ooooooooooooooooo
Lawina podejrzanych kopert dla wiceministra
Jacek Kapica, Fot. Tomasz Gzell
PAP
Lawina listów z podejrzanymi substancjami, adresowanych "do rąk własnych" szefa Służby Celnej, dezorganizuje pracę resortu finansów. Wszystkie listy były zaadresowane do wiceministra Jacka Kapicy, od 1 lutego stojącego na czele Służby Celnej – informuje serwis newsweek.pl.
- Zawsze gdy w nadchodzącej przesyłce znajduje się tabletka, proszek czy mąka, musimy uruchamiać procedury, przyjeżdża specjalny samochód, próbka jest wysyłana do laboratorium - mówi Witold Lisicki, który zajmuje się kontaktami medialnymi szefa celników.
Według "Newsweeka", za akcją, paraliżującą pracę resortu, stoją celnicy domagający się większych uposażeń z państwowej kasy i dodatkowych przywilejów pracowniczych. Nadawcy przesyłek nie ujawniają personaliów, ale na jednej z nich znalazł się podpis "Morfeusz". Wysłanych listów może być nawet kilkaset. - Nie boję się, nie jestem chory, nie zamierzam występować o ochronę Biura Ochrony Rządu – oświadczył sprawę szef Służby Celnej.