Protest - dodatek mieszkaniowy

Rzecz w tym, że inni (MSWiA) przynajmniej mają wybór i mogą sobie wybrać co bardziej im się opłaca. A mi co najwyżej Marcin wypłaci zwrot równoważnika za niewykorzystany przejazd PKP. Wywalczenie mieszkaniówki bez utraty dojazdówki to zadanie związku. Zaczęła się wiosna- będzie cieplej, może kolejna pikieta, ale tym razem własna?
Rzecz w tym, że inni (MSWiA) przynajmniej mają wybór i mogą sobie wybrać co bardziej im się opłaca. A mi co najwyżej Marcin wypłaci zwrot równoważnika za niewykorzystany przejazd PKP. Wywalczenie mieszkaniówki bez utraty dojazdówki to zadanie związku. Zaczęła się wiosna- będzie cieplej, może kolejna pikieta, ale tym razem własna?
Czas aby każdy wypowiadający się w temacie mieszkaniówki odpowiedział sam sobie co zrobił aby mieszkaniówkę dostać. Czy uczestniczyłem w pikietach organizowanych przez związek CelnicyPL oraz związek SW? Faktycznie, kto otrzymuje zwrot kosztów za dojazd do miejsca służby nie będzie już tracił czasu wolnego na wyjazd do stolicy. Przyszedł czas aby funkcjonariusze OC wewnętrznych, UCS oraz IAS ruszyli swoje 4 litery i zawalczyli o mieszkaniówkę a nie czekać jak ktoś inny o nich zawalczy.
 

Nóż w kieszeni się otwiera. Niesamowite jak duże fikołki można robić argumentując słuszność nie przyznania nam dodatku.
 
Czas aby każdy wypowiadający się w temacie mieszkaniówki odpowiedział sam sobie co zrobił aby mieszkaniówkę dostać. Czy uczestniczyłem w pikietach organizowanych przez związek CelnicyPL oraz związek SW? Faktycznie, kto otrzymuje zwrot kosztów za dojazd do miejsca służby nie będzie już tracił czasu wolnego na wyjazd do stolicy. Przyszedł czas aby funkcjonariusze OC wewnętrznych, UCS oraz IAS ruszyli swoje 4 litery i zawalczyli o mieszkaniówkę a nie czekać jak ktoś inny o nich zawalczy.
A przypadkiem to nie ZZ powienien być głosem funkcjonariuszy? Poza organizacją manifestacji i pisaniem pism co ZZ faktycznie zrobił w temacie mieszkaniówki?
 
,,Zarząd Główny Związku Zawodowego Celnicy PL z najwyższym niepokojem i sprzeciwem przyjmuje odpowiedź Szefa Krajowej Administracji Skarbowej ..."
Ok, i co dalej?
 
Czas aby każdy wypowiadający się w temacie mieszkaniówki odpowiedział sam sobie co zrobił aby mieszkaniówkę dostać. Czy uczestniczyłem w pikietach organizowanych przez związek CelnicyPL oraz związek SW? Faktycznie, kto otrzymuje zwrot kosztów za dojazd do miejsca służby nie będzie już tracił czasu wolnego na wyjazd do stolicy. Przyszedł czas aby funkcjonariusze OC wewnętrznych, UCS oraz IAS ruszyli swoje 4 litery i zawalczyli o mieszkaniówkę a nie czekać jak ktoś inny o nich zawalczy.
ruszyć 4 litery i zawalczyć” ! Ci wymienieni … jest ich tak mało, że nawet gdyby wszyscy wystąpili o urlop w dniu pikiety …….no właśnie. Po pierwsze szef spojrzy na grafik i urlopu nie udzieli. Poza tym tacy jak np. Ci nieszczęśnicy w „Grupach Realizacji” (kiedyś Grupy Mobilne obecnie Działy Realizacji). Im się grafik zmienia……znacie kalejdoskop? Patrzycie w okular obracacie o kilka stopni kątowych i widzicie zupełnie inny układ kolorowych płytek. Z grafikiem w realizacji jest identycznie, dzisiaj się dowiadujesz, że następna służba nie jest pojutrze jak w grafiku tylko jutro. Jeszcze częściej jest tak, że dzisiaj nie pójdziesz do domu po skończonej wg grafiku służbie np. o godz. 18:00 tylko na 2-3 godziny przed jej zakończeniem otrzymujesz polecenie przeprowadzenia następnych czynności trwających do dnia następnego. Żadne planowanie nie wchodzi w grę a w trakcie takich działań z dala od siedziby jednostki nie zadzwonisz szefowi, że bierzesz z miejsca czynności jeden z samochodów i wracasz bo za kilka godzin musisz być tam gdzie zamierzałeś ( w naszym przypadku na pikiecie).

Właśnie dlatego są ZZ. „Junia’ – takie słowo wymawia mój kolega mając na myśli swój Związek Zawodowy. Od ponad 40 lat pracuje za oceanem. Jak relacjonuje tam związek pobiera składki, nie jest umiejscowiony w zakładzie pracy i przy pomocy prawników trzyma w ryzach zapędy „wyzyskiwaczy”. (tam ten „wyzyskiwacz” nie pozwala na pracę w nadgodzinach bo mogło by to wpłynąć na spadek wydajności pracy w dniu następnym). My mamy taką rzeczywistość, że wstępujemy do ZZ, wnosimy składki i jeszcze sami powinniśmy walczyć o swoje. Prawnik nie ma mocy. Już nie będę rozwijał problemu zostawania „po godzinach” z powodu braków kadrowych (jeszcze się jakaś Inspekcja Pracy przyplącze).

Towarzystwo się rozejdzie i pójdzie tam gdzie jest mieszkaniówka. Ilość wszczynanych spraw zmaleje. Ludzi z „dochodzeń” wtedy będzie za dużo a do „realizacji” ich nie przeniosą bo za wysoko zwartościowani. Tych wszczynających może całkiem nie braknie, bo będą Ci zupełnie nowi, ale oni mogą nie znać jeszcze tyle sposobów na skuteczną walkę w nieprawidłowościami. Strach myśleć jak to się skończy.
 
Back
Do góry