(a)politycznie

Adam_Dworcow

Użytkownik
Dołączył
14 Wrzesień 2025
Posty
44
Punkty reakcji
78
tak a propos granicy i kontynuując wątek (a)polityczności, czy uważacie, że koncepcja trzymania zapór betonowych w magazynach w ramach Tarczy Wschód jest słuszna? W sieci są zdjęcia takich zapór przeciwczołgowych zalegających w magazynach, a politycy się wypowiadają, że zostaną rozmieszczone w przeddzień agresji, nawet oficjalne dokumenty o tym mówią. Czy to ma sens? Moim zdaniem nie ma. Naprawdę na granicy są takie składowiska? Ktoś to może potwierdzić?

Czyli nie będąc apolitycznym stawiam tezę, że to zaniedbanie i błąd ze strony MON i obniżenie naszej gotowości obronnej.

Odnoszę się wyłącznie do betonowych zapór przeciwpancernych już znajdujących się w magazynach, argumenty za ich wcześniejszym rozmieszczeniem można wypunktować tak:

  • Gotowa zapora działa natychmiast. Nie trzeba jej dopiero transportować i ustawiać po rozpoczęciu wojny.
  • Nie ma pewności, że będzie „przeddzień agresji”. Przeciwnik może rozpocząć działania bez wystarczającego okresu ostrzegawczego.
  • Transport ciężkich elementów w czasie wojny jest bardziej ryzykowny. Rozpoznanie, drony i działania przeciwnika mogą utrudnić przewóz oraz prace inżynieryjne.
  • Zapora w magazynie jest tylko potencjałem. Dopiero zapora znajdująca się w terenie jest faktycznym elementem obrony.
  • Wcześniejsze rozmieszczenie odbiera przeciwnikowi możliwość liczenia na „okno czasowe”. Jeśli zapora już istnieje, nie może zakładać, że Polska dopiero zacznie ją budować.
  • Zapora wpływa na planowanie przeciwnika. Musi on uwzględnić ją jako istniejącą przeszkodę, a nie jako hipotetyczną możliwość.
  • Może kanalizować ruch przeciwnika. Jeżeli jeden kierunek staje się trudniejszy, względnie atrakcyjniejsze mogą stać się inne kierunki.
  • Może zwiększyć przewidywalność zachowania przeciwnika. Jeśli przeszkody ograniczają liczbę atrakcyjnych wariantów, rozpoznanie jego przygotowań może stać się bardziej wartościowe.
  • Pozwala lepiej wykorzystać odwody. Gotowa przeszkoda może zmniejszyć potrzebę utrzymywania dużych sił bezpośrednio na danym odcinku, umożliwiając zachowanie części sił do manewru.
  • Przerzucenie odwodu może być szybsze niż wykonanie ciężkich prac inżynieryjnych. W efekcie gotowa przeszkoda może kupować czas potrzebny na reakcję wojsk manewrowych.
  • Nie trzeba budować wszystkiego. Można rozmieścić podstawową część zapory, a pozostałe elementy pozostawić w magazynach jako rezerwę i materiał do uzupełniania.
  • Argument tajności nie jest istotny. Jeżeli przeciwnik zna położenie magazynów i wie, że znajdujące się tam elementy mają służyć do budowy zapór w określonym pasie, to samo magazynowanie nie daje pełnej niepewności.
  • Wcześniejsza zapora może kształtować zachowanie przeciwnika jeszcze przed rozpoczęciem walk. To istotna różnica między fizycznie istniejącą przeszkodą a materiałem czekającym na wykorzystanie.

Najkrótsze podsumowanie całego argumentu:


Jeżeli zapora ma być potrzebna w pierwszej fazie wojny, lepiej mieć ją już w terenie niż posiadać ją w magazynie i dopiero w czasie wojny próbować zamienić zasób logistyczny w gotową przeszkodę.
 
tak a propos granicy i kontynuując wątek (a)polityczności, czy uważacie, że koncepcja trzymania zapór betonowych w magazynach w ramach Tarczy Wschód jest słuszna? W sieci są zdjęcia takich zapór przeciwczołgowych zalegających w magazynach, a politycy się wypowiadają, że zostaną rozmieszczone w przeddzień agresji, nawet oficjalne dokumenty o tym mówią. Czy to ma sens? Moim zdaniem nie ma. Naprawdę na granicy są takie składowiska? Ktoś to może potwierdzić?

Czyli nie będąc apolitycznym stawiam tezę, że to zaniedbanie i błąd ze strony MON i obniżenie naszej gotowości obronnej.

Odnoszę się wyłącznie do betonowych zapór przeciwpancernych już znajdujących się w magazynach, argumenty za ich wcześniejszym rozmieszczeniem można wypunktować tak:

  • Gotowa zapora działa natychmiast. Nie trzeba jej dopiero transportować i ustawiać po rozpoczęciu wojny.
  • Nie ma pewności, że będzie „przeddzień agresji”. Przeciwnik może rozpocząć działania bez wystarczającego okresu ostrzegawczego.
  • Transport ciężkich elementów w czasie wojny jest bardziej ryzykowny. Rozpoznanie, drony i działania przeciwnika mogą utrudnić przewóz oraz prace inżynieryjne.
  • Zapora w magazynie jest tylko potencjałem. Dopiero zapora znajdująca się w terenie jest faktycznym elementem obrony.
  • Wcześniejsze rozmieszczenie odbiera przeciwnikowi możliwość liczenia na „okno czasowe”. Jeśli zapora już istnieje, nie może zakładać, że Polska dopiero zacznie ją budować.
  • Zapora wpływa na planowanie przeciwnika. Musi on uwzględnić ją jako istniejącą przeszkodę, a nie jako hipotetyczną możliwość.
  • Może kanalizować ruch przeciwnika. Jeżeli jeden kierunek staje się trudniejszy, względnie atrakcyjniejsze mogą stać się inne kierunki.
  • Może zwiększyć przewidywalność zachowania przeciwnika. Jeśli przeszkody ograniczają liczbę atrakcyjnych wariantów, rozpoznanie jego przygotowań może stać się bardziej wartościowe.
  • Pozwala lepiej wykorzystać odwody. Gotowa przeszkoda może zmniejszyć potrzebę utrzymywania dużych sił bezpośrednio na danym odcinku, umożliwiając zachowanie części sił do manewru.
  • Przerzucenie odwodu może być szybsze niż wykonanie ciężkich prac inżynieryjnych. W efekcie gotowa przeszkoda może kupować czas potrzebny na reakcję wojsk manewrowych.
  • Nie trzeba budować wszystkiego. Można rozmieścić podstawową część zapory, a pozostałe elementy pozostawić w magazynach jako rezerwę i materiał do uzupełniania.
  • Argument tajności nie jest istotny. Jeżeli przeciwnik zna położenie magazynów i wie, że znajdujące się tam elementy mają służyć do budowy zapór w określonym pasie, to samo magazynowanie nie daje pełnej niepewności.
  • Wcześniejsza zapora może kształtować zachowanie przeciwnika jeszcze przed rozpoczęciem walk. To istotna różnica między fizycznie istniejącą przeszkodą a materiałem czekającym na wykorzystanie.

Najkrótsze podsumowanie całego argumentu:

Sam sobie przeczysz stawiając tezę: "zaniedbanie i błąd ze strony MON" i jednocześnie przyznając, iż w tym decyzyjni są politycy.

Jak wiadomo, politycy opinię innych (m.in. także polityków) mają głęboko w ... za koszulą, więc pomimo całkiem rozsądnych twoich
argumentów uważam je za rzucone na wiatr ...
 
Od północy Morze. Od wschodu Mur. Później mamy silną Ukrainę .
A kto miałby do Polski wjeżdżać czołgami . Czasy się zmieniły .
Pare bomb i po Nas . Pozostaje mocno pomagać !?
/a/politycznie to teraz nie wiem jak kryptowaluty odzyskać ?
 
... zacytowanie zeznań niewiadomego świadka, przed zakończeniem postępowania, kiedy nie wiadomo czy świadek mówił prawdę, w celach politycznych to oczywista manipulacja. Czy to Was nie zniesmacza?
 
.... przedwczoraj w wywiadzie polityk opozycji /tak się sam nazywa/ Pan Zandberg mówił ,
o sytuacji z przekrętami i kryptowalutami i powiedział że winą za to obarcza bardzo
słabe polskie służby skarbowe
 
wygląda, że Premier jednak złamał prawo upubliczniając informacje z postępowania w sprawie Zondacrypto , jak w tej sytuacji zachować się apolitycznie?

K.k.
Art. 241. [Naruszenie tajemnicy postępowania przygotowawczego lub rozprawy]
§ 1.
Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
 
wygląda, że Premier jednak złamał prawo upubliczniając informacje z postępowania w sprawie Zondacrypto , jak w tej sytuacji zachować się apolitycznie?

K.k.
Art. 241. [Naruszenie tajemnicy postępowania przygotowawczego lub rozprawy]
§ 1.
Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Za zgodą Prokuratora Generalnego na podst. przepisów zmienionych przez "zero" w 2016r.

Dz.U.2026.810 t.j. Akt obowiązujący
Wersja od: 19 czerwca 2026 r. do: 31 grudnia 2026 r.
Art. 12. [Przekazywanie informacji organom władzy publicznej i mediom]
§ 1.
Prokurator Generalny, Prokurator Krajowy lub inni upoważnieni przez nich prokuratorzy mogą przedstawić organom władzy publicznej, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach także innym osobom, informacje dotyczące działalności prokuratury, w tym także informacje dotyczące konkretnych spraw, jeżeli informacje takie mogą być istotne dla bezpieczeństwa państwa lub jego prawidłowego funkcjonowania.
§ 2.
Prokurator Generalny oraz kierownicy jednostek organizacyjnych prokuratury mogą przekazać mediom osobiście, lub upoważnić w tym celu innego prokuratora, informacje z toczącego się postępowania przygotowawczego lub dotyczące działalności prokuratury, z wyłączeniem informacji niejawnych, mając na uwadze ważny interes publiczny.
§ 3.
W przypadkach wskazanych w § 1 i 2 nie jest wymagane uzyskanie zgody prowadzącego postępowanie przygotowawcze.
§ 4.
Odpowiedzialność za wszelkie roszczenia powstałe w związku z czynnościami, o których mowa w § 1 i 2 ponosi Skarb Państwa. Odpowiedzialność Skarbu Państwa obejmuje również obowiązek złożenia oświadczenia o odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie oraz obowiązek zapłacenia sumy na wskazany cel społeczny.
§ 5.
Do odpowiedzialności osób, o których mowa w § 1 i 2, stosuje się odpowiednio art. 119-121 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 2025 r. poz. 277, 807, 1426 i 1661 oraz z 2026 r. poz. 25 i 473), zwanej dalej "Kodeksem pracy".
 
czy mógłbyś wskazać fragment, w którym jest mowa o tym, że Premier może upubliczniać te informacje lub, że może zostać do tego upoważniony? Ja tu widzę tylko uprawnienie dla prokuratorów.
 
Jeżeli możesz przytocz czyje zeznania ujawnił Premier i jakiej dotyczyły sprawy.
 
Jeżeli możesz przytocz czyje zeznania ujawnił Premier i jakiej dotyczyły sprawy.
... no właśnie. Kiedy łamane jest prawo udajemy, że nic nie widzimy, nic się nie stało, ewentualnie stać nas na głupkowate komentarze . Kiedy niszczona jest demokracja zachowujemy spokój, bo: albo "przecież nic nie możemy zrobić" albo dotyczy to ich , drugiej strony. A potem jest tak:

Najpierw przyszli po socjalistów, ale ja milczałem, bo nie byłem socjalistą.


Potem przyszli po związkowców i znów nie protestowałem, bo nie należałem do związków zawodowych.


Potem przyszła kolej na Żydów i znowu nie protestowałem, bo nie byłem Żydem.


Wreszcie przyszli po mnie i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za mną.


– Martin Niemöller

już (nie)raz po nas przyszli, słynny art. 41, alokacja itp. Niczego to nas nie nauczyło, przecież nic nie możemy zrobić...
 
Teraz leczą dżumę cholerą.

Na zmianę aczkolwiek zachowując ciągłość.

Taki paradoks wasch & go 😱
 
... no właśnie. Kiedy łamane jest prawo udajemy, że nic nie widzimy, nic się nie stało, ewentualnie stać nas na głupkowate komentarze . Kiedy niszczona jest demokracja zachowujemy spokój, bo: albo "przecież nic nie możemy zrobić" albo dotyczy to ich , drugiej strony. A potem jest tak:

Najpierw przyszli po socjalistów, ale ja milczałem, bo nie byłem socjalistą.


Potem przyszli po związkowców i znów nie protestowałem, bo nie należałem do związków zawodowych.


Potem przyszła kolej na Żydów i znowu nie protestowałem, bo nie byłem Żydem.


Wreszcie przyszli po mnie i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za mną.


– Martin Niemöller

już (nie)raz po nas przyszli, słynny art. 41, alokacja itp. Niczego to nas nie nauczyło, przecież nic nie możemy zrobić...

Osobiście nie słyszałem nazwiska osoby, której zeznania zostały ujawnione tym bardziej, że nie wiadomo czy w ogóle jakiekolwiek postępowanie zostało wszczęte.
Przecież „zero” ewidentnie został namówiony do wzięcia tej kasy przez wiele osób - a nie został skorumpowany!
M.in. o Piesiewiczu, Moskalu, Sakiewiczu i Wiplerze nawet nie chce mi się wspominać!
Szkoda, że Premier wcześniej nie ostrzegł, iż nie wolno brać brudnej kasy bo teraz to wyłącznie jest jego wina (Tuska)!

P.S.
Niestety alokacja mnie dotyczyła miałem dalej do roboty niż na plażę nad Adriatykiem.
 
Ostatnia edycja:
Back
Do góry