Ostro...

Agata Flis

Nowy użytkownik
Dołączył
23 Czerwiec 2019
Posty
17
Punkty reakcji
8

Bywa na ostro...

Broń też już bywała...
nic szczególnego, w Wielkopolsce już to było przerabiane (w obu przypadkach) z tą różnicą, że nie rozpowszechniała tego żadna prasa.
 

bolo1999

Dobrze znany użytkownik
Dołączył
25 Luty 2008
Posty
3 018
Punkty reakcji
101
Miasto
warmia
nic szczególnego, w Wielkopolsce już to było przerabiane (w obu przypadkach) z tą różnicą, że nie rozpowszechniała tego żadna prasa.
Błąd...

Skutkujący brakiem postrzegania różnicy w zagrożeniach dla pracujących i dla pełniących służbę...
 

kandydat WZP

Użytkownik
Dołączył
13 Październik 2015
Posty
243
Punkty reakcji
18
I już wszystko jasne... Celnicy przyszli z łomem zrobić napad rabunkowy :p:p:p


Polska firma uruchomiła w ostatnich latach bankomaty w których można kupić i sprzedać kryptowaluty. Te tzw. bitomaty niestety często są obrabowywane, nawet jeżeli stoją w galeriach handlowych. Dlatego firma musi wprowadzać zabezpieczenia. Przykładowo samoobsługowe lokale z bitomatami mają system podwójnych drzwi. Te zewnętrzne otwierają się dopiero po zamknięciu się drzwi wewnętrznych, co ma utrudnić ucieczkę z lokalu złodziejowi.
Niedawno do jednego lokalu tej firmy weszli dwaj mężczyźni w bluzach z kapturem. Chwilę się w środku pokręcili, po czym jeden z nich zablokował wewnętrzne drzwi koszem na śmieci, co spowodowało uruchomienie procedury bezpieczeństwa i włączenie się syreny alarmowej. W tym samym momencie drugi mężczyzna wyjął narzędzie przypominające łom i zaczął dewastować alarm. Wtedy osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo lokalu, mając podgląd z kamery, była już pewna, że ma do czynienia z kolejnym napadem rabunkowym. Włączyła blokadę drzwi, rozpyliła gaz pieprzowy i zadzwoniła na policję zgłosić włamanie. Policja szybko przyjechała na miejsce i znalazła krztuszących się bandytów. Dopiero wtedy okazało się, że na lokal napadli celnicy, którzy w ten nieudolny sposób próbowali przeprowadzić kontrolę, by sprawdzić, czy bitomat nie jest może urządzeniem hazardowym.
Pamiętacie te nagłówki sprzed tygodnia? "Celnicy w pułapce. Zostali uwięzieni podczas kontroli, a do pomieszczenia wpuszczono gaz". Tak, to jest dokładnie ta sama historia.
Tak zwana kontrola zakończyła się całkowitą dewastacją lokalu. Zabrano bitomat, stanowiska komputerowe, serwer, routery, zniszczono kamerę monitoringu, zabrano kable, UPS, akumulator, zdemontowano przyciski ze stołów od stanowisk komputerowych, uszkodzono syrenę alarmową i zdewastowano obudowę bankomatu. Gdyby było to prawdziwe włamanie, szkody byłyby mniejsze.
Jeżeli funkcjonariusze nie chcą być traktowani jak bandyci, to niech nie zachowują się jak bandyci. Nikt im nie bronił rozpocząć kontroli w sposób cywilizowany, w mundurach, bez bluzy z kapturem i bez łomu w ręku. Niestety nastały takie czasy, że zamaskowany bandyta z łomem może okazać się celnikiem a anonimowy internetowy troll sędzią i wiceministrem.
żródło

Pan Mentzen, który to opublikował, kandyduje do Sejmu :)
 
Do góry