Strona 1 z 7 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 7 z 49

Temat: Tematy podatkowe

  1. #1

    Domyślnie Tematy podatkowe

    http://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosc...u-wyborow.html

    Kolejna radosna twórczość pana Modzelewskiego. Rozumiem człowiek może mieć swoje zdanie na temat reform VAT, ale pisanie że likwidacja deklaracji to pomysł na katastrofę to kompletna ignorancja i niezrozumienie tematu JPK. Deklaracje będą likwidowane bo poprostu bedą niepotrzebne skoro te same dane, a nawet wiecej bo z podziałem na poszczególne transakcje będą w JPK.

    Wystarczy stworzyć nową strukturę JPK uzupełnioną o te pola, które są w deklaracji VAT-7, a nie ma ich do tej pory w JPK czyli pola zwiazene z podatkiem przeniesieniami i ewentualnymi zwrotami VAT i VAT-7 ale i też VAT-27 są nie potrzebne.

    Mało tego, jeśli doprecyzuje się wymogi o zapis z nipem unijnym przy transakcjach wewnątrzwspólnotowych (konkretne reguły co do formatu tego numeru i weryfikacja na bramce czy jest prawidłowy) to też VAT-UE jest niepotrzebny ewentualnie zostanie dla podatników zwolnionych z VAT którzy składaja VAT-UE - tak są tacy !!!

    Podatnicy nie są głupi jeszcze JPK nie składają a już pytają po kiego grzyba oni mają jeszcze składać deklarację skoro te same dane a nawet więcej jest w JPK.

    Pan Modzelewski taki propodatnikowy, a się dziwi, że MF chce biurokrację ograniczać, czyżby nie miał zielonego pojęcia na czym polega JPK.

    A gadka, że ograniczenie deklaracjiw trakcie roku z CIT miało jakiś wpływ na zmniejszenie wpływów w tym podatku to też mrzonka. Bo co to daje że podatnik składa deklaracje cząstkowe w trakcie roku skoro i tak to co w nich wykazuje to tylko jego deklarowane kwoty, których nikt ze strony urzędu w trakcie roku nie weryfikuje, które podatnik i tak w każdej chwili może skorygować mówiąc że się pomylił. Płaci i tak tyle co sam wyliczy, a ostatecznie należne zaliczki deklaruje powtórnie w zeznaniu rocznym. Kontrole jeśli są to po latach. Tak że generalnie deklaracja cząstkowa pozwala urzędowi porównać czy podatnik wpłacił tyle co zadeklarował czy inaczej jaki to ma sens chyba tylko taki, żeby pracownikom US przywrócić dodatkową niepotrzebną robotę w miejsce kontrolowania.

    Ubytki w CIT raczej wynikają z powszechnej optymalizacji, ale tutaj raczej pan M. nie doradzi ministerstwu jak z tym walczyć bo to jego chleb. Nie jestem fachurą od CIT ale czy czasem likwidacja deklaracji cząstkowych nie zbiegła sie w czasie z likwidacją ograniczenia co do zaliczania w koszty usług niematerialnych z rajów podatkowych? Ktoś ten niewygodny fakt przemilczał.
    Ostatnio edytowane przez uKISzony ; 05-01-2018 o 18:10

  2. Reklama Google
    Reklama Google

    Dołączył
    05-03-2013
    Postów
    999
  3. #2

    Domyślnie

    Mam wrażenie, że od dawna Witold Modzelewski więcej szkodzi niż pożytku przynosi.

  4. #3

    Domyślnie

    Warto przeczytać na poprawę humoru. Jak już rzeźnik z chałturnikem próbują złotego strzału na vacie, to chyba pora zmieniać zasady gry. No i brawa dla kolegów za czujność.
    https://m.bankier.pl/wiadomosc/Chcie...m-4057807.html

  5. #4

    Domyślnie

    Cytat Napisał Grupa rezerwy Zobacz post
    Warto przeczytać na poprawę humoru. Jak już rzeźnik z chałturnikem próbują złotego strzału na vacie, to chyba pora zmieniać zasady gry. No i brawa dla kolegów za czujność.
    https://m.bankier.pl/wiadomosc/Chcie...m-4057807.html
    Smutne w tym wszystkim jest to, że z nimi nikt się nie będzie patyczkował i pójdą siedzieć. Natomiast pseudobiznesmeny i pseudo działacze sportowi w naszym kraju z reguły za skuteczne wyłudzenia idące w miliony jeśli wogóle siedzą to dwa miesiące w areszcie. Poza tym im włos z głowy nie spada, nawet pieniędzy neei muszą oddawac bo sąd przyjmuje na słowo, że wydali.

  6. #5

    Domyślnie

    Cytat Napisał Grupa rezerwy Zobacz post
    Warto przeczytać na poprawę humoru. Jak już rzeźnik z chałturnikem próbują złotego strzału na vacie, to chyba pora zmieniać zasady gry. No i brawa dla kolegów za czujność.
    https://m.bankier.pl/wiadomosc/Chcie...m-4057807.html
    W tej sytuacji chyba nawet Stevie Wonder by się zorientował, że coś nie gra. Ale - sądząc po tym przykładzie - wygląda na to, że chyba nie ma durnoty na jaką by się nie porwali polscy "Janusze biznesu".

    Cytat Napisał uKISzony Zobacz post
    (...)A tak na poważnie to jeśli wprowadzą taką sytuacje to pewnie będą jakieś przepisy przejściowe.
    Wczoraj powątpiewałem w umiejętność przewidywań szeroko rozumianego emefu w zakresie skutków działań uchwalanych przepisów, a już dzisiaj w GP przykład działań urzędników tego ministerstwa... ( nie będę się rozpisywał - to trzeba przeczytać ).

    http://podatki.gazetaprawna.pl/komen...y-jpk-vat.html

    Nieważne prawo, nieważna logika ( nawet tylko na poziomie szkoły średniej a może nawet i podstawowej ) - ważna interpretacja ministerialnego urzędasa. Wypisz wymaluj narracja stosowana w telewizji publicznej.
    A co do wątpliwości autorki tekstu, takie sytuacje już mają miejsce. W przesłanych do urzędów raportach za wrzesień niezgodności ( z punktu widzenia góry ) od groma. No ale jak się porównuje JPK za miesiąc z wartościami z deklaracji kwartalnej, to nic dziwnego że są rozbieżności. Ludzie z emefu - myślcie. To nie boli.
    Ostatnio edytowane przez Skarbowiec Nieetosowy ; 11-01-2018 o 19:42

  7. #6

    Domyślnie

    Biedny podatnik. A potem okazuje się, że odlicza VAT od kwartalnika, który tego VATu ostatecznie nie płaci i jakoś nie dziwi go to, że ktoś mu taniej niż wszyscy inni towar oferuje, za to dziwi go, że urzędnicy podejrzewają go o udział w karuzeli. A urzędy nie mogą nic z tym zrobić bo muszą czekać ze związanymi rękami do końca kwartału kiedy jest pozamiatane, ewentualnie mogą ABW poinformować po fakcie ale na podsłuchy już za późno. Jeśli VAT ma być szczelny to wszyscy muszą się rozliczać w tym samym terminie inaczej to nie ma sensu.
    Jeśli JPK ma działać z opóźnieniem trzymiesięcznym bo ktoś rozlicza sie miesięcznie i odliczył VAT w styczniu od kogoś kto rozlicza się kwartalnie i trzeba czekać bo może to wykaże w JPK w marcu to całość traci sens.
    Pani redaktor się dziwi a odpowiedź jest bardzo prosta. Ministerstwo musiało obejść przepisy dyrektywy. Nie mogło wprost zlikwidować kwartalnego prawa do rozliczenia więc obeszli to przez ordynację i przepis o comiesięcznym JPK. To ma sens i jest logiczne choć można twierdzić, że ma wątpliwe podstawy prawne.

    A jeśli w raportach JPK będą błędy z tytu niezgodności z deklaracją, gdzie jest ona kwartalna, to znaczy, że Wrocław nie odrobił lekcji poprostu.

    Co do urzędów wyspecjalizowanych to reforma naprawdę jest potrzebna bo niby są urzędy wyspecjalizowane, niby podlegają pod nie duże podmioty, niby robią to co mają robić, ale w CIT mizeria, poza tym pod te urzędy podlegają także podmioty z kapitałem zagranicznym czyli spółki z o. o. Turków sprzedajacych swetry czy innych Azjatów z fastfoodem na bazarze, którzy nie mogąc legalnie założyć zwykłej działalności, ale korzystając ze swobody przepływu kapitału w ten sposób sobie radzą. Takzę taki urząd wyspecjalizowany jak chce to może sobie uprościć materie do kontroli i jakąś pracę znaleźć "owocną".
    Ostatnio edytowane przez uKISzony ; 11-01-2018 o 21:18

  8. #7

    Domyślnie

    Co sądzicie o piśmie Walczaka? Wg. mnie potwierdza, że jedne UCSy w kwestii podatków się rozwiną, a inne zwiną. Cała Polska nie może robić w Warszawie - a tam jest najwięcej taxdefraudów. Dlatego w jednych województwach mówi sie o transferze ludzi z US do UCS, w innych cywilechodzą na praktyki do US.
    Walczak nic nie potwierdza i niczemu nie zaprzecza. Rządzi geografia... Przynajmniej w podatkach.
    PS. A kto wygrzebał te obrazy od rzeźnika? Toż to stara teczka, jeszcze za Uksu to rozgryźli...

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
...
vBDreams