRZY .... PROSZĘ ZGODNIE Z PRAWEM....
 

Homer

Nowy użytkownik
Dołączył
9 Czerwiec 2011
Posty
18
Punkty reakcji
1
Wygląda, że starsi pracownicy są niezadowoleni a młodsi zadowoleni. Może to ze starości, lub wypalenia zawodowego?
A może napisz młodzieniaszku z czego ty jesteś tak zadowolony. Może i my "starzy i wypaleni" dojrzymy te pozytywy.
 

Hawranek

Użytkownik
Dołączył
29 Wrzesień 2017
Posty
120
Punkty reakcji
9
Oprócz pensji otrzymał dodatkowo łącznie 67,4 tysiąca złotych nagród.

To ja na PIT tyle nie będę miał, musiałbym pracować ze dwa lata.
 

ZosiaSamosia

Użytkownik
Dołączył
12 Maj 2017
Posty
44
Punkty reakcji
6
TAK ZMIANY PEWNIE SA NIEUNIKNIONE. ALE SOORY, TO CO ZROBIŁ KRYSZTAŁOWY BĘDZIEMY NAPRAWIAĆ SWOIM ZAANGAŻOWANIEM I TRUDEM WIELE LAT. ZANIM TO WRÓCI DO STANU ZE SŁUŻBY CELNEJ. OPOWIEŚCI KRYSZTAŁOWEGO- PRZYPOMNĘ"SZCZĘŚĆ BOŻE -KASU NIE BĘDZIE" ŻE JESTEŚMY PRZYGOTOWANI OD ROKU 2008 TO STEK KŁAMSTW I DZIADOSTWA. ...... ZOSIA A CZY TY UWAŻASZ ŻE BYŁO GORZEJ ? ALBO JESTEŚ Z NAMASZCZONEGO GRONA NOWYCH DOWODZĄCYCH ALBO COŚ UGRAŁAŚ""" NA TYCH ZMIANACH. NIKT NORMALNY NIE POWIE ŻE JESTEŚMY TERAZ SKUTECZNIEJSI I SPRAWNIEJSI. IŻE JEST LEPIEJ. POLECENIE, PISMA I INNE PRZYCHODZĄ PO 3 RAZY TE SAME, DECYZJE SPRZECZNE ZE SOBĄ I KIERUJĄCY ... NIEKTÓRZY .... PROSZĘ ZGODNIE Z PRAWEM....
Nie uważam, że było gorzej, było inaczej. Nie wiem również, czy jesteśmy skuteczniejsi i sprawniejsi, ale po niespełna 3 latach istnienia KAS widzę nadal bałagan organizacyjny i nie tylko taki, a pisma po 3 razy te same jak przychodziły przed, tak i nadal przychodzą (stare przyzwyczajenia są silniejsze od zmian, a jak się nie wie co zrobić z pismem, to najlepiej wysłać je do jednostek niższego szczebla). I powiem Ci, że jest wielu takich FC, którzy twierdzą, że nigdy wcześniej nie mieli tak dobrze, jak teraz (Naczelnik daleko, brak nadzoru, przełożeni nie naciskają i nie stoją nad głową, można zrobić nadgodziny gapiąc się w ekran komputera monitorując EMCS, odbierając nadgodziny wychodzi 2-3 dni służby w tygodniu, można pojechać na kontrolę na bazarek itp.).
A jeśli chodzi o namaszczone grono, to bardzo, bardzo, bardzoooo mi daleko do niego. Ani odpowiednich znajomości, ani pleców, ani ścieżek wydeptanych do domu naczelnika czy dyrektora, no i ten HONOR. Mogliśmy mieć wpływ na to, co się działo - 4 lata temu i teraz, i co? Widzimy to teraz i myślę, że nic się nie zmieni, no chyba że za kolejne 4 lata. Pozdrawiam.
 
Do góry